Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Styl moda i dom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Styl moda i dom. Pokaż wszystkie posty

Witajcie! Wspaniała pogoda za oknem zdecydowanie nastraja wiosennie, wieczoru ubywa, jednak zawsze znajdzie się choć chwila na dobrą książkę. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z dwoma egzemplarzami "I cóż, że o Szwecji" autorstwa Natalii z mojego ulubionego Szwecjobloga! Aby zdobyć swój własny egzemplarz wystarczy puścić wodze fantazji i poszaleć ze swoją kreatywnością pisząc opowiadanie :)
Diamentową opaskę mogliśmy wiele razy podziwiać na głowach Victorii i Madeleine, kiedy były młodymi dziewczynami. A królowa Silvia wpinała diamentową opaskę we włosy i łączyła z okazałą tiarą. Wszystko wskazuje na to, że opaska wykonana została z dwóch naszyjników z diamentami i nieco usztywniana na ramie do noszenia we włosach jak robiły to Victoria czy Madeleine. Jej pochodzenie owiane jest tajemnicą. Nie wiadomo kiedy i jak tiara znalazła się w posiadaniu Szwedzkiej Rodziny Królewskiej.
Opaska w ostatnich latach jest coraz rzadziej noszona i możemy spodziewać się, że wróci do łask kiedy Estelle i Leonore dojrzeją do wieku noszenia swoich pierwszych tiar.
Dzisiejszy post niestety bardzo krótki, jednak już w przyszły weekend na blogu znajdziecie serię trzech postów poświęconych księżnej Margaret, jej córce i biżuterii przez nią noszonej.
Dzisiejszy post niestety bardzo krótki, jednak już w przyszły weekend na blogu znajdziecie serię trzech postów poświęconych księżnej Margaret, jej córce i biżuterii przez nią noszonej.
Embed from Getty Images
W czwartek o 18:30 rozpoczęła się emisja pierwszej części programu Pałac Drottningholm- królewski dom. Program możecie obejrzeć online tutaj - KLIK. W piątek została wyemitowana druga część programu, możecie ją zobaczyć tutaj - KLIK.
W czwartek o 18:30 rozpoczęła się emisja pierwszej części programu Pałac Drottningholm- królewski dom. Program możecie obejrzeć online tutaj - KLIK. W piątek została wyemitowana druga część programu, możecie ją zobaczyć tutaj - KLIK.
Jak podały dzisiaj media, pierwsza część została nakręcona na początku ubiegłego roku. W jeden z części programu królowa Silvia opowiada o uczynnych duszkach, które zamieszkują Pałac Drottningholm. Historia opowiedziana przez monarchinię szybko została przekazana przez media nie tylko w Szwecji, ale i na całym świecie.
Są tu duchy, jest ich wiele. Istnieje wiele historii o nich, istnieją również mali przyjaciele ... duchy. Są bardzo przyjazne, ale czasami czujesz, że nie jesteś sam. Czuć, kiedy chodzą tu w ciemności. To bardzo ekscytujące.
mówi królowa Silvia w programie. Podkreśla jednak, że są one "nieszkodliwe".
Księżniczka Christina, która między innymi napisała książkę o Drottningholm, również pojawia się w programie. Zgadza się z królową, że w Pałacu istnieją duchy.
Oprócz historii o duchach pojawiają się również bardziej zabawne opowieści. Królowa Silvia opowiada chociażby o świętach Bożego Narodzenia.
Nie ma się czego bać, emanuje od nich dobroć. Co jeśli one mogłyby coś powiedzieć?
Księżniczka Christina, która między innymi napisała książkę o Drottningholm, również pojawia się w programie. Zgadza się z królową, że w Pałacu istnieją duchy.
Oczywiście, że istnieją. One nawiedzają wszystkie stare domy. Jest dużo energii w tym domu i byłoby dziwne, gdyby nie znalazło to odzwierciedleni a w małych dźwiękach i kształtacg. We wszystkich starych domach istnieją historie o duchach.
Oprócz historii o duchach pojawiają się również bardziej zabawne opowieści. Królowa Silvia opowiada chociażby o świętach Bożego Narodzenia.
To jest zawsze bardzo miłe. Wigilia odbywa się tam, gdzie mieszkamy, w prywatnej części pałacu lub w piwnicy, albo w starej kuchni Oscara II. To jest zawsze bardzo miłe. Myślę, że to ważne, aby mieć pewną tradycję. Jako przykład, Święty Mikołaj przychodzi z prezentami i przynosi ducha Bożego Narodzenia do rodziny, a może przede wszystkim do najmłodszych.
Zanim dzieci dorosną Święty Mikołaj jest bardzo ważny. Widzimy go zawsze z brzuszkiem i worem z prezentami, że aż trudno mu chodzić, bo jest taki ciężki! Ale w zeszłym roku Estelle była bardzo nerwowa, szczęśliwa i podekscytowana. To było bardzo ekscytujące, że Święty Mikołaj przyjdzie, a ona zobaczyła, że zbliża się do Pałacu.
Opowiada królowa Silvia. Jednak napięte oczekiwanie szybko zmieniło się w rozczarowanie.
Nagle go nie było! Była bardzo rozczarowana i zapytała: "Gdzie on poszedł?" Nie widziałam go ale nagle poszedł w zupełnie innym kierunku, a następnie strażnik pałacu przyłapał go.
mówi Silvia w programie i śmieje się głośno. Okazało się, że Święty Mikołaj został zabrany przez straż pałacową, ponieważ nie był w stanie pokazać identyfikacji.
Jest oczywiste, że Święty Mikołaj ma identyfikator? On nie miał,
Jest oczywiste, że Święty Mikołaj ma identyfikator? On nie miał,
mówi Silvia i podsumowuje:
Wszystkie rodziny chcą budować swpje tradycj e na urodziny i Boże Narodzenie i my również staramy się to robić.
Druga część programu zostanie wyemitowana jutro, link do niej zostanie podany w tym poście. W najbliższym czasie pojawi się również więcej cytatów z tego programu.
Szwedzka Rodzina Królewska jest dobrze znana z historycznych klejnotów, jednak do ulubionych tiar królewskich fanów należy diadem, który znalazł się w posiadaniu rodziny królewskiej dopiero w drugiej połowie lat "80 ubiegłego wieku. Mowa tutaj o the Modern Fringe Tiara, która obecnie kojarzy się przede wszystkim z księżniczką Madeleine.
Po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć tę tiarę na głowie królowej Silvii, nieoficjalnie mówi się, że była ona prezentem od króla Karola Gustawa z okazji 10 rocznicy ślubu monarchów przypadającej w 1986 roku. Dwór królewski jednak nigdy tego nie potwierdził i nie skomentował skąd pochodzi tiara, stwierdzając jedynie, że "jest osobistą własnością, a nie jednym z klejnotów skarbca Bernadotte". W ostatnich latach to księżniczka Madeleine nosi tę tiarę, zarówno jako naszyjnik (bankiet przed ślubem księżniczki Victorii w 2010 roku) oraz tiarę. Księżniczka Victoria miała okazję raz założyć the Modern Fringe tiara, jako naszyjnik.
Tak jak nazwa wskazuje tiara jest bardzo nowoczesna, pionowe diamenty nie mają kształtu kolców ani stożków, co jest dość niespotykane i daje niespotykany efekt przypominający fleur-de-lys. Każdy pionowy diament wykończony jest dwoma okrągłymi diamentami po bokach i większym na środku. Nosząc ją jako tiarę montuje się specjalny stelaż, który unosi ją do góry, kilkakrotnie było go widać, kiedy tiarę nosiła królowa Silvia, z kolei księżniczka Madeleine zakryła go białymi kwiatkami w dniu swojego ślubu.
Wczoraj wieczorem dwór królewski zdradził tajemnice tiary księżnej Sofii! Piękną tiarę idealnie pasującą do księżnej możemy podziwiać od półtora roku, jak potwierdził dwór jest ona prezentem ślubnym dla księżnej. Jednak dopiero teraz zdradzono skąd tak naprawdę pochodzi.
