Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królowa Ingrid. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królowa Ingrid. Pokaż wszystkie posty
Król Christian, od lat powszechnie uważany za domowego tyrana i surowego, nieugiętego mężczyznę, przy synowej pokazał inną twarz. O ile wśród synów budził respekt (niektórzy twierdzą, że nawet strach), o tyle Ingrid obdarzył szczerą i odwzajemnioną sympatią. Ingrid umiała obchodzić się z mężczyznami pokroju duńskiego monarchy. Wychowana na szwedzkim dworze królewskim po śmierci mamy otaczała się przede wszystkim chłopcami i mężczyznami. Szybko nauczyła się jak udobruchać swojego dziadka i tatę oraz owijać wokół jednego palca leciwych urzędników królewskiego dworu. Sympatia teścia i synowej stanowiła nieoceniony atut, mówi się, że to dzięki ingerencji Ingrid, król Christian przekazał regencję synowi w trakcie II wojny światowej (monarcha nie mógł pełnić swoich obowiązków ze względu na stan zdrowia. Pomimo wojny nie opuścił swojego kraju, co więcej nie odmawiał sobie codziennych przejażdżek konnych ulicami miasta. W 1942, podczas jednej z nich spadł z konia i do swojej śmierci w 1947 roku nie odzyskał pełnej sprawności).
Główną rezydencją młodych małżonków stał się Pałac Charlottelund oddalony o około 10 kilometrów od centrum Kopenhagi. Rezydencja swoją nazwę zawdzięcza księżniczce Charlotte Amalie (córce króla Danii, Frederika VI). Jednak pierwsza córka pary, Margarethe przyszła na świat w Pałacu Amalienborg w Kopenhadze. Poród miał miejsce zaledwie tydzień po inwazji Niemiec na Danię. Ingrid symbolicznie zabierała córkę w wózku na spacery ulicami stolicy, aby okazać siłę Danii i sprzeciw nie tylko rodziny królewskiej, ale i wszystkich obywateli wobec okupantów. W czasie okupacji na świat przyszły kolejne córki pary, księżniczka Beneditke i księżniczka Anne-Marie. Po rozpoczęciu edukacji w Pałacu z pomocą brytyjskich i francuskich guwernantek dziewczynki zaczęły uczęszczać do szkół z innymi dziećmi.
Król Christian X zmarł w dniu 20 kwietnia 1947 roku, a następnego dnia następca tronu został ogłoszony królem Frederikiem IX. Tradycyjnie monarcha pojawił się na balkonie Pałacu, aby pozdrowić tłumy Duńczyków. Kiedy dołączyła do niego królowa Ingrid pocałował ją na oczach wszystkich zebranych na placu. Z lekką ironią ówczesny ambasador Wielkiej Brytanii stwierdził, że ten gest "dobrze wróży na popularność jego panowania".
Było już jasne, że nowy król i królowa nigdy nie doczekają się syna. Sytuacja ta wymagała zmian w prawie do sukcesji. Ogromną rolę odegrała w tym królowa Ingrid, która chciała, aby duńska monarchia stała się nowoczesną instytucją. "Naturalnie nie urodziłam się, aby zostać przyszłą królową i bardzo dobrze wiedziałam, ze nie zasiądę na tronie duńskim. doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, że nie będę królową Danii" - wspominała królowa Margarethe. Jednak w wyniku referendum mając trzynaście lat najstarsza córka pary została Następczynią Tronu. Jak wspomniała po latach księżniczka Bendikte tajemnicą jej mamy było pewne motto: "Moja mama odkrywa, że nici wiążące nas z przeszłości nie powinny zostać odcięte, ale nie powinny powstrzymywać nas przed wchodzeniem w przeszłość". W tym duchu królowa Ingrid zdemokratyzowała i odnowiła dwór. Pokazała Duńczykom, że rodzina w pałacu może nie jest tak zwyczajna, jednak nadal są ludźmi tak jak wszyscy inni. Mocno wspierała też swoją najstarszą córkę, przygotowując ją do roli monarchy. Ingrid okazała się kobietą z niezwykłą siłą woli i dyscypliną, trzymała dystans - ale zachowała swoje słynne poczucie humor.
