Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarodziejskie klik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarodziejskie klik. Pokaż wszystkie posty
Cóż, myślę, że jeśli kogoś kochasz to nie ma znaczenia, czy jest dyrektorem, prezesem spółki, czy królem!
2016/06/19
Historyczne i niezapomniane chwile. Po raz pierwszy od zawarcia małżeństwa przez Gustawa IV Adolfa z księżniczką Frederica Baden w 1797 roku, ożenił się panujący król Szwecji.
19 czerwca 1976 roku to dzień miłości i szczęścia.
![]() |
| Kungahus |
Czuję jakby to było wczoraj. Pamiętam prawie każdy szczegół. Nie czuję, że minęło 40 lat. Tak jakby to nie było tak dawno temu, ale oczywiście kiedy myślę o wszystkim co się wydarzyło, i wszystkich podróżach i dzieciach, których się doczekaliśmy oraz radości, która nam towarzyszy. To jest dużo. - królowa Silvia.
19 czerwca to nie tylko 40 rocznica ślubu pary królewskiej, ale także 40 rocznica dołączenia do rodziny królewskiej jej najwspanialszego członka, żony, matki, królowej. Kobiety, która wyśmienicie odnalazła się w swojej roli i stała się spoiwem łączącym rodzinę królewską z narodem.
12 marca 1976 roku. Dwór królewski obwieszcza Szwecji i światu. Król jest zaręczony. Po kilku latach związku oświadczył się pochodzącej z Niemiec tłumaczce Silvii Sommerlath.
Co ona ma w sobie, czego brakuje innym dziewczynom?
- Jest Silvią. - król Karol Gustaw w dniu zaręczyn.
12 marca 1976 roku. Dwór królewski obwieszcza Szwecji i światu. Król jest zaręczony. Po kilku latach związku oświadczył się pochodzącej z Niemiec tłumaczce Silvii Sommerlath.
"W dniu 12 marca 1976 ogłoszono zaręczyny moje i króla Karola XVI Gustawa.Trudny okres się skończył. Udało nam się w końcu otwarcie wyrazić naszą miłość. Kiedy spotkaliśmy się z prasą na tzw kanapie zaręczynowej w żółtym pokoju na Zamku Królewskim, gdzie siostry króla poinformowały również o swoich zaręczynach, zrobiono to zdjęcie. Stało się jednym z klejnotów naszych własnych albumów. Posiada tak wiele ciepła, harmonii i oczekiwania." - wspomina królowa.
Co ona ma w sobie, czego brakuje innym dziewczynom?
- Jest Silvią. - król Karol Gustaw w dniu zaręczyn.
Nie jesteś z rodziny królewskiej, ale teraz masz zamiar poślubić króla Szwecji! Czy zastanowiłaś się dwa razy zanim przyjęłaś oświadczyny, w końcu twój przyszły mąż to król Szwecji?
- Musiałam zastanowić się tylko raz!
Panno Sommerlath, ma Pani idealny model królowej, będzie Pani brała z kogoś przykład?
- Nie, ale mam króla! - królowa Silvia w dniu swoich zaręczyn.
Karol Gustaw Hubertus Folke. Król.
Silvia Renate. Hostessa.
Dwie osoby, dwa różne światy. Ale w tym samym czasie dwie ludzkie istoty z krwi i kości, pełne tęsknoty i nadziei.
Dwa światy, dwie pary rąk.
Człowiek wielkiego świata i kobieta z ludu.
Człowiek wielkiego świata i kobieta z ludu.
Bajka czy sen? - bajka i sen.
***
Rodzice panny młodej Walther i Alive Sommerlath dowieźli swoją córkę do katedry i doprowadzili do jej schodów. Tam w ganku czekał król Karol Gustaw. Uśmiechając się czule do swojej narzeczonej. Było jak we śnie. Gdy Silvia Renate Sommerlath, prowadzona przez króla Karola Gustawa, szła do ołtarza w sobotę 19 czerwca 1976 roku. Tego dnia w całym Sztokholmie czuć było miłość. Każdy zaułek, każda ulica czuła, że nadszedł ważny dzień. Wszyscy z osobna wyszli na ulicę, aby pozdrowić swoją nową królową. "Czułam wyraźnie jak król zadbał o mnie i pomagał mi gdy szliśmy do ołtarza. To była dla mnie całkiem nowa sytuacja. To nie był tylko Nasz ślub, cały naród szwedzki patrzył w jak wspaniały i dobry sposób król stara się mi pomóc - wspomina królowa.
Jednak co myślała w drodze do ołtarza?
"Carl Gustaf Hubertus Folke! Carl Gustaf Hubertus Folke! W tamtym czasie nie mówiłam jeszcze po szwedzku, więc cały czas starałam się zapamiętać wszystkie jego piękne imiona".
Sztokholmska Katedra zapełniła się znamienitymi gośćmi. Od lewej widać królową Fabiolę i króla Baudouinaj, dalej księżniczka Margaretha - pani Ambler, król Olaf, królowa Ingrid. Za nimi, wśród gości można dostrzec Wielkiego Księcia i Wielką Księżną Luksemburga, pana Ambler, królową Annę Marię i króla Konstantyna z Grecji. Kolejne siostry króla, księżniczki Brigittę, Desiree, Christinę. Tworzące dostojny, kolorowy, bukiet w swoich kreacjach. Z prawej strony chóru zasiedli rodzice Panny Młodej i jej rodzina, prezydencji RFN, Finlandii, i Islandii. W Katedrze można dostrzec księżniczkę Beatrix, Następczynię Tronu Niderlandów, księcia Haralda i księżną Sonję, przyszłą norweską parę królewską, duńską królową Małgorzatę, która przed czterema laty objęła panowanie po śmierci swojego ojca.
Kościół płonął w kolorach. W tle chór nieziemsko śpiewał pieśń, a katedra wypełniła się akordami muzyki. Bardzo powoli przyszła para królewska szła w stronę ołtarza. Mała Amelie Middelschulte wraz z Jamsem Ambler była bardzo przejęta spojrzeniami skierowanymi w ich stronę. Król uśmiechnął się łagodnie i lekko pchnął dzieci do przodu, aby przyspieszyły. Za nimi podążali Kelene Silfverschiöld, Hubertus Hohenzollern, Sophie Sommerlath i druhna Carmita Sommerlath.
Jednak 1400 par oczu w Katedrze i 400 milionów widzów przed telewizorami skierowało swój wzrok na Pannę Młodą ubraną w prostą suknię, zwężaną w tali z długim trenem projektu Dior. Do tego historyczny welon i tiara, które dokładnie 34 lata późnej nosiła Victoria, najstarsza córka pary królewskiej.
Wreszcie nadszedł moment na których czekali wszyscy - rodzice, rodzina, rodziny królewskie, dyplomaci, urzędnicy państwowi i dobrze dobrani przedstawiciele obywateli Szwecji.
Embed from Getty Images
Arcybiskup rozpoczął:
"W imieniu Boga Wszechmogącego w obecności wszystkich zgromadzonych, pytam Cię Carl Gustaf Folke Hubertus..." kilka sekund późnej w Katedrze rozbrzmiewa donośne i zdecydowane "Tak". Po kolejnym pytaniu, skierowanym w kierunku Panny Młodej, można było usłyszeć kolejne " tak" wypowiedziane nieco cienkim, kobiecym głosem. Jeśli ktoś nie usłyszał odpowiedzi, mógł zobaczyć wyraźne skinienie głowy Silvii. Arcybiskup błogosławi małżonków. O 12:28 Silvia Sommerlath zostaje żoną Karola Gustawa, króla. Od teraz Szwecja ma królową.