Dwór królewski nigdy nie zabrał głosu w sprawie doniesień o tym, że para królewska zdecydowała się zamówić nową tiarę specjalnie dla swojej przyszłej synowej. Szybko uznano, że jest ona zupełnie nowa, szczególnie, że nikt z rodziny królewskiej wcześniej jej nie nosił. Okazuje się jednak, że tiara oryginalnie była naszyjnikiem i czekała w skarbcu na odpowiedni moment.
Królowa Silvia otrzymała piękny naszyjnik z diamentami i szmaragdami w prezencie od niedawno zmarłego króla Tajlandii. Przez lata leżał on w skarbcu, a kiedy stało się jasne, że Sofia Hellqvist wejdzie do rodziny królewskiej i przyjmie oficjalny tytuł, król i królowa w tajemnicy zlecili przerobienie naszyjnika na tiarę. Nowy diadem przekazali przyszłej księżnej w prezencie ślubnym, o czym dwór oficjalnie poinformował w dniu ślubu, szybko nadano mu wymowną nazwę "Princess Sofia's Emerald and Diamond Tiara". Nie wiadomo w którym roku królowa otrzymała prezent od króla Tajlandii, para królewska odwiedziła ten kraj ostatni raz 10 lat temu, kiedy król Bhumibol Adulyadejs świętował 60 lat swojego panowania. Z kolei trzy lata wcześniej, w 2003 roku, król i królowa złożyli oficjalną wizytę państwową w Tajlandii.
"Nie jest łatwo wrócić do kraju, którego byłam królową, już bez żadnych tytułów i godności królewskich, a tylko jako zwykła matka chrzestną chłopca, któremu zostanie nadane imię Filip. (...)
To jest jak sen. Otwierają się drzwi samolotu i sen trwa. Aplauz jest coraz donośniejszy. Okrzyki: "Wiwat Królowa!" są dla mych uszu jak pocałunki i objęcia powitalne.
Z wysokości obserwuję ten spektakl niemal sparaliżowana czymś bardzo głębokim i niewytłumaczalnym.
Oczy mi się szklą, wzrok mętnieje. Zdaje sobie sprawę, że płaczę. Ponownie moja angielska krew zmienia się w tę, która pewnego odległego dnia przeobraziła sens mojego istnienia - nigdy tak bardzo nie czułam się Hiszpanką jak w tych chwilach.
Schodzę po schodach bez zachwiania, bez strachu, że czas okaże się bezlitosny wobec moich nóg. Na dole czeka na mnie mój syn Jan. Za nim widzę niemal całą moją rodzinę w tym mojego wnuka Jana Karola, generała José Lacallego Karragę - w imieniu głowy państwa - oraz czterech Ministrów w towarzystwie swych żon. (...)
Wokół nich wszystkich około setki dziennikarzy i fotografów prasowych szykuje się do uwiecznienia tych jakże niespodziewanych, ale i ujmujących historycznych wydarzeń.
Rozemocjonowana, nadal schodzę po schodach i jednocześnie podziwiam, jakbym śniła, ten niezamierzony tłum ludzi, którzy mnie witają, machając chusteczkami i chorągiewkami oraz wiwatując tak, jak tego w ogóle nie oczekiwałam.
Mój syn Jan zbliża się krok po kroku. Obejmuje mnie. Natychmiast biorę go za rękę i powoli, w najlepszym stylu wyuczonym w młodości, dyfam przed nim, by wszyscy, którzy na nas patrzą, wiedzieli, że prawdziwym królem Hiszpanii jest on.
Aplauz się wzmaga jak przypływ nieodwracalnej fali aprobaty, przypieczętowując tym samym akt uszanowania."
Mercedes Salisaches, popularna hiszpańska dziennikarka i zdobywczyni nagrody Alfonsa X Mądrego za książkę Wygnana Królowa", wciela się w rolę królowej Wiktorii Eugenii Battenberg i z jej perspektywy opisuje życie hiszpańskiej królowej.
Wiktoria Eugenia to prababka obecnego króla Hiszpanii, Filipa. Jego chrzest był dla królowej możliwością powrotu do kraju po trzydziestu siedmiu latach wygnania. Właśnie w środę 7 lutego 1968 roku rozpoczyna się akcja książki. Wiktoria Eugenia w towarzystwie księżnej Grace z Monako kończy przygotowywać się do wyjazdu i wspomina początki znajomości z księżna. Na następnych stronach śledzimy powitanie byłej królowej i jej pobyt w ojczyźnie, przeplatane wspomnieniami z przeszłości, dzieciństwa, małżeństwa. Na kartach poznajemy również od podszewki sytuację polityczną Hiszpanii i położenie w jakim znalazła sie rodzina królewska. Akacja kończy się śmiercią królowej 14 kwietnia 1969 roku.
Dzięki układowi rozdziałów z zaznaczonymi datami i miejscem akcji mamy wrażenie, że czytamy pamiętnik napisany przez samą królową. Książka oparta jest na podstawie książek, czasopism i wspomnień, a Autorka stara się jak najdokładniej i najrzetelniej ukazać obraz byłej królowej. Książkę pochłania się całymi stronami, dzięki prostemu językowi. Dla nas królewskich fanów z całą pewnością to niezwykle ciekawa pozycja, nie często mamy okazję w Polsce znaleźć książki tego typu.
Śluby królewskie od lat fascynują rzesze na całym świecie. Historie miłosne przyszłych królów lub niekiedy królowych porywają miliony fanów i ściągają ich przed telewizory w tym najważniejszym dniu... królewskiego ślubu. Każdy, najmniejszy aspekt jest dokładnie analizowany i wyczekiwany, od listy gości, przez przemówienia po suknię ślubną. Każdy moment wywołuje emocje od radosnego śmiechu po łzy wzruszenia, i to nie tylko u fanów, a także koronowanych głów.

Dzisiaj na blogu znajdziecie dość subiektywną listę najpiękniejszych ślubów królewskich. Zdecydowałam się wybrać te, które mnie osobiście najbardziej zachwyciły i zapadły w pamięć. Kolejność jest jak najbardziej przypadkowa, nie potrafiłabym uporządkować takiej listy, starałam się je jednak jak najbardziej "pomieszać" między sobą.
Książę Albert II i Charlene Wittstock
1 lipca 2011 roku
Embed from Getty Images
Ślub owiany skandalem, jednak zdecydowanie jeden z moich ulubionych. Elektryzował mnie najbardziej obok szwedzkich ślubów. Charlene ogromnie zachwyciła mnie już na ślubie księżniczki Victorii i Daniela Westlinga w 2010 roku. Ceremonia odbyła się na dziedzińcu Pałacu Książęcego a przyjęcie weselne w Operze.
Księżniczka Madeleine i Christopher O'Neill
8 czerwca 2013 roku
Wspaniałe połączenie tradycji i nowoczesności. Najbardziej prywatny z trzech królewskich ślubów w Szwecji tego pokolenia stał się ogromną inspiracją dla wielu. Choć księżniczka poślubiła bankiera amerykańsko-angielskiego pochodzenia ślub był kwintesencją szwedzkiej tradycji. Szczególna oprawa muzyczna już od samego początku ceremonii i skromna dekoracja kościoła podbiły serca milionów przed telewizorami.
Książę William i Catherine Middleton
29 kwietnia 2011 roku
Najbardziej nagłośniony królewski ślub ostatnich lat, nic dziwnego, Brytyjska Rodzina Królewska cieszy się zdecydowanie największą popularnością. Dla mnie zdecydowanie zapamiętany dzięki nagłośnieniu go również w Polsce. Dobrze pamiętam jak biegłam do domu go obejrzeć. Miejmy nadzieję, że kolejny królewski ślub w Wielkiej Brytanii odbędzie się w sobotę, a nie piątek. Niestety chyba jeszcze trochę na taki poczekamy.
Książę Willem Alexander i Maxima Zorreguieta
2 lutego 2002 roku
Jeden z tych ślubów, który wzrusza mnie ilekroć go oglądam. Radość młodej pary oraz łzy Maximy podczas ceremonii, kiedy zagrano ulubione tango jej nieobecnego taty od lat wywołują u mnie łzy.