Było już jasne, że nowy król i królowa nigdy nie doczekają się syna. Sytuacja ta wymagała zmian w prawie do sukcesji. Ogromną rolę odegrała w tym królowa Ingrid, która chciała, aby duńska monarchia stała się nowoczesną instytucją. "Naturalnie nie urodziłam się, aby zostać przyszłą królową i bardzo dobrze wiedziałam, ze nie zasiądę na tronie duńskim. doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, że nie będę królową Danii" - wspominała królowa Margarethe. Jednak w wyniku referendum mając trzynaście lat najstarsza córka pary została Następczynią Tronu. Jak wspomniała po latach księżniczka Bendikte tajemnicą jej mamy było pewne motto: "Moja mama odkrywa, że nici wiążące nas z przeszłości nie powinny zostać odcięte, ale nie powinny powstrzymywać nas przed wchodzeniem w przeszłość". W tym duchu królowa Ingrid zdemokratyzowała i odnowiła dwór. Pokazała Duńczykom, że rodzina w pałacu może nie jest tak zwyczajna, jednak nadal są ludźmi tak jak wszyscy inni. Mocno wspierała też swoją najstarszą córkę, przygotowując ją do roli monarchy. Ingrid okazała się kobietą z niezwykłą siłą woli i dyscypliną, trzymała dystans - ale zachowała swoje słynne poczucie humor.
Chociaż Amalienborg pozostał oficjalna rezydencją rodziny królewskiej, Frederik oraz Ingrid z dziećmi przenieśli się na Zamek Fredensborg. Wcześniej król Christina zajmował go zaledwie przez trzy lub cztery tygodnie w roku w sezonie jesiennym. Para królewska wprowadziła również propagowaną po dziś dzień tradycję rodzinnych wakacji w Grasten na Jutlandii. Rodzina królewska miała również skromny domek myśliwski, gdzie lubiła spędzać Boże Narodzenie.
Król i królowa w niewiarygodny sposób unowocześnili monarchię. Frederik IX był regularnie widywany na przejażdżce rowerowej ulicami Kopenhagi. Teraz to nic szczególnego i nikt nie dziwi się widząc jadącego rowerem wnuka monarchy i jego imiennika - Następcę Tronu czy jego żonę księżną Mary. Królowa Ingrid uwielbiała odwiedzać wystawy i teatr. Regularnie chodziła do ulubionych restauracji. Zachowywali się jak każda inna rodzina, może pomijając Nowy Rok, kiedy to w okazałym powozie przejeżdżali ulicami stolicy na uroczysty bankiet.
Po śmierci króla Frederika w 1972 r. Królowa Ingrid nadal mieszkała w zamku Fredensborg i brała udział w życiu, zarówno publicznym, jak i prywatnym, duńskiej rodziny królewskiej. Z silną osobowością Ingrid nikt nie byłby w stanie wyobrazić sobie, że jej rodzina mogłaby utknąć w skandalach i wewnętrznych konfliktach, które dotknęły innych kuzynów i bardziej odległych europejskich krewnych. W 1997 r. Złamała kość biodrową i została zmuszona do poruszania się na wózku inwalidzkim. W tym samym roku, podczas upamiętnienia pierwszych 25 lat jej córki jako królowej, powiedziała Margrethe, że dzięki "dwóm wspaniałym synom, którzy zrobią wszystko, co w ich mocy dla Dani", może "spokojnie zamknąć oczy". Monarchini zmarła trzy lata późnej, 7 listopada 2000 roku.
Historia pary królewskiej została przedstawiona w drugim odcinku programu Królewskie Rody Europy (można obejrzeć poniżej).
Uroczystości ślubne księżniczki Ingrid i księcia Frederika w Sztokholmie były równie drogie co ślub księżniczki Astrid i księcia Leopolda z Belgii w 1926 roku. Na tydzień przed ślubem, rankiem 19 maja 1935 roku tłumy Szwedów zebrały się na stacji kolejowej w Sztokholmie, aby powitać przyszłego pana młodego i pierwszych gości.
W belgijskim poselstwie w Szwecji król Leopold i królowa Astrid z Belgii (wcześniej szwedzka księżniczka, a tym samym kuzynka Ingrid) zorganizowali przyjęcie na cześć pary młodej. 21 marca na pokładzie duńskiego statku przybyli król Christian X i królowa Alexandrine. Kilka tysięcy żołnierzy i zwykłych Szwedów wiwiatowało na cześć duńskich monarchów, kiedy z portu przechodzili do Zamku Królewskiego. Następnego dnia odbyła się uroczysta kolacja i koncert muzyczny dla 800 osób (przede wszystkim członków rodziny królewskiej i dostojników) zorganizowane przez króla Gustafa. 23 maja odbył się drugi bankiet i gala w Królewskiej Operze. Tradycyjnie przy okazji ślubnej gorączki pojawiły się pogłoski o kolejnym królewskim ślubie, tym razem pomiędzy holenderską księżniczką Julianą i księciem Carlem ze Szwecji (kuzynem Ingrid i bratem królowej Astrid i królowej Marthy). Choć królowa Wilhelmina i holenderski rząd uważali szwedzkiego księcia za najlepszego kandydata do ręki przyszłej królowej, sama zainteresowana uznała go za nudnego, a w 1937 roku poślubiła Bernharda Lippe-Bisterfeld.