"Służcie sobie nawzajem w miłości" duchowny cytuje Pismo Święte. "Małżeństwo jest darem Boga dla ludzkości. Istnieje porządek ustalony przez Boga dla nas żyjących na ziemi. Wybraliscie miłość. Od teraz chcecie być zawsze dla siebie. Wobec Boga i kościoła staliście się mężem i żoną, wraz ze wszystkim co to oznacza, prezentami i wspólną przyszłością, byciem razem dla siebie w miłości (...)". Kiedy Arcybiskup mówi Amen, małżonkowie odwracają się do zebranych w Katedrze. Uświadamiają sobie tym samym o kilku tysiącach ludzi zebranych w Katedrze, kilkuset tysiącach Szwedów na ulicach Sztokholmu i 400 milionach ludzi zebranych przed telewizorami.
Młodzi promiemieją szczęściem z szerokimi uśmiechami spoglądają na najbliższych. Duńska królowa Ingrid ze szczególnym zadowoleniemmwzrokiem i przepełnionym miłością, spogląda na nowożeńców. Karol Gustaw poślubił kobietę, którą kocha. To dla jego ciotki najważniejsze.
Król wraz z żoną zmierza w kierunku wyjściach z Katedry. Za nimi podążają książę Bertil i wsparta na jego ramieniu królowa Ingrid oraz Walter i Alice Sommerlath. Przed otwarciem drzwi małżonkowie mieli dosłownie kilka sekund dla siebie. Wówczas wydarzył się historyczny moment. Para królewska pocałowała się. Można powiedzieć, że na oczach kilku osób, a w praktyce na oczach pokoleń, które przez kolejne czterdzieści lat będą oglądały to zdjęcie królewskiej pary w dniu ślubu. Fotografia pierwszego królewskiego pocałunku w historii wszystkich królewskich ślubów w ogromnym tempie obiegła nie tylko Szwecję, ale cały świat i pomimo upływu lat pozostaje jednym z najczęściej oglądanych zdjęć Szwedzkiej Pary Królewskiej.
Wreszcie drzwi Katedry otwierają się, małżonkowie wolnym krokiem kierują się w kierunku powozu, którym w orszaku weselnym przejdą ulicami Sztokholmu. Wszystkiemu towarzyszą radosne okrzyki, oklaski i wiwaty. Para królewska przejeżdża ulicami w kierunku Skeppsholmen, gdzie wsiada na łódź "Vasa" i dopłynie do Zamku Królewskiego po upływie 15 minut i 58 sekund. Uroczystej paradzie przygląda 180 tysięcy osób zebranych pod Zamkiem i na trasie przejazdu. Zanim rozpoczęła się ceremonia zebrało się około osiemdziesiąt tysięcy ludzi, kolejne sto tysięcy wyszło na ulice kiedy ceremonia powoli dobiegała końca. Każdy chciał zobaczyć swoją nową, piękną, królową. Tysiące kamer i obiektywów skierowało się w kierunku młodej pary. To był prawdziwy, iście królewski spektakl, na który Szwecja czekała od lat. Wreszcie Karol Gustaw i Silvia dotarli na taras Zamku Królewskiego. Z każdej strony dało sie słyszeć radosne skandowanie "Silvia, Silvia". Królowa machała rękami do tłumów, pozdrawiając obywateli swojej nowej ojczyzny. " Para królewska. Król i królowa. Czy to nie wspaniale, że znowu mamy parę królewską" - prasa cytowała jedna ze Szwedzką zaebrmsych wśród tłumów pod Zamkiem. Po prawej stronie ustawiło się 150 muzyków w strojach narodowych, którzy grali szwedzką muzykę ludową.
Embed from Getty Images
Wreszcie król i królowa zniknęli za drzwiami swojego domu wraz z gośćmi weselnymi. Prosto z Lorgårdstrappan wszyscy udali się do jednej z wyznaczonych sal, aby wykonać oficjalne zdjęcia upamiętniające królewski ślub. Opóźniło to obiad weselny o godzinę. Wreszcie goście zasiedli w największej sali Zamku do wczesnej kolacji. Książę Bertil jako pierwszy wygłosił przemówienie, pełniąc honory ojca Pana Młodego. "Szwecja. Szwedzi mają dzisiaj wielki dzień. Świętują wraz ze swoim królem, królową i ich rodziną" - mówił książę. Radość na sali była niemal namacalna. Ciepło i spontaniczność wzięło górę nad królewskim splendorem, atmosfera była radosną i niewymuszona. Na Zamku Królewskim rzadko panuje tak spotkaniczna radość i ciepło.
Szczęśliwe małżeństwo w naszej rodzinie, pełne harmonii i romantyzmu będzie źródłem radości i inspiracji w szerokich kręgach naszego kraju. Ale małżeństwo droga Silvio i Karolu Gustawie, to nie tylko obowiązki i zobowiązania wobec kraju. Jesteście jak inne małżeństwa i macie prawo do życia prywatnego. Żaden człowiek nie jest doskonały sam z siebie. Wszyscy muszą się uzupełniać w różny sposób. Zdecydowaliście się dzielić że sobą życie. Podstawą relacji pomiędzy żoną i mężem jest wzajemna radość, zrozumienie i wdzięczność. To wdzięczność jest miarą wzajemnego uznania. Panno Młoda, chciałbym powiedzieć, że podziwiam Twoją mądrość i kochane cechy. Mamy pełne zaufanie do twoich zdolności w wypełnianiu nowej roli. Rodzina i Szwedzi, wszyscy, zapraszamy Cię do Szwecji jako królową tego kraju" - mówił książę Bertil.
Pan Młody nie wygłosił tego dnia przemówienia. Po księciu Bertilu głos zabrał ojciec Panny Młodej, Walter Sommerlath. "Zawsze mówiła, że wyjdzie za mąż z miłości. Ale nikt nigdy nie przypuszczał, że będzie potrzebowała do tego króla". Nie zabrakło także wyrazów wzruszenia i radości, w końcu ukochana córka poślubiła mężczyznę, którego kocha.
Nareszcie nadszedł czas na pierwszy taniec małżonków. Jak twierdzą świadkowie, to był prawdziwy, ślubny walc, królewski, a zarazem zabawny. "Jak dobrze, że kamery zostały wyłączone" miał żartować jeden z gości weselnych. Drogie suknie i drogocenne klejnoty błyszczały odbijając sie w światłach lamp i tworzyły na sali niepowtarzalny klimat. Taniec małżonków był triumfem ich miłości. Uroda młodej królowej idealnie współgrała z nieco żartobliwym sposobem bycia króla i przepychem otoczenia.
Embed from Getty Images
Po czterech latach życia w ukryciu. Silvia Sommerlath pojawiła się u boku ukochanego mężczyzny. Po, trwającym do białego rana przyjęciu, para królewska udała się na miesiąc miodowy. na trasie podróży młodych małżonków znalazła się Afryka, Hawaje a w końcu ukochane Solliden.
Wreszcie nadszedł moment na których czekali wszyscy - rodzice, rodzina, rodziny królewskie, dyplomaci, urzędnicy państwowi i dobrze dobrani przedstawiciele obywateli Szwecji.
Embed from Getty Images
Arcybiskup rozpoczął:
"W imieniu Boga Wszechmogącego w obecności wszystkich zgromadzonych, pytam Cię Carl Gustaf Folke Hubertus..." kilka sekund późnej w Katedrze rozbrzmiewa donośne i zdecydowane "Tak". Po kolejnym pytaniu, skierowanym w kierunku Panny Młodej, można było usłyszeć kolejne " tak" wypowiedziane nieco cienkim, kobiecym głosem. Jeśli ktoś nie usłyszał odpowiedzi, mógł zobaczyć wyraźne skinienie głowy Silvii. Arcybiskup błogosławi małżonków. O 12:28 Silvia Sommerlath zostaje żoną Karola Gustawa, króla. Od teraz Szwecja ma królową.