Książę Carl Philip i Sofia Hellqvist
13 czerwca 2015 roku
Czy to ta miłość bijąca od pary? Czy oprawa ślubu? Zdecydowanie to i to. Ślub Carla Philipa i Sofii zdecydowanie najbardziej, obok ślubu Victorii i Daniela, przypominał dla mnie bajkę. Dodając do tego prawdziwy triumf miłości i księżniczkę Estelle jako małą druhnę ciężko powstrzymać łzy.
Książę Frederik i Mary Donaldson
14 maja 2004 roku
Poznali się w klubie w Sydney podczas IO, a książę na randki z australijską dziewczyną przemierzał późnej pół świata. Romans i ślub jak z bajki, która nie przestaje trwać, dwanaście i pół roku po ślubie patrzą na siebie tak jak w dniu zaślubin. Książę Frederik powstrzymujący łzy na widok przyszłej żony to jeden z najlepszych wyciskaczy łez wszech czasów.
Książę Felix i Claire Lademacher
21 września 2013 roku
Embed from Getty Images
Książę Felix jest drugim synem Wielkiego Księcia Luksemburga i jak na razie jest drugi w kolejce do wielkoksiążęcego tronu. Swoją przyszłą żonę poznał w Szwajcarii, gdzie oboje uczęszczali do Collège Alpin International Beau Soleil. Ślub kościelny pary odbył się w Bazylice Świętej Marii Magdaleny we Francji. Małżonkowie zaskoczyli wybierając utwór Paradise podczas swojej ceremonii ślubnej. Dlaczego lubię ten ślub? Ciężko stwierdzić, Felix i Claire zachwycili mnie swoją naturalnością i ciepłem już w dniu swoich zaręczyn.
Księżniczka Victoria i Daniel Westling
19 czerwca 2010 roku
Księżniczka i trener, a może nawet księżniczka i żaba? Para i ślub będące najprawdziwszą definicją "triumfu miłości". Czekali osiem lat na swój ślub i wzruszyli nim (nadal wzruszają) miliony fanów. Choć nie tak nagłośniony jak ślub Williama i Kate, zdecydowanie największy w historii. Żaden królewski ślub w historii (ba żadna królewska uroczystość) nie zebrała tylu koronowanych głów w jednym miejscu. Nic w tym dziwnego, Victoria uznawana jest za jedną z najsympatyczniejszych europejskich arystokratek i przyjaźni się z następcami tronów i monarchami niemal wszystkich domów panujących. Nikogo nie dziwiły więc łzy królewskich kuzynek i kuzynów. Przemowa księcia Daniela wzruszyła i podbiła serca wszystkich Szwedów.
Jakie są Wasze ulubione śluby królewskie? Które zapadły Wam w pamieć bądź podobają się najbardziej? Czekam na Wasze komentarze!
Królewskie rodzicielstwo nie jest usłane różami, oficjalne obowiązki często zabierają cenny czas z dziećmi. A rolę rodziców przejmują nianie, które mają ogromny wkład w wychowanie królewskich potomków. Bardzo dobrze przekonał się o tym król Carl Gustaf, który tęsknił podwójnie, za mamą, której prawie nie było i tatą, którego nigdy tak naprawdę nie poznał. Za to zawsze obok była "Nenne", niania i zarazem jedną z najbliższych królowi osób. Kiedy musiała opuścić Pałac Haga mały Carl Gustaf dostał niekontrolowanego napadu płaczu, "moje próby uspokojenia go były bez sensu. Po prostu płakał bez względu na to, co robiłam" wspominała po latach księżniczka Birgitta, najstarsza siostra króla.
Kiedy król sam doczekał się dzieci, starał sie być bardziej obecnym ojcem. Szybko jednak okazało się, że nie jest to takie proste. Oficjalne obowiązki zmuszały parę królewską do zostawiania dzieci z nianami, co miało szczególny wpływ na Victorię i Madeleine, które teraz niechętnie opuszczają swoje dzieci. Krytyka młodszej z sióstr stała się już chlebem powszednim, zamiast wypełniać oficjalne obowiązki Madeleine w pełni poświęciła się macierzyństwie. Jak sama mówi, chce dać swoim dzieciom to czego ona nie miała. "Moi rodzice byli bardzo kochający, ale nie było ich dużo, wypełniali swoje zobowiązania, a ja bardzo to przeżywałam. Więc czuję, że chcę poświęcić cały swój czas moim dzieciom. Tego brakowało mi w dzieciństwie", mówiła w ubiegłym roku księżniczka Madeleine.
"Między mną i Carlem Philipem są tylko dwa lata różnicy, a nasze relacje również były stosunkowo spokojnie, ale Madeleine, pamiętam ją jako całkiem inną. Gwałtownie protestowała", wspomina księżniczka Victoria. "Dopiero teraz rozumiem, jak trudno było dla mamy nas opuścić. To zawsze było smutne, kiedy wychodzili lub wyjeżdżali" - kontynuuje Następczyni Tronu.
Już w 1979 roku para królewska zatrudniła pierwszą i tak naprawdę najważniejszą nianię w życiu książęcego trio, Elizabeth Mattsson (późnej Zimmermann). Była przy dzieciach praktycznie przez całe ich dzieciństwo, a współpracę z dworem królewskim zakończyła dopiero w 1991 roku, kiedy sama zakładała rodzinę. Jak wiadomo w latach '80 para królewska przez kilka lat zatrudniała młodą dziewczynę należącą do kościoła Zielonoświątkowego, Evę Andersson. Nie ma jednak bardziej szczegółowych informacji na jej temat. Ważne miejsce dla Madeleine zajmowała również druga niania, pracująca dla rodziny królewskiej bardzo długo, Ase Fotland (teraz Blomqvist).
Księżniczka Victoria jest teraz matką dwójki dzieci i skorygowała swój kalendarz, tak jak w 2012 roku, po narodzinach córeczki. Teraz chce się poświęcić dzieciom i dać im jak najwięcej z siebie. Nie zmienia to jednak faktu, że pomoc niań jest niezbędna. Kiedy Estelle przyszła na świat Victoria i Daniel zdecydowali się zwrócić do najbliższej i zaufanej osoby, dawnej niani Victorii, Elizabeth Zimmermann. "Pracowałam dla rodziny królewskiej przez tyle lat i mam zasadę, by nigdy o nich nie mówić " mówiła Aftonbladet. Elizabeth pomagała młodym rodzicom w pierwszych miesiącach życia Estelle. Wiadome jednak było, że nie wróci na stałe. Dlatego też jesienią 2012 roku Victoria i Daniel zgłosili się do ekskluzywnej agencji Eden Nannies London. Z tej samej agencji przed laty korzystali także książę Frederik i księżna Mary z Danii. Jak można było przeczytać w zgłoszeniu "pary z Solnej", młodzi rodzice szukali osoby otwartej, aktywnej i doświadczonej, która nie pali. Rodzina poinformowała, że "dużo podróżuje" i wymaga "dyskrecji i szacunku dla prywatności rodziny". Zgłoszone wynagrodzenie wynosiło 6 tysięcy szwedzkich koron królewskich na tydzień, a oferta obejmowała zakwaterowanie, wyżywienie i własny samochód. Szybko stało się jasne, że to właśnie książęca para poszukuje opiekunki dla Estelle.
To właśnie za pośrednictwem agencji Victoria i Daniel znaleźli Adeline Petersson, która po raz pierwszy pojawiła się z Estelle na Victoriadagen w 2013 roku. Miała wówczas 22 lata i jak podały media dorastała w Goteborgu, a szczególnie w Kungälv. Prace dla książęcej rodziny rozpoczęła w czerwcu 2013 roku, na pełen etat. "Będzie wykonywać swoje zadanie śpiewająco. Jest wspaniałą, dobrą dziewczyną, która dba o innych, jest szczera i ma bardzo dobre serce." - chwaliła Adeline pastor z Kungälv. Także Elizabeth Zimmermann dała parze książęcej najlepsze referencje do co Adeline.