"Służcie sobie nawzajem w miłości" duchowny cytuje Pismo Święte. "Małżeństwo jest darem Boga dla ludzkości. Istnieje porządek ustalony przez Boga dla nas żyjących na ziemi. Wybraliscie miłość. Od teraz chcecie być zawsze dla siebie. Wobec Boga i kościoła staliście się mężem i żoną, wraz ze wszystkim co to oznacza, prezentami i wspólną przyszłością, byciem razem dla siebie w miłości (...)". Kiedy Arcybiskup mówi Amen, małżonkowie odwracają się do zebranych w Katedrze. Uświadamiają sobie tym samym o kilku tysiącach ludzi zebranych w Katedrze, kilkuset tysiącach Szwedów na ulicach Sztokholmu i 400 milionach ludzi zebranych przed telewizorami.
Młodzi promiemieją szczęściem z szerokimi uśmiechami spoglądają na najbliższych. Duńska królowa Ingrid ze szczególnym zadowoleniemmwzrokiem i przepełnionym miłością, spogląda na nowożeńców. Karol Gustaw poślubił kobietę, którą kocha. To dla jego ciotki najważniejsze.
Król wraz z żoną zmierza w kierunku wyjściach z Katedry. Za nimi podążają książę Bertil i wsparta na jego ramieniu królowa Ingrid oraz Walter i Alice Sommerlath. Przed otwarciem drzwi małżonkowie mieli dosłownie kilka sekund dla siebie. Wówczas wydarzył się historyczny moment. Para królewska pocałowała się. Można powiedzieć, że na oczach kilku osób, a w praktyce na oczach pokoleń, które przez kolejne czterdzieści lat będą oglądały to zdjęcie królewskiej pary w dniu ślubu. Fotografia pierwszego królewskiego pocałunku w historii wszystkich królewskich ślubów w ogromnym tempie obiegła nie tylko Szwecję, ale cały świat i pomimo upływu lat pozostaje jednym z najczęściej oglądanych zdjęć Szwedzkiej Pary Królewskiej.
Wreszcie drzwi Katedry otwierają się, małżonkowie wolnym krokiem kierują się w kierunku powozu, którym w orszaku weselnym przejdą ulicami Sztokholmu. Wszystkiemu towarzyszą radosne okrzyki, oklaski i wiwaty. Para królewska przejeżdża ulicami w kierunku Skeppsholmen, gdzie wsiada na łódź "Vasa" i dopłynie do Zamku Królewskiego po upływie 15 minut i 58 sekund. Uroczystej paradzie przygląda 180 tysięcy osób zebranych pod Zamkiem i na trasie przejazdu. Zanim rozpoczęła się ceremonia zebrało się około osiemdziesiąt tysięcy ludzi, kolejne sto tysięcy wyszło na ulice kiedy ceremonia powoli dobiegała końca. Każdy chciał zobaczyć swoją nową, piękną, królową. Tysiące kamer i obiektywów skierowało się w kierunku młodej pary. To był prawdziwy, iście królewski spektakl, na który Szwecja czekała od lat. Wreszcie Karol Gustaw i Silvia dotarli na taras Zamku Królewskiego. Z każdej strony dało sie słyszeć radosne skandowanie "Silvia, Silvia". Królowa machała rękami do tłumów, pozdrawiając obywateli swojej nowej ojczyzny. " Para królewska. Król i królowa. Czy to nie wspaniale, że znowu mamy parę królewską" - prasa cytowała jedna ze Szwedzką zaebrmsych wśród tłumów pod Zamkiem. Po prawej stronie ustawiło się 150 muzyków w strojach narodowych, którzy grali szwedzką muzykę ludową.
Embed from Getty Images
Wreszcie król i królowa zniknęli za drzwiami swojego domu wraz z gośćmi weselnymi. Prosto z Lorgårdstrappan wszyscy udali się do jednej z wyznaczonych sal, aby wykonać oficjalne zdjęcia upamiętniające królewski ślub. Opóźniło to obiad weselny o godzinę. Wreszcie goście zasiedli w największej sali Zamku do wczesnej kolacji. Książę Bertil jako pierwszy wygłosił przemówienie, pełniąc honory ojca Pana Młodego. "Szwecja. Szwedzi mają dzisiaj wielki dzień. Świętują wraz ze swoim królem, królową i ich rodziną" - mówił książę. Radość na sali była niemal namacalna. Ciepło i spontaniczność wzięło górę nad królewskim splendorem, atmosfera była radosną i niewymuszona. Na Zamku Królewskim rzadko panuje tak spotkaniczna radość i ciepło.
Szczęśliwe małżeństwo w naszej rodzinie, pełne harmonii i romantyzmu będzie źródłem radości i inspiracji w szerokich kręgach naszego kraju. Ale małżeństwo droga Silvio i Karolu Gustawie, to nie tylko obowiązki i zobowiązania wobec kraju. Jesteście jak inne małżeństwa i macie prawo do życia prywatnego. Żaden człowiek nie jest doskonały sam z siebie. Wszyscy muszą się uzupełniać w różny sposób. Zdecydowaliście się dzielić że sobą życie. Podstawą relacji pomiędzy żoną i mężem jest wzajemna radość, zrozumienie i wdzięczność. To wdzięczność jest miarą wzajemnego uznania. Panno Młoda, chciałbym powiedzieć, że podziwiam Twoją mądrość i kochane cechy. Mamy pełne zaufanie do twoich zdolności w wypełnianiu nowej roli. Rodzina i Szwedzi, wszyscy, zapraszamy Cię do Szwecji jako królową tego kraju" - mówił książę Bertil.
Pan Młody nie wygłosił tego dnia przemówienia. Po księciu Bertilu głos zabrał ojciec Panny Młodej, Walter Sommerlath. "Zawsze mówiła, że wyjdzie za mąż z miłości. Ale nikt nigdy nie przypuszczał, że będzie potrzebowała do tego króla". Nie zabrakło także wyrazów wzruszenia i radości, w końcu ukochana córka poślubiła mężczyznę, którego kocha.
Nareszcie nadszedł czas na pierwszy taniec małżonków. Jak twierdzą świadkowie, to był prawdziwy, ślubny walc, królewski, a zarazem zabawny. "Jak dobrze, że kamery zostały wyłączone" miał żartować jeden z gości weselnych. Drogie suknie i drogocenne klejnoty błyszczały odbijając sie w światłach lamp i tworzyły na sali niepowtarzalny klimat. Taniec małżonków był triumfem ich miłości. Uroda młodej królowej idealnie współgrała z nieco żartobliwym sposobem bycia króla i przepychem otoczenia.
Embed from Getty Images
Po czterech latach życia w ukryciu. Silvia Sommerlath pojawiła się u boku ukochanego mężczyzny. Po, trwającym do białego rana przyjęciu, para królewska udała się na miesiąc miodowy. na trasie podróży młodych małżonków znalazła się Afryka, Hawaje a w końcu ukochane Solliden.
***
Co jest najwspanialsze w byciu żoną króla?
Bycie z nim.
Miałem szczęście. Mam nadzieję, że moje dzieci będą tak szczęśliwe w małżeństwie jak ja jestem. - król Karol Gustaw.
Król ma niesamowitą zdolność do zauważania tych małych rzeczy, które są dla mnie niezwykle ważne - królowa Silvia.
Mamy niezwykłą zdolność w wybieraniu kobiet, którymi chcemy spędzić swoje życie - król podczas przemówienia w dniu ślubu swojego syna, księcia Carla Philipa i Sofii Hellqvist.
Już w czwartek para królewska dała się ponieść w rytmie "Can't stop the feeling" Justina Timberlaka. Dzisiaj świętują rodzinnie, w Solliden, z całą pewnością szykuje się jeszcze więcej radości i wspólnej zabawy!
Nie zapomnijcie zajrzeć na mój tumblr po więcej zdjęć!
KLIK
Mamy niezwykłą zdolność w wybieraniu kobiet, którymi chcemy spędzić swoje życie - król podczas przemówienia w dniu ślubu swojego syna, księcia Carla Philipa i Sofii Hellqvist.