Książęca para dobrze wiedziała, że bardzo ważny w wychowaniu Estelle będzie język angielski, dlatego też postanowili zatrudnić dla córeczki drugą nianie, która będzie ją uczyła tego języka. W poszukiwaniach pomógł młodym rodzicom przyjaciel, Bertil Hult. Wybór padł na pochodzącą z Australii Katie Millington. Nie wiadomo jednak kiedy dokładnie niania zaczęła swoją pracę. Przedwczoraj media obiegła wiadomość o odejściu Katie. Dla książęcej rodziny pracowała przez trzy lata, a Pałac Haga opuściła pod koniec ubiegłego tygodnia.
Księżniczka Madeleine, po urodzeniu Leonore, zatrudniła wraz z mężem nianie, która zamieszkała we własnym apartamencie w tym samym budynku co książęca rodzina. Jednak kiedy Madeleine i Christopher postanowi przenieść się do Europy niania zdecydowała się zakończyć współpracę. Najpierw Madeleine i Christopher z córeczką zamieszkali w Szwecji. Wówczas Madeleine, tak jak wcześniej Victoria, zwróciła się o pomoc do najbardziej zaufanej osoby, swojej własnej niani. Ase Blomqvist. W razie potrzeby dawna niania towarzyszyła Madeleine i pomagała jej przy córeczce. Kiedy księżniczka wraz z mężem, córeczką i mamą odwiedziła Watykan, Leonore towarzyszyła jednak, Elizabeth Zimmermann.
O ile Ase może czasami pomóc Madeleine, o tyle księżniczka potrzebowała pomocy w większym wymiarze godzin. Poszukiwania nie były jednak trudne. Podczas wizyty na Gotlandii, w czerwcu, małej księżniczce towarzyszyła młoda niania, Louise Blomqvist... córka Ase. Młoda dziewczyna mówi biegle po angielsku i od kilku miesięcy mieszka w Anglii jako niania Leonore i Nicolasa na pełen etat. Zdolności lingwistyczne Louise okazały się bardzo ważne, może dogadać się zarówno z Madeleine i Christopherem oraz pomagać Madeleine w nauce dzieci szwedzkiego.
Co ciekawe, jak na razie książę Carl Philip i księżna Sofia nie zdecydowali się na pomoc niani. Król powiedział ostatnio w rozmowie z mediami "Sofia dzisiaj została w domu i zaprosiła nas na obiad. Starają się robić sami jak najwięcej. Ale muszą uzyskać pomoc, wsparcie i trochę wytchnienia tak jak wszyscy rodzicie."
Nianie odgrywają ważną rolę w wychowaniu książęcych dzieci. W ich pracy ważna jest mobilność i możliwość podróżowania. Najczęściej rodzice wybierają młode dziewczyny, które same nie założyły jeszcze własnych rodzin, a swoje współprace z rodziną królewską i wkład w wychowanie królewskich potomków kończą wraz z podjęciem decyzji założeniu własnych rodzin. Nianie są bardzo ważne w życiu królewskich dzieci i nigdy o nich nie zapominają. Książęce trio zapraszało swoje dawne nianie na własne śluby i chrzciny swoich dzieci, co najważniejsze, to właśnie im zaufało powierzając jako pierwszym swoje własne potomstwo.
Kiedy król sam doczekał się dzieci, starał sie być bardziej obecnym ojcem. Szybko jednak okazało się, że nie jest to takie proste. Oficjalne obowiązki zmuszały parę królewską do zostawiania dzieci z nianami, co miało szczególny wpływ na Victorię i Madeleine, które teraz niechętnie opuszczają swoje dzieci. Krytyka młodszej z sióstr stała się już chlebem powszednim, zamiast wypełniać oficjalne obowiązki Madeleine w pełni poświęciła się macierzyństwie. Jak sama mówi, chce dać swoim dzieciom to czego ona nie miała. "Moi rodzice byli bardzo kochający, ale nie było ich dużo, wypełniali swoje zobowiązania, a ja bardzo to przeżywałam. Więc czuję, że chcę poświęcić cały swój czas moim dzieciom. Tego brakowało mi w dzieciństwie", mówiła w ubiegłym roku księżniczka Madeleine.
"Między mną i Carlem Philipem są tylko dwa lata różnicy, a nasze relacje również były stosunkowo spokojnie, ale Madeleine, pamiętam ją jako całkiem inną. Gwałtownie protestowała", wspomina księżniczka Victoria. "Dopiero teraz rozumiem, jak trudno było dla mamy nas opuścić. To zawsze było smutne, kiedy wychodzili lub wyjeżdżali" - kontynuuje Następczyni Tronu.
Już w 1979 roku para królewska zatrudniła pierwszą i tak naprawdę najważniejszą nianię w życiu książęcego trio, Elizabeth Mattsson (późnej Zimmermann). Była przy dzieciach praktycznie przez całe ich dzieciństwo, a współpracę z dworem królewskim zakończyła dopiero w 1991 roku, kiedy sama zakładała rodzinę. Jak wiadomo w latach '80 para królewska przez kilka lat zatrudniała młodą dziewczynę należącą do kościoła Zielonoświątkowego, Evę Andersson. Nie ma jednak bardziej szczegółowych informacji na jej temat. Ważne miejsce dla Madeleine zajmowała również druga niania, pracująca dla rodziny królewskiej bardzo długo, Ase Fotland (teraz Blomqvist).
Księżniczka Victoria jest teraz matką dwójki dzieci i skorygowała swój kalendarz, tak jak w 2012 roku, po narodzinach córeczki. Teraz chce się poświęcić dzieciom i dać im jak najwięcej z siebie. Nie zmienia to jednak faktu, że pomoc niań jest niezbędna. Kiedy Estelle przyszła na świat Victoria i Daniel zdecydowali się zwrócić do najbliższej i zaufanej osoby, dawnej niani Victorii, Elizabeth Zimmermann. "Pracowałam dla rodziny królewskiej przez tyle lat i mam zasadę, by nigdy o nich nie mówić " mówiła Aftonbladet. Elizabeth pomagała młodym rodzicom w pierwszych miesiącach życia Estelle. Wiadome jednak było, że nie wróci na stałe. Dlatego też jesienią 2012 roku Victoria i Daniel zgłosili się do ekskluzywnej agencji Eden Nannies London. Z tej samej agencji przed laty korzystali także książę Frederik i księżna Mary z Danii. Jak można było przeczytać w zgłoszeniu "pary z Solnej", młodzi rodzice szukali osoby otwartej, aktywnej i doświadczonej, która nie pali. Rodzina poinformowała, że "dużo podróżuje" i wymaga "dyskrecji i szacunku dla prywatności rodziny". Zgłoszone wynagrodzenie wynosiło 6 tysięcy szwedzkich koron królewskich na tydzień, a oferta obejmowała zakwaterowanie, wyżywienie i własny samochód. Szybko stało się jasne, że to właśnie książęca para poszukuje opiekunki dla Estelle.
To właśnie za pośrednictwem agencji Victoria i Daniel znaleźli Adeline Petersson, która po raz pierwszy pojawiła się z Estelle na Victoriadagen w 2013 roku. Miała wówczas 22 lata i jak podały media dorastała w Goteborgu, a szczególnie w Kungälv. Prace dla książęcej rodziny rozpoczęła w czerwcu 2013 roku, na pełen etat. "Będzie wykonywać swoje zadanie śpiewająco. Jest wspaniałą, dobrą dziewczyną, która dba o innych, jest szczera i ma bardzo dobre serce." - chwaliła Adeline pastor z Kungälv. Także Elizabeth Zimmermann dała parze książęcej najlepsze referencje do co Adeline.
Książęca para dobrze wiedziała, że bardzo ważny w wychowaniu Estelle będzie język angielski, dlatego też postanowili zatrudnić dla córeczki drugą nianie, która będzie ją uczyła tego języka. W poszukiwaniach pomógł młodym rodzicom przyjaciel, Bertil Hult. Wybór padł na pochodzącą z Australii Katie Millington. Nie wiadomo jednak kiedy dokładnie niania zaczęła swoją pracę. Przedwczoraj media obiegła wiadomość o odejściu Katie. Dla książęcej rodziny pracowała przez trzy lata, a Pałac Haga opuściła pod koniec ubiegłego tygodnia.
Księżniczka Madeleine, po urodzeniu Leonore, zatrudniła wraz z mężem nianie, która zamieszkała we własnym apartamencie w tym samym budynku co książęca rodzina. Jednak kiedy Madeleine i Christopher postanowi przenieść się do Europy niania zdecydowała się zakończyć współpracę. Najpierw Madeleine i Christopher z córeczką zamieszkali w Szwecji. Wówczas Madeleine, tak jak wcześniej Victoria, zwróciła się o pomoc do najbardziej zaufanej osoby, swojej własnej niani. Ase Blomqvist. W razie potrzeby dawna niania towarzyszyła Madeleine i pomagała jej przy córeczce. Kiedy księżniczka wraz z mężem, córeczką i mamą odwiedziła Watykan, Leonore towarzyszyła jednak, Elizabeth Zimmermann.
O ile Ase może czasami pomóc Madeleine, o tyle księżniczka potrzebowała pomocy w większym wymiarze godzin. Poszukiwania nie były jednak trudne. Podczas wizyty na Gotlandii, w czerwcu, małej księżniczce towarzyszyła młoda niania, Louise Blomqvist... córka Ase. Młoda dziewczyna mówi biegle po angielsku i od kilku miesięcy mieszka w Anglii jako niania Leonore i Nicolasa na pełen etat. Zdolności lingwistyczne Louise okazały się bardzo ważne, może dogadać się zarówno z Madeleine i Christopherem oraz pomagać Madeleine w nauce dzieci szwedzkiego.
Co ciekawe, jak na razie książę Carl Philip i księżna Sofia nie zdecydowali się na pomoc niani. Król powiedział ostatnio w rozmowie z mediami "Sofia dzisiaj została w domu i zaprosiła nas na obiad. Starają się robić sami jak najwięcej. Ale muszą uzyskać pomoc, wsparcie i trochę wytchnienia tak jak wszyscy rodzicie."
Nianie odgrywają ważną rolę w wychowaniu książęcych dzieci. W ich pracy ważna jest mobilność i możliwość podróżowania. Najczęściej rodzice wybierają młode dziewczyny, które same nie założyły jeszcze własnych rodzin, a swoje współprace z rodziną królewską i wkład w wychowanie królewskich potomków kończą wraz z podjęciem decyzji założeniu własnych rodzin. Nianie są bardzo ważne w życiu królewskich dzieci i nigdy o nich nie zapominają. Książęce trio zapraszało swoje dawne nianie na własne śluby i chrzciny swoich dzieci, co najważniejsze, to właśnie im zaufało powierzając jako pierwszym swoje własne potomstwo.

Te kobiety łączy jedno – żyją tu i teraz na Bliskim Wschodzie. Są wśród nich niewinne ofiary przemocy. Są też bohaterki, które nie boją się walczyć o swoje prawa.
Sekrety księżniczki to nic innego jak chwytająca za serce i poruszająca historia kobiet pozbawionych praw i zniewolonych przez mężczyzn.
Po raz kolejny Jean Seasson odkrywa przed nami skrzętnie skrywane sekrety arabskiej arystokracji. Amerykańska dziennikarka znana z takich pozycji jak "Musiałam odejść", "Wybór Jasminy" czy "Łzy księżniczki" w swojej książce przekazuje swoim czytelnikom historie, które nam, ludziom XXI wieku wydają się nieprawdopodobne. Poruszające opowieści przekazywane przez narratorkę, Sułtanę, wręcz nie mieszczą się w głowie i ukazują, czystą i zarazem brutalną prawdę o życiu kobiet w Arabii Saudyjskiej.
Każda z bohaterek przedstawionych przez Sułtanę ma swoją historię, a jedna tragiczniejsza jest od drugiej. Po przeczytaniu każdej z nich możemy odnieść wrażenie, że to my osobiście słuchamy tych strasznych historii, choć tak naprawdę nie wiemy kim dokładnie są tak tragicznie doświadczone kobiety. Ich tożsamość zostaje skrzętnie ukryta za zasłoną prawdy.
Historie przeplatają opowieść o życiu samej narratorki. Księżniczka miała o wiele więcej szczęścia, opływa w bogactwie, a przede wszystkim ma u swojego boku męża o nowoczesnych poglądach. Wykorzystuje swój upór i determinację do walki ze złem wyrządzanym przez mężczyzn nieobjętych prawem. Tak naprawdę wydaje nam się, że znamy te historie z mediów jednak dopiero po lekturze książki dociera do nas w jakich warunkach żyją arabskie kobiety, o jakiego życia są zmuszane i jak ciężko muszą walczyć o rzeczy i prawa, które dla nas są oczywiste i na wyciągnięcie ręki.
W książce znajdziemy również spis najważniejszych faktów z historii Arabii Saudyjskiej, aktualne informacje o Jemenie, jest bardzo także bardzo pomocny słowniczek oraz informacje o pomocy wobec kobiet w Pakistanie.
![]() |
| Photo: Marlena Michalak Swedish Princesses Blog |
Książka zdecydowanie zasługuje na polecenie i najwyższe pochwały. Całkowicie zmienia pogląd na życie arabskich kobiet i z pewnością po jej lekturze, tak jak i ja, na bieżąco zaczniecie śledzić wydarzenia w krajach arabskich i walkę kobiet o ich prawa.
Dzisiaj króla Silvia, księżniczka Victoria i księżna Sofia oficjalnie otworzyły wystawę poświęconą królewskim sukniom ślubnym od 1976 roku. Niestety ostatecznie zabrakło księżniczki Madeleine, która z samego rana miała przylecieć do Szwecji. Okazuje się, że niespodziewanie księżniczka Leonore i książę Nicolas zachorowali na grypę żołądkową i Madeleine postanowiła zaopiekować się dziećmi.
Królowa w towarzystwie córki i synowej oficjalnie otworzyła oraz zwiedziła wystawę. Następczyni Tronu założyła sukienkę noszoną w ubiegłym miesiącu w Nowym Jorku, a księżna Sofia niemal odtworzyła swoją stylizację z października 2015 roku, czyli chrztu księcia Nicolasa. Na uroczyste otwarcie wystawy zaproszeni zostali również projektanci sukien ślubnych Victorii i Sofii - Par Ergandsen oraz Ida Sjostedt.
Od samego początku z niezwykłą ciekawością i podekscytowaniem podeszłam do pomysłu wystawy. Muszę przyznać, że efekt końcowy przeszedł moje najśmielsze oczekiwania! Oprócz samych pięciu sukien ślubnych możemy zobaczyć wszystkie części stylizacji z ich wielkich dni. Wystawiono welony Panien Młodych (w tym tiarę ślubną - Cameo Tiara, tiara księżnej Sofii i Modern Fridge tiara są używane przez członkinie rodziny królewskiej dlatego też nie wystawiono ich na wystawie). Ponadto możemy zobaczyć buty panien młodych, ich bukiety (dokładnie mówiąc ich fragmenty), w większości przypadków również biżuterię ślubną. Ponadto wystawione zostały także stroje paziów i druhenek. Miłą niespodziankę stanowi także możliwość zobaczenia sukien w których panie wystąpiły na prywatnej części przyjęcia weselnego (po raz pierwszy w całości możemy przyjrzeć się koronkowej sukni na jedno ramię księżnej Sofii). Jednak największym zaskoczeniem są suknie Madeleine i Victorii z ich bankietów przedślubnych! Poniżej zamieszczam imponującą liczbę fotografii samej wystawy.
Okazały szwedzki Zamek Królewski znajduje się dokładnie na linii zetknięcia Morza Bałtyckiego oraz Jeziora Malar na Gamla Stan, czyli Starym Mieście. Fasada budynku utrzymana jest w stylu rzymskiego baroku i wydaje się dość surowa, jednak wnętrza kryją przepiękne komnaty wyposażone w niesamowite meble z drogocennymi dziełami sztuki na ścianach.