Już w czwartek para królewska dała się ponieść w rytmie "Can't stop the feeling" Justina Timberlaka. Dzisiaj świętują rodzinnie, w Solliden, z całą pewnością szykuje się jeszcze więcej radości i wspólnej zabawy!
Nie zapomnijcie zajrzeć na mój tumblr po więcej zdjęć!
KLIK
W styczniu 1974 roku zostali zauważeni w swoim ulubionym lokalu w Monachium - Barze Kinki. Monarcha był tam ze swoją dziewczyną około pięciu razy. Wydawali się zupełnie oczarowani sobą. Całowali się i tańczyli tylko ze razem, ale to nic niezwykłego w nocnym klubie. Według romantycznej historii, w tym okresie Karol Gustaw codziennie wysyłał do domu Silvii adiutanta z bukietem kwiatów. W 1976 roku Silvia dostała ofertę pracy podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Innsbrucku. Miała zostać asystentką menadżera protokołu komitetu organizacyjnego. Nie przyjęła tej pracy, za to przez 2-3 miesiące pracowała jako hostessa na wystawie w Hiszpanii, prawdopodobnie w Barcelonie. Czas spędzała najczęściej w Hiszpanii i w Szwecji. Przebywając w Monachium mieszkała u przyjaciółki Emmy Schwabe. Nikt, nawet najbliżsi pary, nie sądzili, że to coś poważnego. Silvia przebywając w Szwecji razem z Karolem Gustawem zatrzymywała się w Grand Hotelu jako panna Jonasson. Księżniczka Brigitta zapamiętała jedną z sytuacji:
"W tym okresie miałam przyjaciela, który z nudy postanowił podjąć pracę w centrum rezerwacji na lotnisku. Pewnego dnia zadzwonił do mnie aby opowiedzieć o nieprawdopodobnej i szalenie komicznej historii.
< Wczoraj wyprzedałem wszystkie bilety do Barcelony>. - powiedział. Zapytałam co w tym takiego niezwykłego. <W tym przypadku to naprawdę niezwykłe. Centrum było pełne fotografów. Niektórzy nie zarezerwowali wcześniej biletów, część była najwyraźniej lepiej poinformowana. Jeden fotograf wpadł w ostatniej chwili i praktycznie walczył o ostatnie miejsce. Pierwsza klasa czy najtańszy bilet, cena nie grała roli. Liczyło się tylko to, aby dotrzeć do Barcelony. > Prawdopodobnie polecieli za Karolem Gustawem, powiedziałam. <Tak polecieli za Karolem Gustawem, były plotki, że poleciał na kilka dni do Barcelony, żeby spotkać się ze swoją niemiecką dziewczyną.> potwierdził mój znajomy. Zaczęłam się głośno śmiać. Mój brat rzeczywiście wyjechał, ale raczej nie do Barcelony. Ktoś z jego otoczenia musiał odwrócić uwagę od prawdziwego celu podróży Karola Gustawa. Przyjaciel zapytał, gdzie tak naprawdę jest mój brat. Mogłam odpowiedzieć, że poleciał do Francji załatwić kilka spraw i prawdopodobnie spotkać się z Silvią, ale powiedziałam tylko: Niestety nie mogę powiedzieć ci nic na ten temat."
Podczas rozmowy z panem Sommerlath w styczniu 1975 roku na pytanie, o to czy spotkał kiedyś Karola Gustawa odpowiedział, że nie miał jeszcze okazji. Jak się okazuje o związku pary wraz z żoną dowiedział się z gazet. Jak w marcu 1977 roku powiedziała mama królowej, "Byliśmy bardzo zaniepokojeni, że Silvia stała się zabawką króla. Wychowaliśmy Silvię surowo, kiedy była młodsza nigdy nigdzie nie wychodziła sama. To było absolutnie niemożliwe dla niej. Jej bracia zawsze byli z nią". W 1974 roku przeniosła się do Innsbrucku gdzie zaczęła nową pracę. Prasa okazała się niewiarygodnie dociekliwa i niepokojąca. W związku z tym Silvia wydała specjalnie oświadczenie.
"Aby zatrzymać wszystkie spekulacje na temat mojego życia prywatnego, chciałabym odnieść się do faktu, że zawarłam umowę z Komitetem Organizacyjnym XII Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Innsbrucku w 1976 roku i w ten sposób będę pracować tam przez dwa lata. Będę poświęcać cały swój czas i siłę tej pracy. Nie widzę powodu, aby teraz, czy w przyszłości udzielić wywiadu na temat mojego życia prywatnego i proszę o zrozumienie ze względu na uczciwość wobec moich kolegów z pracy."
Nagonka prasy nie ustała podczas każdego wyjścia Silvii towarzyszyła chmara fotografów (pewnego dnia było ich nawet 250). Po okresie przerwy, paparazzi dostali cynk: "Silvia je obiad z przyjaciółmi w pubie". Dziennikarz podszedł do niej i zapytał wprost:
-Dzień dobry. Mogę powiedzieć tylko, że jestem ze Szwecji. Czy zamierza pani zostać szwedzką królową?
Odpowiedź Silvii była jednoznaczna:
-To nie jest dobry moment na jakiekolwiek małżeństwo. Znam króla Szwecji bardzo dobrze, jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, to wszystko. Czy można dziwić się faktem, że młodzi ludzie spotykają się ze sobą i dobrze się razem bawią?
-Czy czujesz się zmęczona?
-Jestem wyczerpana, wściekła i chce mu się po prostu płakać. Czy możesz sobie wyobrazić ogon z ponad 250 dziennikarzy i fotografów, chodzący za tobą gdziekolwiek jesteś. To koszmar. Nie możecie nas zostawić w spokoju?
-Ten pierścionek, który nosisz to pierścionek zaręczynowy?
-Oh, nie, to tylko zwykły pierścionek z brylantem.
Podczas kolejnego "spotkania" z prasą, tym razem na ulicy, nie kryje swojego zniecierpliwienia. Na pytanie o to, co jest pomiędzy nią a królem odpowiada "Jezu! Co za pytanie". Następnie zaczyna narzekać, że nie może wyjść spokojnie z domu, żywi się bagietkami z pasztetem z wątróbki. "Na szczęście mam mało ubrań, wszystkie mieszczą się w walizce. Nie potrzebuję dużo czasu, aby zniknąć".
Wreszcie rzecznik dworu królewskiego pisze do ambasady z prośbą o próbę zakończenia nagonki, przynajmniej przez niemieckie media. Zaczęła chodzić z ochroniarzami, lub jak twierdzą inni z zaufanymi, rosłymi, przyjaciółmi. Wieczorami zakładała blond perukę i zamieszkała w małym apartamencie przy Uniwersytecie Quarter na Ampferstrasse 8. Para cały czas się ze sobą kontaktowała, Silvia miała bezpośredni numer do apartamentów Karola Gustawa, który regularnie wysyłał jej kwiaty. W marcu 1974 roku wróciła do Monachium, pojawiły się informacje, że to koniec związku i prasa powinna o tym zapomnieć. Od 1 do 9 marca Karol Gustaw był w Zermatt bez Silvii. Planowali spotkać się późnej w Monachium, jednak oboje byli oblegani przez prasę. Przez to para spotkała się dopiero pod koniec kwietnia, kiedy król świętował swoje urodziny. Cała sytuacja wyglądała dziwnie, Karol Gustaw pozwolił fotografować się z innymi kobietami, co nigdy wcześniej nie miało miejsca. Dotąd nie wiadomo jak tak naprawdę wyglądał ten okres ich znajomości. Wiadomo, że Silvia dotarła prywatnym samolotem do Geddeholm, gdzie przebywała w dniach 19-21 kwietnia. Zorganizowano nawet imprezę podczas której wszyscy nosili wiejskie stroje. Następnie udała do willi Bullerö, gdzie wreszcie spotkała się z Karolem Gustawem. W związku ze ślubem księżniczki Christiny w czerwcu 1974 roku Silvia ponownie przybyła do Szwecji, zatrzymała się w Grand Hotelu w Sztokholmie. Aby nikt jej nie rozpoznał nosiła blond perukę i ciemne okulary. Została nawet sfotografowana z Karolem Gustawem w Porsche, ale nikt jej wówczas nie rozpoznał. Po ślubie para udała się na dwa tygodnie nad Morze Śródziemne, 14 sierpnia zabukowali oddzielne loty, aby zmylić prasę. W Mediolanie oczywiście znaleźli się paparazzi, Silvia ponownie przebrała się, aby nikt nie mógł jej rozpoznać. Wreszcie udali się do Genui, a następnie Szwajcarii. Pojawiły się plotki o zaręczynach, jednak 30 sierpnia Karol Gustaw był z powrotem w Szwecji, a dwór królewski milczał.