Jak twierdzą historycy pierwsza budowla na miejscu obecnego Zamku stanęła jeszcze w czasach Wikingów. Chcieli oni kontrolować kto wpływa na wody jeziora Malar, aby tym samym uniknąć napadów i grabieży. Wówczas dolina Malar była największym regionem ekonomicznym królestwa Wikingów. W 1240 roku Jarl Birger rozpoczął na miejscu obecnego Zamku budowę ogromnej fortecy o murach obronnych grubości około 6,5/7 metrów. Na budynek składały się dwie części: podwórzec gospodarczy i zamek. Jeśli wierzyć historykom sztokholmscy kupcy mogli składować swoje towary w niskich budynkach otaczających podwórzec. Czasy były wówczas niepewne, a twierdza mogła zapewnić bezpieczeństwo towarom. W średniowieczu zamek był przede wszystkim fortecą o militarnym znaczeniu, a dopiero potem jedną z najważniejszych rezydencji królewskich. Twierdze nazywano wówczas Zamkiem Trzech Koron.
Trzy korony są nadal narodowym godłem Szwecji i mają symbolikę zarówno polityczną jak i religijną. Symbolizują trzech biblijnych królów, którzy przybyli by pokłonić się nowo narodzonemu Jezusowi. Znaczenie polityczne zdecydowanie trudniej jest ustalić, mówi się, że pochodzi z czasów panowania króla Magnusa Erikssona w XIV wieku, który przez pewien czas był władcą trzech odrębnych narodów - Szwedów, Norwegów i Skanów. Prawdopodobnie każda z koron symbolizuje jeden z tych narodów, a herb króla Magnusona Erikssona stał się godłem królestwa.
Kiedy Gustaw Waza został wybrany królem Szwecji Sztokholm zaczął przeobrażać się w nowoczesną stolicę, a stara średniowieczna twierdza została główną rezydencją szwedzkich monarchów. Oczywiście Wazowie nie mogli mieszkać w średniowiecznym zamku dlatego też zaczęli stopniowo przemieniać twierdzę w renesansowy pałac. Do nowych pomieszczeń należała okazała sala audiencyjna, ceremonialny dziedziniec z włoską loggią, dobudowano również całkiem nowe skrzydło mieszczące Salą Tronową. Rozbudowy trwały w najlepsze, w 1692 roku przebudowano północne skrzydło, a trzy lata późnej rozpoczęto prace we wnętrzach. Niestety 7 maja 1697 roku pożar doszczętnie spalił rezydencje. Sześć tygodni późnej Nikodemus Tessin przedstawił rodzinie królewskiej projekt obecnego Zamku Królewskiego. Był to typowy miejski pałac rzymski, prawdopodobnie jeden z największych w Europie. Budowa miała trwać pięć lat, jednak wojny w których brała udział Szwecja uniemożliwiły budowę. Dlatego też dopiero w 1754 roku rodzina królewska mogła przenieść się do Zamku. W tamtych czasach w Szwecji brakowało wykształconych artystów dlatego też z Francji zjechali jedni z najlepszych w swoim fachu.
Połączenie szwedzkich projektów z francuską realizacją dało niesamowity efekt. Najlepszym tego przykładem jest Galeria Karola XI. W tamtych czasach pełniła ona funkcję promenady i była miejscem do prowadzenia konwersacji. Teraz pełni zupełnie inną funkcję i odbywają się w niej państwowe bankiety. Przy 44 metrowym stole może zasiąść do 160 gości. Na początku lat 30. XVIII wieku do Szwecji sprowadzono Carla Harlemana, artystę szwedzkiego pochodzenia, który kształcił się we Włoszech i Francji. Wraz z Tessinem doszedł do wniosku, że wystrój wnętrz, którym miał się zająć powinien zostać wykonany przez włoskich i francuskich artystów, aby odzwierciedlał wysoki prestiż i poziom. Tak też się stało.
Na pietrze znajduje się dawna jadalnia Gustawa III, która obecnie służy królowi do spotkań z rządem. Niegdyś odbywały się tam tak zwane "publika spisningar" czyli obiady publiczne, podczas których jedynie rodzina królewska siedziała za stołem a ich goście mogli tylko stać i patrzeć!
Obok możemy znaleźć wyżej już wspomnianą Galerię Karola XI, a na końcu salę balową, bardziej znaną jako Vita Havet "Morze Białe". Tam odbyła się chociażby kolacja weselna księcia Carla Philipa i księżnej Sofii, a przed laty króla Karola Gustawa i królowej Silvii. Tam też pięć lat wcześnie goście tańczyli podczas wesela księżniczki Victorii i księcia Daniela. Vita Havet jest trzecim, największym, co do wielkości, pomieszczeniem na Zamku.
Embed from Getty Images
1. Kasa biletowa, informacja turystyczna
2. Sklep z pamiątkami
3. Apartamenty królewskie
4. Straże (zmiana warty)
5. Muzeum twierdzy Trzech Koron
6. Muzeum antyków
7. Zbrojownia
8. Kaplica królewska
10. Skarbiec królewski
Przy okazji wizyty na zamku warto zobaczyć zmianę warty. Ceremonia odbywa się w wyznaczonych godzinach, przed głównym wejściem. Szczególna oprawa towarzyszy temu wydarzeniu podczas świąt narodowych oraz w rocznicę urodzin króla (30 kwietnia).
Kiedy?
Od maja do sierpnia - codziennie (12:15), niedziele (13:00)
Kwiecień, wrzesień, październik - środy i soboty (12:15), niedziele (13:15)
Od listopada do marca - środy i soboty (12:00), niedziele (13:00)
Zamek Królewski jest otwarty dla zwiedzających (z wyjątkiem dni, kiedy odbywają się uroczystości oraz w czasie Świąt Wielkanocy i Bożego Narodzenia).
Godziny otwarcia:
Od 2 stycznia do 14 maja, oraz od 15 września do 31 grudnia, od wtorku do niedzieli 10.00 – 16.00. Od 15 maja do 14 września, czyli latem, w sezonie turystycznym, codziennie 10.00 – 17.00.
Bilety:
dorośli 150 kr,
dzieci od lat 7 do 17 i studenci (liczą się międzynarodowe legitymacje studenckie z całego świata)
75 kr.
Dzieci do 7 roku życia wejście za darmo.
Bilet obejmuje wszystkie możliwe do zwiedzenia sale w Zamku. Oczywiście Stockholm Card upoważnia do bezpłatnego wejścia.
Warto wspomnieć o Sali Tronowej. Na co dzień można ją zwiedzać, a w centralnym miejscu znajduję się srebrny tron królowej Krystyny. Obecnie sala zmieniła swoją rolę. Kiedy w 2009 roku księżniczka Victoria ogłosiła swoje zaręczyny wszyscy byli pewni, że na ślub i przyjęcie weselne zjadą setki gości. Wówczas pojawił się problem, gdzie powinna odbyć się kolacja. Konieczne było pomieszczenie na tyle ogromne, aby pomieściło choć większość gości dlatego też wybór padł na Salę Tronową.
Na zewnątrz warto zobaczyć okazałe tarasy. Zacznijmy od Lejonbacken. Służy do pozdrawiania zebranych przed Zamkiem. W ostatnich latach wykorzystano go w dniu ślubu księżniczki Victorii i księcia Daniela, 40 rocznicy panowania króla Karola Gustawa w 2013 roku i podczas 70 urodzin monarchy w kwietniu tego roku.
Na główny dziedziniec można wejść przez Slottsbacken, przy okazji mijając schody prowadzące do Kaplicy Królewskiej. Z całą pewnościąSlottsbacken kojarzy nam się najlepiej ze ślubu księżniczki Madeleine i Christophera O'Neill. Wówczas przed samym wejściem ustawiono specjalny podest z którego małżonkowie pozdrowili zebranych. Slottsbacken jest zawsze okupowane przy uroczystościach, które odbywają się w Kaplicy Królewskiej, stojąc na ulicy można podglądać przybycie gości na najróżniejsze uroczystości. W wejściu tym pojawili się również książę Carl Philip i księżna Sofia na krótko po swoim ślubie, również księżniczka Victoria i książę Daniel pozdrawiali stamtąd tłumy zebrane przed Zamkiem po chrzcinach swoich dzieci. Zawsze przez Slottsbacken wpuszczani są turyści. Czekając w kolejce możemy spojrzeć na Storykyrkan, Katedrę, znajdującą się zaledwie kilka kroków dalej.
Kierując się w prawo od Slottsbacken dojdziemy do Katedry, a skręcając w prawo zobaczymy zewnętrzny dziedziniec. Tam król co roku świętuje swoje urodziny, a księżniczka Victoria imieniny.
Kierując się w prawo od Slottsbacken dojdziemy do Katedry, a skręcając w prawo zobaczymy zewnętrzny dziedziniec. Tam król co roku świętuje swoje urodziny, a księżniczka Victoria imieniny.
Chcąc okrążyć Zamek kierujemy się znowu w prawo, z daleka widać już jezioro Melar, a my zbliżamy się do Skkeppesbron. Jest to kolejny okazały taras, wykorzystywany jednak znacznie rzadziej bo znajduje się od strony wody, od jeziora oddziela go tylko droga oraz mały pas zieleni, może więc pomieścić niezbyt dużą liczbę Szwedów. Mimo to właśnie stamtąd książę Carl Philip i księżna Sofia pozdrowili Szwedów w dniu swojego ślubu, po zakończeniu parady. Z kolei przy okazji ślubów pary królewskiej oraz Victorii Daniela odcinek drogi został całkowicie zamknięty i przykryty specjalnymi dywanami, pary musiały pokonać spory odcinek drogi z małego portu, aby dojść do Zamku Królewskiego i tarasu (obie pary ostatni odcinek parady pokonały łodzią Wazów). Myślę, że większości z nas kojarzy się ze ślubem Victorii i Daniela, na tarasie czekali na nich królewscy goście i rodzina.
Embed from Getty Images
Obecnie Zamek Królewski pełni rolę typowo reprezentacyjną i stanowi miejsce pracy króla i całej rodziny królewskiej. Rezydencję można nazwać Państwem w Państwie, na jej terenie znajdują się mała straż i szpital, poczta, kaplica ze stale urzędującym kapelanem, sklepy, pralnia, kwiaciarnia, szklarnia, biblioteka, muzeum czy stajnie i biura administracji dworu. Ten ogromny budynek ma ponad 600 komnat na 7 piętrach i zaliczany jest do największych zamków królewskich w Europie. W 609 pomieszczeniach na co dzień pracują urzędnicy poszczególnych departamentów dworu, mieszczą się tam także 3 muzea. Przez cały rok można zwiedzać otwarte apartamenty, Bibliotekę, Skarbiec, muzeum Trzech Koron oraz Zbrojownię. Największe wrażenie robi gabinet Oskara II, na uwagę zasługuje także imponująca kolekcja gobelinów oraz obrazów.
Niegdyś Zamek Królewski był domem panującego monarchy, teraz jest tylko jego biurem i miejscem oficjalnych bankietów, przyjęć i spotkań. O tym jak funkcjonuje dwór królewskim mogliście przeczytać już rok temu, dlatego też odsyłam do obszernego postu na ten temat: KLIK. Co prawda na Zamku Królewskim nadal znajdują się prywatne apartamenty, gdyby więc członek rodziny królewskiej chciał tam spędzić noc nie stanowiłoby to najmniejszego problemu.
Ponadto w Zamku znajdują się:
Skarbiec (Skattkammaren), gdzie przechowywane są imponujące klejnoty koronne – korony królewskie i książęce, berła i jabłka.
Zbrojownia Królewska (Livrustkammaren), gdzie przechowywane są rekwizyty historyczne, stroje królów szwedzkich, królewskie kołyski, powozy, zbroje, miecze a nawet wypchany koń króla Gustava II Adolfa. Dla dzieci jest w Zbrojowni sala, gdzie mogą się bawić w przebraniu królów, rycerzy i księżniczek. Muzeum Trzech Koron przedstawia zamek z czasów średniowiecza a Muzeum Antyku antyczne rzeźby i meble.
1. Kasa biletowa, informacja turystyczna
2. Sklep z pamiątkami
3. Apartamenty królewskie
4. Straże (zmiana warty)
5. Muzeum twierdzy Trzech Koron
6. Muzeum antyków
7. Zbrojownia
8. Kaplica królewska
10. Skarbiec królewski
Przy okazji wizyty na zamku warto zobaczyć zmianę warty. Ceremonia odbywa się w wyznaczonych godzinach, przed głównym wejściem. Szczególna oprawa towarzyszy temu wydarzeniu podczas świąt narodowych oraz w rocznicę urodzin króla (30 kwietnia).
Kiedy?
Od maja do sierpnia - codziennie (12:15), niedziele (13:00)
Kwiecień, wrzesień, październik - środy i soboty (12:15), niedziele (13:15)
Od listopada do marca - środy i soboty (12:00), niedziele (13:00)
Zamek Królewski jest otwarty dla zwiedzających (z wyjątkiem dni, kiedy odbywają się uroczystości oraz w czasie Świąt Wielkanocy i Bożego Narodzenia).
Godziny otwarcia:
Od 2 stycznia do 14 maja, oraz od 15 września do 31 grudnia, od wtorku do niedzieli 10.00 – 16.00. Od 15 maja do 14 września, czyli latem, w sezonie turystycznym, codziennie 10.00 – 17.00.
Bilety:
dorośli 150 kr,
dzieci od lat 7 do 17 i studenci (liczą się międzynarodowe legitymacje studenckie z całego świata)
75 kr.
Dzieci do 7 roku życia wejście za darmo.
Bilet obejmuje wszystkie możliwe do zwiedzenia sale w Zamku. Oczywiście Stockholm Card upoważnia do bezpłatnego wejścia.
Dzisiaj się nowa seria postów. Zaczniemy od samego Sztokholmu i jego atrakcji, a w następujących postach dowiecie się gdzie można spotkać poszczególnych członków rodziny królewskiej.
Sztokholm uznawany jest za jedno z najpiękniejszych miast Europy. Otoczony jest wodą, Morzem Bałtyckim, Jeziorem Melar i łączącą je cieśniną Nordström.
Miejsce to powinno znaleźć się na samym szczycie listy miejsc do zobaczenia. Możemy zobaczyć przepiękne wybrukowane uliczki, stare kamienice. W skład Gamla Stan wchodzą dwa miejsca, które dla nas, królewskich fanów, będą szczególnie interesujące.
Storkyrkan - Katedra w Sztokholmie
Miejsce historyczne, to tam koronowani byli królowie Szwecji. Tam w 1976 roku odbył się ślub pary królewskiej, a w 2010 roku Victorii i Daniela. Znajduje się obok Zamku Królewskiego.
Storkyrkan czyli Kościół Św. Mikołaja, ma ponad 700 lat i ogromne znaczenie dla Szwedów. Przede wszystkim dlatego, że właśnie tam odbywają się największe sakralne uroczystości dworskie. Już w XIII wieku w miejscu teraźniejszej katedry wybudowano pierwszy kościółek. Uważa się, że zleceniodawcą budowy był założycielem miasta Jarl Birger. W 1306 roku zastąpiony został bardziej okazałą i większą bazyliką Św. Mikołaja, którą wielokrotnie przebudowywano. W okresie późnego baroku znalazły się tak obecne ławy i ambona. Zmianie uległa również fasada katedry, tak aby współgrać z sąsiadującym Zamkiem Królewskim.
Zamek Królewski
Przechadzając się Gamla Stan dotrzemy do Zamku Królewskiego. Otwarty jest dla zwiedzających przez cały rok. Kilka razy w roku odbywaja się szczególnie wystawy, na które wcześniej należy zakupić bilet (obecnie trwa wystawa zegarów, można zobaczyć m.in. zegar z domu Victorii i Daniela) jesienią wystawione zostaną suknie ślubne królowej Silvii, księżnej Lilian, księżniczki Victorii, księżniczki Madeleine i księżnej Sofii. Część z sal można zwiedzać po zakupieniu biletu przy wejściu do Zamku Królewskiego praktycznie przez cały rok.