W związku z pracą w komitecie organizacyjnym zimowych Igrzysk Olimpijskich jesienią udała się dwa razy do Kanady. Tam, prawdopodobnie, miała okazję do spotkań z Karolem Gustawem. W połowie grudnia była już w Szwecji i razem z królem udała się do Stenhammar. Boże Narodzenie spędziła z najbliższymi w Heidelbergu. Niedługo późnej wyjechała do Szwajcarii. Karol Gustaw święta spędził z siostrą Desiree w Koberg. 30 grudnia odbył ostatnie spotkanie z rządem i tego samego dnia wsiadł w samolot. W Klosters Silvia pracowała przy organizacji przyjęcia Noworocznego. Kiedy na miejsce dotarł Karol Gustaw cała miejscowość pełna była pismaków, nie było mowy o jakichkolwiek spotkaniach. Prasa zauważyła jednak, że każdego wieczoru czarna limuzyna zmierzała w kierunku domu w który mieszkał Karol Gustaw.
Jak się okazało para mieszkała w jednej rezydencji, ale w oddzielnych apartamentach. Silvia docierała na miejsce skulona pod kocem w kratę na tylnym siedzeniu. Prasie jednak udało się zrobić jej zdjęcie. Następnego dnia pod domkiem zebrała się masa dziennikarzy, którzy zbudowali ze śniegu górkę, tak aby nie było ich widać. Kiedy drzwi domku otworzyły się a w ich drzwiach stanął Karol Gustaw każdy z fotografów chciał jak najszybciej zrobić zdjęcie, ostatecznie śnieg wraz z dziennikarzami runął w dół i pismacy wylądowali pod wejściem do domku. Stojąca za królem Silvia szybko zawróciła do środka, spakowała się i jeszcze tego samego dnia wyjechała.
Resztę 1975 roku Silvia spędziła w pracy. Para udała się razem na wakacje i spotkała się z członkami norweskiej i duńskiej rodziny królewskiej, oraz kuzynem króla, Ludwikiem Mountbattenem. Silvia była również w Szwecji podczas ślubów przyjaciół Karola Gustawa. Nie brała udziału w ceremonii, dopiero późnej była "przemycana" na obiad i przyjęcie weselne jako panna Lindqvist. 11 maja była z Karolem Gustawem w Monte Carlo. Cała dnie spędzała w hotelu patrząc się w sufit, „było trochę nudno, ale całkiem miło” wspominała. Król musiał chodzić na przyjęcia, często zakrapiane alkoholem, pewnego wieczoru nawet adiutant monarchy wypił za dużo i wskoczył do basenu. Impreza zakończyła się zaproszeniem króla do apartamentu przez kilka pań, na co oczywiście się nie zgodził. W czerwcu 1975 roku Silvia dołączyła do Karola Gustawa podczas nurkowania w archipelagu sztokholmskim. Pod koniec sierpnia byli na Morzu Śródziemnym. A pod koniec roku Silvia pojawiła się w Wiedniu na pokazie mody gdzie wybrano stroje dla hostess na zbliżające się Igrzyska. Przed Bożym Narodzeniem uczestniczyła w balu na Zamku Królewskim, związek nadal nie był oficjalny, a para unikała rozmów na tematy prywatne. Po tym spędziła kilka dni na Mauritiusie i w Paryżu.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie w dniach 4-15 lutego 1976 spędziła przede wszystkim pracując w biurze. W czarnym płaszczu, butach na obcasie i czapce dotarła do loży dla VIPów gdzie mogła spotkać się z księciem Bertilem i, już oficjalnie, towarzyszącą mu Lilian Creig. Na miejscu był oczywiście Karol Gustaw ale obowiązki obojga nie pozwalały im na częste spotkania. Prawdopodobnie para spotykała się w domku sportowym. Według innej wersji król czekał na nią w Zermatt po ceremonii zamknięci IO. Tam Karol Gustaw miał oświadczyć się Silvii, cała historia jest dość nieprawdopodobna. Para miała zostać zauważona na wyciągu narciarskim a także w restauracji popijając szampana świętują niemal publicznie zaręczyny.
Mimo wszystko pewnym jest, że do oświadczyn doszło w czasie IO. Prawdopodobnie przez telefon król poprosił o rękę córki Walthera Sommerlath. Panowie mieli poznać się dopiero po oficjalnych zaręczynach za kilka tygodni...
Wczoraj minęło 40 lat od zaręczyn króla Karola Gustawa i królowej Silvii to najlepszy czas na powrót serii "Czarodziejskie klik". Pierwszą część znajdziecie tutaj - KLIK.
***
2 września 1972 roku Karol Gustaw udał się do Hamburga na przyjęcie urodzinowe Leopolda von Bismarck. Następnego dnia do Kilonii, gdzie wraz z wujem śledził Olympic Sailing, i odwiedził swój stary statek szkoleniowy Sokół, który był tam z okazji rocznicy. Panowie odwiedzili także klub nocny w towarzystwie dwóch nieznanych pań. Wreszcie 7 września wrócił promem do Szwecji. W tym samym czasie Silvia kontynuowała swoją pracę. Wczesnym rankiem 5 września grupa terrorystyczna Czarny Wrzesień porwała palestyńskich sportowców. Silvia bardzo przeżyła ten czas i jak twierdzą świadkowie nie mogła powstrzymać łez i na kilka chwil zamknęła się w swoim biurze. Pracę zakończyła 11 września. Nic nie wiadomo na temat tego jak rozwijała się w tym okresie znajomość pary. Wymienili się numerami telefonów i rozmawiali ze sobą codziennie. Silvia podarowała nawet Karolowi Gustawowi swoją fotografię, którą postawił na szafce przy łóżku.
21 października Silvia przeszła poważny wypadek samochodowy. Jej Volkswagen został uderzony od tyłu. Została przyjęta do szpitala Kohlgrub, 10 mil od Monachium, gdzie spędziła trzy tygodnie. Przyszła królowa doznała urazu kręgów szyjnych, przez resztę życia będzie przez to cierpiała na ból kręgosłupa i migrenę. W czasie pobytu w klinice odwiedzał ją przyjaciel Wilk Auler, który prawdopodobnie liczył na ślub z Silvią. Wszystko wskazuje na to, że wiedział o spotkaniach ze szwedzkim następcą tronu, co miało doprowadzić do poważnej sprzeczki między nim a panną Sommerlath. Leżąc w szpitalu próbowała podjąć decyzję dotyczącą swojej przyszłości, z kim powinna się związać z przyszłym królem czy dyrektorem?
Prawdopodobnie do końca 1972 roku pozostała na zwolnieniu lekarskim. W listopadzie 1972 roku Karol Gustaw odbywał praktyki w banku Hambro w Lonynie. Silvia odwiedziła go pod koniec miesiąca, co nie uszło prasie. Para odwiedziła razem, mieszkającą w Anglii, księżniczkę Margarethę i jej rodzinę. 28 listopada zmarła księżna Sybilla, Silva od razu złożyła kondolencje rodzinie królewskiej, wtedy para postanowiła być razem, ale dopiero po zakończeniu żałoby, która potrwała sześć tygodni. Od 27 grudnia do 9 stycznia Karol Gustaw był na prywatnych wakacjach w Monachium i Klosters, możliwe, że wtedy również spotkał się z Silvią. Pewnym jest, że od 16 do 28 lutego 1973 roku byli razem na wakacjach w Zermatt, pod Matterhorn oraz, że w dniach 20-23 kwietnia spędzili razem Wielkanoc w Storlien. Silvia dotarła na miejsce przez Norwegię, dzięki czemu nie wzbudziła zainteresowania prasy i dołączyła do rodziny królewskiej.
Tradycyjnie w Wielką Sobotę Karol Gustaw wziął udział w Högfjällshotellet, podczas którego odbywają się tańce i różne konkursy. Silvia znalazła się w tle jednej z fotografii wykonanych tego dnia, co ciekawe została na nie zidentyfikowana znacznie późnej. W tym czasie Karol Gustaw zakończył swój związek z Liv Porjé i krótkotrwały romans z Lone Østergård. Silvia również zerwała z Auler'em, para była nawet widziana podczas kłótni na publicznym basenie w Monachium.
W dniach 1 - 5 czerwca Silvia i Karol Gustaw byli w Monako na Grand Prix. Amerykańskiemu fotografowi udało się zrobić zdjęcie parze i zidentyfikować "dziewczynę" księcia. Para zatrzymała się w Hotel du Paris, gdzie miała odbyć się szalona impreza: "O północy wszyscy mężczyźni wskoczyli nago do basenu. Dziewczyny nie chciały tego zrobić, bojąc się fotoreporterów." Adiutant księcia zaprzeczył, że uczestnicy imprezy pływali nago: " Jedynymi prawdziwymi faktami jest uczestnictwo w imprezie i kąpiel w basenie." Svensk Damtidning chciał wykupić zdjęcia, jednak negatywy były w Nowym Jorku, udało się je kupić, ale ostatecznie wysłano złe zdjęcia.
Prawdopodobnie od 25 do 30 czerwca Silvia mieszkała na Djurgarden z księciem Bertilem i Lilian Creig. Późnej w lipcu przybyła ponownie do Szwecji, tym razem na Olandię, do Solliden. Karol Gustaw zorganizował tam wielkie przyjęcie dla najbliższych przyjaciół ze Szwecji i oficjalnie przedstawił im swoją nową dziewczynę. Następca Tronu był nie do poznania : "nie mógł oderwać od niej oczu. Uśmiechał się do niej cały czas i szukał wzrokiem jej oczu. Trzymali się za ręce i mogli siedzieć cicho przez wiele godzin. Niektórzy przyjaciele byli tym zirytowani, ale ci dwoje byli tacy zakochani".
Karol Gustaw nie ukrywał się szczególnie ze swoją dziewczyną. Fotograf Oscar Hedlund i rysownik Martin Lamb zauważyli księcia na stacji benzynowej w Borgholm, w samochodzie z nim siedziała młoda dziewczyna:
„Mianowicie w sportowym samochodzie siedział Następca Tronu Szwecji. I nie tylko to. Obok niego siedziała Młoda Dama w żółtej sukience w cytryny i pokazała nam swój najbardziej olśniewający uśmiech, ale nie mogliśmy wiedzieć kim jest. Jedyne, co wiedzieliśmy to, to, że książę jest przecież stałym elementem prasy, uznaliśmy, że ta sytuacja to bzdura. Byliśmy zbyt głupi, żeby zrozumieć wartość nowej nieznajomej pani w sukience w żółte cytryny.”
![]() |
| Francuski Blog, dziękuję Marie |
Była to pierwsza okazja do zrobienia zdjęcia przyszłej parze królewskiej, kolejna nadarzyła się niedługo późnej. W lecie 1973 roku, niezależny fotograf Bertil Jigert został oddelegowany przez magazyn "Ladies Home Journal" do Borgholm, aby śledzić letnie wydarzenia. Z własnej inicjatywy został na Olandii dzień dłużej, aby sfotografować króla z kilkoma przyjaciółmi w błękitnym Porsche. Chociaż trudno było za nim nadążyć opłacało się. Pasażerowie wysiedli z samochodu, a z królem została tylko jedna osoba - młoda brunetka. Kilka kilometrów dalej Karol Gustaw stanął na, tej samej, stacji benzynowej w Borgholm aby zatankować. W tym czasie Bertil Kigert wykonał historyczne zdjęcie Silvii Sommerlat, które do dziś jest najczęściej omawianym zdjęciem przyszłej królowej. Wówczas nikt jeszcze nie wiedział kim ona jest. Para udała się do Jägersro a następnie Falsterbo. Zatrzymali się w prywatnej willi. Silvia nie wzięła udziału w meczu derby, ale późnej dołączyła do Karola Gustawa na obiedzie z jego przyjaciółmi. Na miejscu była także szkolna przyjaciółka króla, Charlotte Klingspor, monarcha tańczył także z kilkoma innymi dziewczynami, ale nagle zniknął za filarem aby kogoś objąć. Około godziny 4.00 para została zauważona całując się za parasolem. Jeszcze tej nocy udało się zrobić zdjęcie Silvii Sommerlath w sukni w kwiaty. Po krótkim wypadzie wrócili do Solliden, gdzie 3 sierpnia księżniczka Christina świętowała swoje 30 urodziny. Silvia spotkała wtedy kolejną przyjaciółkę króla, jeszcze z czasów szkoły - Metę Bergqvist, która miała rozwiać jej wszelkie wątpliwości co do Karola Gustawa. "On jest bardzo szczery i odważny, ale, prawie wszyscy zgadzają się, że Karol Gustaw jest bardzo skryty i trudno naprawdę dowiedzieć się czegoś o jego życiu. Nie wystarczy, że zna go zaledwie rok. Trzeba być z nim blisko od lat, aby uzyskać jasny obraz jego osobowości. A jednak jest spontaniczny i bezpośredni w kręgu przyjaciół."
Latem niezależni dziennikarze pracowali nad zidentyfikowaniem nowej dziewczyny króla. Punktem wyjścia była fotografia Jigertsa z Porsche i zdjęcie brunetki w sukience w kwiaty z Falsterbo. Było oczywiste, że coś jest na rzeczy. W sobotę rano, 25 sierpnia lub 24 września, Svensk Damtidning otrzymał tajemniczy telefon ze wskazówką: nowej dziewczyny króla trzeba szukać w Monachium. Co ciekawe wielu przyjaciół Karola Gustawa nie wiedziało o niej nic więcej poza tym, że pochodzi z Niemiec. Veckojournalen dostał cynk, że Silvia jest córką jakiegoś niemieckiego księcia, a w jej nazwisku jest coś z "latem" [sommer - po niemiecku lato]. Jednak nie udało się znaleźć takiego nazwiska wśród niemieckiej szlachty. Znajomi Silvii wiedzieli tylko, że jest w związku ze Szwedem. Dziennikarzom udało się ustalić, że pracuje w Uddeholm. Dostali nawet adres Silvii w Monachium, jednak w tym czasie zmarł Gustaw VI i sprawa ucichła. Dziennikarz z niemieckiego "7 Tage" Norbert Loh jako pierwszy "zidentyfikował" przyszłą królową, dzięki wspólnym znajomym. Odwiedzając rodzinę Blase, z którymi Silvia od lat się przyjaźniła przeglądał rodzinny album i na jednym ze zdjęć rozpoznał dziewczynę.