Można wówczas zobaczyć część sal (skarbiec królewski z kolekcją koron i symboli szwedzkiej monarchii, czy też królewską zbrojownię. Za wstęp dorośli zapłacą 120 koron, studenci połowę tej ceny, dzieci i młodzież w wieku do 17 lat zwiedzą pałac za darmo). Poza tym Kaplicę Królewską, miejsce ślubów Madeleine i Chrisa oraz Carla Philipa i Sofii.
Warto również zajrzeć do Slottsboden, sklepu z pamiątkami na terenie Zamku. Znajdziemy tam pocztówki z rodziną królewską, gadżety, porcelanę czy serwety z królewskim monogramem
Jeśli znajdziecie się na Gamla Stan koło południa zdecydowanie trzeba przystanąć na chwilę, aby obejrzeć zmianę warty pod Zamkiem Królewskim. Od poniedziałku do soboty odbywa się ona o 12:15, z kolei w niedzielę o 13:15. "Widowisko" trwa 40 minut - uroczysta parada rusza spod Armémuseum, by ulicami dotrzeć pod Zamek Królewski. Warto wcześniej sprawdzić jakie wojsko danego dnia sprawuje wartę i jak będzie wyglądać oprawa muzyczna.
Riksdag - Parlament
Embed from Getty Images
Stadshuset, inaczej Stockholm City Hall
Embed from Getty Images
Parlament można zwiedzić za darmo z przewodnikiem. W lecie (czyli czerwiec - sierpień) wycieczki w języku angielskim odbywają się o 12:00, 13:00, 14:00 i 15:00. Przez resztę roku Parlament można zwiedzać w soboty i niedziele o 13.30 (w sezonie letnim Parlament nie pracuje stąd możliwość zwiedzania). Wycieczka po Riksdag trwa godzinę.
Stadshuset, inaczej Stockholm City Hall
Embed from Getty Images
Kolejny symbol miasta, czyli miejski ratusz. Jest to dość młody budynek. Wzniesiony został w 1923 roku, inspirowany jest weneckim Pałacem Dożów. Obecnie odbywają się tam przyjęcia na cześć laureatów Nagrody Nobla. Charakterystyczna część budynku do wieża licząca 106 metrów. Stadshuset warto zwiedzić chociażby dla wspaniałego punktu widokowego otwartego od maja do września. W maju i wrześniu otwarty jest on od 9:15 do 15:55, z kolei od czerwca do sierpnia od 9:15 do 17:15. Bilet wstępu to 40 koron, dzieci do 12 roku życia wchodzą za darmo.
Drottningholm
Najprościej mówiąc dom pary królewskiej a obecnie również księstwa Värmland. Na co dzień ogrody otwarte są dla zwiedzających. Zostały zamknięte na pewien czas z powodu zagrożenia atakiem terrorystycznym. Przechadzając się po ogrodach możemy zobaczyć budynek dawnego teatru dworskiego oraz Kaplicę Królewską gdzie odbyły się ceremonie chrztu księżniczki Leonore i księcia Nicolasa, a we wrześniu ochrzczony zostanie książę Alexander. Można zwiedzić również część Pałacu, komnaty i bibliotekę, sale audiencyjne, gabinety i dawne sypialnie królewskie. Ogród utrzymany jest w stylu francuskiego baroku, na jego końcu znajdziemy Pawilon Chiński. Pałac wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Nie zapominajmy o kolejnym nawiązaniu do Polski, Drottningholm zawdzięcza swoją nazwę królowej Katarzynie Jagiellonce.
Najciekawsze muzea:
w Sztokholmie znajduje się około 200 muzeów. Poniżej znajdziecie krótką listę tych najciekawszych.
Armémuseum - Muzeum Armii
W 2005 roku otrzymało tytuł najlepszego muzeum w Sztokholmie. Zostało otwarte ponownie w 2002 roku po długiej przerwie.
Vasamuseet - Muzeum Wazów
Muzeum znajdujące się na wyspie Djurgarden, ukazujące spektakularną katastrofę szwedzkiej korony w XVII wieku. Statek Vasa miał stanowić postrach dla Nas, Polaków. Król Gustaw II Adolf zlecił budowę okrentu najlepszym inżynierom i budowniczym. Kiedy 10 sierpnia galeon miał wypłynąć z portu na krótki pokazowy rejs Sztokholmczycy zgromadzili się na nabrzeżu. Tłumy ludzi obserwowały jaka krótko po wyjściu z portu statek przechylił się na jedną z burt pod wpływem silnego podmuchu wiatru i zatonął. Na początku Sztokholm oskarżył Polskę o sabotaż. Dowodów nie znaleziono, za to znalazły się rozliczne wady konstrukcyjne Vasy. Przez ponad 300 lat okręt spoczywał na dnie Bałtyku. Dopiero w 1961 roku postanowiono wydobyć okręt, wówczas rozpoczęła się żmudna praca konserwacji galeonu. Wreszcie zdecydowano wybudować muzeum i w 1990 oficjalnie je otwarto. Dzisiaj jest najchętniej odwiedzanym muzeum w całej Szwecji. Muzeum czynne jest przez cały rok. Za wstęp dorośli zapłacą 130 koron szwedzkich, studenci po okazaniu legitymacji 100 koron, dzieci wejdą za darmo. Zainteresowanie muzeum ze strony Polaków było na tyle duże, że oficjalna strona muzeum dostępna jest również w Naszym języku.
Skansen
Obiekt można nazwać miniaturą dawnej Szwecji. Jest to pierwsze na świecie muzeum na świeżym powietrzu. Tak jak muzeum Wazów znajduje się na wyspie Djurgarden. Został otwarty w 1891 roku na jego terenie znajdują się domy, ogrody, szałasy Szamów, a nawet całe gospodarstwa wiejskie i tym podobne, które ukazują dawne życie na terenach Szwecji. Na powierzchni 300 tysięcy metrów kwadratowych znalazło się około 150 najróżniejszych budynków.
Na terenie Skansen znalazło się także małe ZOO. Można tam zobaczyć zwierzęta, które żyją na wolności w Skandynawii oraz zwierzęta gospodarskie.
Bilet dla osoby dorosłej wynosi 160 szwedzkich koron królewskich. Dzieci 6-15 lat 60 koron, emeryci 140 kr, dla studentów nie ma zniżek.
Nordiskamuseet - Muzeum Nordyckie
Embed from Getty Images
Trzecie ciekawe muzeum na wyspie Djurgarden. Zostało otwarte w 1873 roku i ukazuje historię kultury Szwecji od 1520 roku. Muzeum można zwiedzić za darmo w każdą środę pomiędzy 17:00 a 20:00.
Nobelmuseet - Muzeum Nobla
Znajduje się bardzo blisko Zamku Królewskiego. W okresie letnim otwarte jest od 10:00 do 20:00. Ponadto za darmo możemy zwiedzić muzeum we wtorki od 17:00 do 20:00. W muzeum znajdziemy sylwetki ponad 700 laureatów tej prestiżowej nagrody oraz przedmioty związane z Alfredem Noblem.
Pod sufitem zamontowano specjalna instalację dzięki, której ponad 700 plansz przedstawiających laureatów powoli przesuwa się nad głowami zwiedzających.
Rodzina królewska może poszczycić się kilkunastoma posiadłościami. Osobiście muszę przyznać, że szwedzkie rezydencję należą do moich ulubionych, nie tylko ze względu na zainteresowanie szwedzką rodziną królewską. Zobaczmy każdą z nich:
Zamek Królewski
Embed from Getty Images
Pałac Haga
Pawilon Gustawa III
Embed from Getty Images
W najbliższych tygodniach będziecie mieli okazję poznać lepiej każdą z nich! O której chcielibyście przeczytać na samym początku?
Subskrybuj:
Posty (Atom)



Social Icons