Bild am Sonntag jako pierwszy odkrył królewski romans, ale nie udało mu się zdobyć danych Silvii. Lars Ericsson ze Svensk Damtidning udał się do Monachium, gdzie wraz ze zdjęciem Silvii przez kilka dni chodził wokół dyskotek i klubów. Barman w The Yellow Submarine w pobliżu Stadionu Olimpijskiego wiedział, kim była i znalazł jej numer książce telefonicznej. Ericsson zadzwonił do niej jeszcze tego samego wieczoru i poprosił o spotkanie. Silvia nie zgodziła się na spotkanie, prawdopodobnie Karol Gustaw wyperswadował jej ten pomysł. Następnego dnia Ericsson i fotograf Carl Hesslefors szukali jej pod domowym adresem. Udało im się spotkać tylko jej sąsiada, Jürgena Schröder, radcę prawnego lokalnego komitetu Olimpijskiego. Przedstawił się jako jej prawnik i powiedział tylko, że Silvia: "Lubi dzieci, mówi w kilku językach i jest naszą najlepsza hostessą. Lubi operę i jest bardzo towarzyska." Ericsson zadzwonił znowu w nocy, tym razem udało mu się umówić z Silvią na wywiad.
Następnego dnia Silvia pojawiła się w restauracji Mövenpick ubrana w "kurtkę jeansową i spodnie". Podobnie jak wszystkich późniejszych dziennikarzy i fotografów, uderzył go, jej niski wzrost i szczupła sylwetka. Rzeczywiście, nie była wyższa niż 163 lub 165 cm na płaskich butach. Silvia przywitała się jako pierwsza "Witaj Nightingale i gratuluję. Jak udało ci się mnie znaleźć?" Wydała się trochę zaskoczona, kiedy usłyszała jakie to było łatwe. Po latach wyjaśniła, że ten wywiad był jednorazowym wydarzeniem. Ericsson znalazł ją jako pierwszy, a rozmowa stanowiła swoistą nagrodę.
Artykuł na jej temat był bardzo pochlebny: "Wyjątkowo łatwo się z nią rozmawia. Ma ciepłe poczucie humoru, jest przyjazna, ale ma także dowcipną ironię, którą zbywa pytania na które nie chce odpowiedzieć. Jest zdecydowanie bardzo inteligentną kobietą z pięknym i stymulującym temperamentem." Na pytanie czy zdecyduje się zrezygnować z prywatności i stać się na zawsze osobą publiczną nie odpowiedziała. Powiedziała tylko że na pewno może prowadzić "dwa życia" i pozostać wierną swojej osobowości. Na prawej dłoni Silvii połyskiwał złoty pierścionek, nie dopytywano się skąd pochodzi, ale niemal wszyscy podejrzewali potajemne zaręczyny.
Kilka dni późnej rodzice przyszłej królowej również udzielili wywiadu. Walther Sommerlath, który: "bardzo kocha córkę, ma równie kolosalny temperament, jest pełen humoru, ciepła i jest dowcipny. Jest również uczciwy i szczery". Jak mówił o swojej córce: "Ma silny charakter, ale zasady nie znaczą da niej wiele. Niektórzy ludzie nigdy nie są przygotowani do improwizowania i zmian, ale ona jest. To czyni ją elastyczną, mobilną, a więc jesteśmy do siebie podobni." Czy poślubi księcia? "Naturalnie wybierze to, co chce - miłość. Nigdy nie starałem się wpływać na nią w żadnym kierunku."
W tym czasie pojawiało się wiele spekulacji na temat tego, jak i kiedy rozpoczął się związek Silvii i Karola Gustawa. Niemiecki 'Dziennik" twierdził, że natychmiast po pierwszym spotkaniu. Rok późnej ten sam dziennikarz mówił: "To hit. Na początku myślałem, że to nieprawda. Nikt nie wiedział kim ona jest. Silvia Sommerlath. Zwykła dziewczyna, która mieszkała w Monachium może zostać królową Szwecji!". Księżniczka Brigitta udzieliła krótkiego wywiadu, na pytanie o brata i związek miała powiedzieć: "Niech się dobrze bawi, a na koniec ożeni." Czytając te słowa odnosi się wrażenie, że nie miała na myśli nikogo specjalnego. Koledzy pytani przez dziennikarzy odpowiadali zawsze podobnie: "Podczas Olimpiady Karol Gustaw spotykał się z nią na co dzień. Naprawdę wydawała się zakochana. Anie nigdy, nic nie powiedziała. Jest bardzo dyskretna." Z kolei Król w ich mniemaniu: "Wydawał się taki nieśmiały, prawie chłopięcy. Zaskoczyła go miłość do Silvii."
"To było niesamowite zobaczyć, jak miłość ją zmienia. Naprawdę myślałem, że zrobiła chłodne wrażenie. Ale z dnia na dzień stawała się inną osobą. Każdy kto o nich wiedział, wiedział, że to tak samo ważne dla obojga."
Karol Gustaw miał zwyczaj ucinania wszystkich rozmów i pytań o to, kiedy ma zamiar się ożenić. Zwykł odpowiadać, że stanie się to przed 30 urodzinami, ale z kim, to jego sprawa. Szwedzi przyzwyczaili się do tego. Jednak całkiem możliwe, że sam Karol Gustaw myślał, że zostanie starym kawalerem. Wszystko zmieniło się w sobotę 26 sierpnia 1972 roku w Monachium.
Niemcy od dawna przygotowywały się do Igrzysk Olimpijskich. Do najważniejszej części personelu należały hostessy, które przechodziły specjalne olimpijskie szkolenie, po jego zakończeniu musiały wykazać się historią Igrzysk Olimpijskich, historią Monachium, znajomością miejscowej turystyki. Wśród hostess jest młoda tłumaczka, Silvia Sommerlath.
Dziewczyna słynie wśród personelu z umiejętności naśladowania innych, co przydawało się w stresujących momentach. W drugim tygodniu pracy awansuje na asystentkę Willi'ego Daume, jak wspomina "czuła się jak ryba w wodzie". Panna Sommerlat okazuje się roztargniona, łatwo zapomina nazwiska i wszystko zapisuje na kartkach. Daume zawsze twierdził, że zatrudnił ją ze względu wyglądu, jednak to nie prawda.
Panna Sommerlath należała do elity wśród pracowników. Szef IO Willi Daume zabrał ją na konferencję do Luksemburga. Była odpowiednia dzięki pewnym zachowaniom, wiedzy, logicznej argumentacji, a jej kobiecość oczarowywała wszystkich. Jej opinie były zawsze brane pod uwagę. Jak mówił jej ojciec" Myślę, że Silvia ma dość nietypową zdolność do budzenia szacunku. Ona inspiruje ludzi, pokazuje to co chce, jeśli chodzi o pracę i robi to w dobry, sympatyczny sposób.
"Innymi aspektami wyróżniającymi Silvię są dowcip i atrakcyjność. Jak wspominał jeden z jej przyjaciół, "Nie sądzę, że kiedykolwiek spotkałem kogoś tak zdolnego jak ona. W każdej sytuacji potrafi powiedzieć coś odpowiedniego, do właściwiej osoby". Potrafiła uspokoić w dwie minuty swoim uśmiechem, przy czym zachowywała wyuczony, profesjonalny dystans, co było niezbędne dla hostessy.
W sobotę 26 sierpnia 1972 roku, o godzinie 15.00 rozpoczęła się ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Zaproszeni goście honorowi zajęli już swoje miejsca. Silvia wyszła w poszukiwaniu etiopskiego biegacza
Abebe Bikila, który zdobył złoty medal w maratonie na Igrzyskach Olimpijskich Rzymskich w 1960. Został przykuty do wózka inwalidzkiego po wypadku drogowym i nie mógł dotrzeć na swoje miejsce.
Silvia znalazła go w jednym z portali w OSstadium. W drodze powrotnej na swoje miejsce, w sekcji dla VIPów poczuła, że ktoś ją obserwuje...
Kiedy się odwróciła zauważyła młodego mężczyznę kilka rzędów wyżej przyglądającego się jej przez lornetkę. Istnieje pięć wersji pierwszego spotkania pary królewskiej, a nawet trojka ich dzieci nie wie, jak dokładnie do niego doszło. Jedno jest pewne " To była miłość od pierwszego wejrzenia" - mówi król, Silvia powiedziała kiedyś, to samo, dodając "wiem, bo tam byłam".
Obecność księcia na IO została potwierdzona dwa lata wcześniej, a sam Karol Gustaw miał być podekscytowany zbliżającymi się Igrzyskami. 4 sierpnia książę ze swoim adiutantem oraz księciem Bertilem opuścił Riwierę Francuską. Od 6 do 15 sierpnia był prawdopodobnie w Szwajcarii z przyjaciółmi. Następnie w dniach 22-25 sierpnia był w Austrii na zaproszenie swojego wuja Ferdinanda von Coburg. Wreszcie 25 sierpnia przybył do Monachium, gdzie zatrzymał się w apartamencie hotelu Continental.
Embed from Getty Images
Karol Gustaw zauważył Silvię pierwszy, w stroju hostessy, jak późnej powiedział "to było klik". Silvia była zdecydowanie bardziej wylewna.
Karol Gustaw zauważył Silvię pierwszy, w stroju hostessy, jak późnej powiedział "to było klik". Silvia była zdecydowanie bardziej wylewna.
"Bardzo dobrze pamiętam, kiedy zeszłam na dół 26 sierpnia 1972, o godzinie trzeciej po południu. Następnie rozpoczęła się inauguracja. Byłam w drodze do mojej sekcji, kiedy zatrzymałam się, bo czułam, że ktoś mi się przygląda. A kiedy się odwróciłam mężczyzna spojrzał na mnie przez lornetkę. Były tylko dwa metry między nami. ... To było bardzo zabawne, więc tylko się roześmiałam. Stałam tam i się śmiałam. Następnie wróciłam na swoje miejsce, które również znajdowało się tym sektorze. Siedziały tam wielkie gwiazdy, dygnitarze, członkowie rodzin królewskich, w tym Następca Tronu Szwecji. Wyglądał bardzo sympatycznie. Pierwszą rzeczą, którą zobaczyłam była lornetka, potem wielki, wielki uśmiech. Odłożył lornetkę i pierwszy raz się zobaczyliśmy. Śmiał się. Sam pewnie myślał, że to trochę śmieszne, a także niezwykłe."
Jak wspomina Wilk Lyberg:
[Karol Gustaw] siedział przed nami ze swoim adiutantem, komandorem Bertilem Daggfeldt. Po chwili [adiutant] podszedł do mnie, ukucnął i zapytał: "Mógłbym wiedzieć, jak nazywa się tamta młoda hostessa i czy ewentualnie będzie na wieczornym przyjęciu?" Stewardesa nazywa siię Silvia Sommerlath - ona pracuje u Willa Daume, jednego z organizatorów. Odpowiedziałem.
Jak kontynuuje królowa Silvia:
Wieczorem było przyjęcie i wszystkie głowy państw na nim były. Nagle mężczyzna podszedłdo mnie i
zapytał, czy mam czas, ponieważ Następca Tronu ze Szwecji chciałby mnie powitać. Zapytałam: "Jaki język?" Człowiek
odpowiedział: ".. Cóż, jaki chcesz".
[Silvia wówczas mogła powiedzieć po szwedzku "god dag" - część i "jaha" - no trudno.] Mój tata też był tam. To było bardzo miłe i nagle stałam się nerwowa. Nie wiem dlaczego, nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłam".
Księżniczka Brigitta tak wspomina poznanie pary [była wówczas w Monachium z bratem].
"Chciałbym ją poznać," powiedział do adiutanta. To nie było wyrazem arogancji i pozycji ze strony mojego brata, był wybitnie zdolny do samodzielnego kontaktu z kobietą, jeśli sobie tego życzył. Ale był tam jako oficjalny przedstawiciel szwedzkiej rodziny królewskiej, nie mógł do niej podejść ponieważ zostałby zauważony. W związku z tym adiutant przekazał Silvii Sommerlath zaproszenie ns kolację do restauracji Chalet Suisse w Monachium."
Książę Bertil:
To był jeden z pierwszych wieczorów w Monachium. Moja żona i ja zaprosiliśmy bratanka i jego siostrę, Brigittę na kolację w ładnej, małej szwajcarskiej restauracji.
- "No, powiedz mi ..." powiedział bratanek. "ta hostessa... jest bardzo utalentowana i ładna... czy będzie źle jeśli wezmę ją na obiad?"
- "Przeciwnie!" - Powiedziałem. - "Powinieneś wziąć ze sobą tego kogo chcesz do chol**".
Bertil Daggfeldt adiutant Karola Gustawa zdobył telefon domowy Silvii, która przyjęła zaproszenie Karola Gustawa, ale dotarła na miejsce dopiero o 11 wieczorem, ponieważ wcześnie była umówiona gdzie indziej.
Przy stole siedział Karol Gustaw, jego adiutant i ochroniarz, Książę Bertil z Lilian Craig, księżniczka Birgitta z "Hansi" i kilku przyjaciół. Lilian, w domu przedstawiana zazwyczaj jako sąsiadka, za granicą została nazwana sekretarzem. Karol rozpromienił się na widok Silvii, która swobodnie czuła się wśród gości.
"Nie było widać cienia niepewności, fałszywej skromności lub przymilnych póz, tylko dowcip, humor i wdzięk", powiedziała później Brigitta. O drugiej goście rozeszli się. Koniec spotkania bardzo dobrze pamięta księżniczka Brigitta.
"Kiedy adiutant zapłacił rachunek w Chalet Suisse w Monachium wyszliśmy z restauracji i staliśmy przez chwilę razem na ulicy na zewnątrz, zanim się rozeszliśmy. To nagłe spotkanie z czystym, świeżym powietrzem było szokiem tlenowym dla niektórych osób z grupy. Wujek Bertil był w świetnym nastroju, i nagle poczuł się powołany do przyjęcia roli hiszpańskiego torreadora."Gdzie jest byk?" krzyknął, śmiejąc się. "Toreador musi mieć byka, to cały sens walki byków." Jego wzrok padł na Silvię, która miała długą czarną pelerynę na ramionach. "Ty jesteś bykiem" wykrzyknął do Karola Gustawa "jesteś niezwykle pięknym okazem! Reszta może być poskramiaczami".
Lilian zapytała ze śmiechem, czy walki byków byłyby dobre dla Monachium o godzinie drugiej
w nocy, ale wujek natychmiast skierował się w stronę Silvii [aby pożyczyć szal]. Karol zaczął ocierać nogą o chodnik i próbował naśladować ryk byka. Potem opuścił głowę i złożył z palców dwa rogi i skierował się w stronę wujka Bertila, który starał się uciec przed bykiem najbardziej elegancko jak to możliwe.
"Na prawdziwej arenie byłby już martwy", powiedział Karol Gustaw na co wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
W końcu "Toreador" Bertil musiał zrezygnować z walki byków z powodu przegranej. "Byk" Karol Gustaw był dzięki Bogu żywy i wyzwał toreadora na kolejny pojedynek.
...
Silvia i Karol Gustaw odnaleźli siebie, IO trwały tygodnie, które były [jednak] pełne obowiązków dla nich obu. Mój brat miał wiele obowiązków służbowych i Silvia, jako główna hostessa praktyczne pracowała cały czas."
Karol Gustaw i Silvia wychodzili wieczorami na spacery po mieście, rozmawiali. Pewnego wieczoru zostali "złapani" w barze "Kinki". Bild-Zeitung opublikował nawet zdjęcie z jednego ze spotkań. Skłoniło to młodą hostessę do zabrania głosu:
W mojej pracy, szefowej hostess IO, miałam kilka razy styczność z księciem Karolem Gustawem podczas jego wizyty na Igrzyskach Olimpijskich. W zamian za te usługi zaprosił mnie na kolacje wraz z kilkoma członkami jego rodziny i przyjaciółmi. Tak, oczywiście, rozmawialiśmy ze sobą tego wieczoru. Nie, nie byliśmy na spotkaniu w późniejszym terminie. To wszystko, co mam do powiedzenia w tej sprawie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



Social Icons