W dniu 24 maja 1935 roku 100.000 osób zgromadziło się wokół Zamku Królewskiego w Sztokholmie, aby zobaczyć królewski orszak. Ingrid zdecydowała się nie mieć druhny na ślubie zgodnie ze szwedzką tradycją. Miała za to dziewczynki sypiące kwiatami (były nimi córki Marthy żony następcy tronu Norwegii, z pochodzenia szwedzkiej księżniczki) świadkiem Frederika został Gustaf Bernadotte af Wisborg, najstarszy syn hrabiego Folke Bernadotte af Wisborg i jego amerykańskiej żony Estelle. Uroczystość ślubna rozpoczęła się w katedrze w Sztokholmie o godzinie 11:30. Paradoksalnie jedną z głównych cech katedry jest posąg św. Jerzego walczącego ze smokiem, co symbolizuje szwedzką obronę przed agresją średniowiecznych królów Danii. Kościół ozdobiono ostróżką, ulubionymi kwiatami Ingrid. Do ozdobienia świątyni potrzebowało tyle ostróżki, że z Londynu wysłano specjalny samolot wypełniony tymi kwiatami.
Suknia ślubna Ingrid została uszyta z jedwabiu i satynowej krepy. Kreacje wyróżniał niezwykle długi tren i rękawy. Księżniczka nosiła koronkowy welon swojej mamy, którym Margaretha była przykryta po śmierci, nie została jednak z nim pochowana, a welon służy duńskim pannom młodym po dzień dzisiejszy. Na szczycie głowy ułożono koronę z mirtu tradycyjną dla szwedzkich panien młodych oraz prosty naszyjnik z pereł. Do sukni przypięła również specjalną broszkę z motywem margaretki. Jej zrobienie zlecił Frederik w Carlman w Szwecji. Broszka stała się ukochaną biżuterią nie tylko Ingrid, ale również jej córki Margaret. Po dzień dzisiejszy przy okazji różnych wydarzeń na duńskim dworze królewskim panie noszą broszki z motywem margaretki (robi tak chociażby księżniczka Victoria ze Szwecji). Obecna królowa Danii nosiła broszkę swojej mamy na ślubie z księciem Henrikiem i wiele lat późnej otrzymała ją ostatecznie w prezencie od Ingrid. Bukiet ślubny wykonano z długich łodyg lilii, róż, kwiatów śliwki oraz mirtu. Frederik miał na sobie czarny mundur z niebieską szarfą, wraz z kilkoma orderami (m.in. szwedzki order Serafinów, duński order Słonia i duński order Danebrog).
Orszak królewski rozpoczynała kuzynka Ingrid, królowa Astrid z Belgii wraz z mężem, królem Leopoldem. Frederik przybył do kościoła z ojcem, królem Christianem X, a Ingrid do ołtarza prowadził ojciec, książę Gustaf Adolf. Ceremonię ślubną uświetnił występ chóru złożonego ze szwedzkich i fińskich artystów wykonujących nie tylko tradycyjne dla ślubu utwory, ale również pieśni napisane specjalnie dla nowożeńców. Ślub był nadawany przez stację radiowe na całym świecie. Specjalne nabożeństwa w kościołach luterańskich odbyły się również w Stanach Zjednoczonych dla duńskich i szwedzkich emigrantów. Tysiące Szwedów wyszło na Standvägen (główną ulicę Sztokholmu), aby zobaczyć uroczystą paradę i parę młodą w powozie. W ciągu dnia książęca para odwiedziła również grób księżniczki Margarethy, gdzie Ingrid złożyła swoją wiązankę ślubną. Po zakończeniu przyjęcia weselnego nowożeńcy wsiedli na pokład Dannebrog, duński jacht królewski, aby udać się w rejs do Danii. 200.000 Szwedów i Duńczyków żegnało Ingrid i Frederik w sztokholmskim porcie, a zabawa na ulicach miasta trwała do następnego dnia rano.
Szwedzki okręt eskortował nową dziedziną parę książęca również na duńskich wodach. Następnego dnia rano fajerwerki rozświetliły port w Kopenhadze ogłaszając przybycie przyszłego króla i jego małżonki. Pozdrawiając zebranych na ulicach małżonkowie zmierzali w kierunku nowego domu. Wieczorem w Christianborg odbyła się uroczysta kolacja na cześć młodej pary. Po spędzeniu kilku dni na przyjmowaniu oficjalnych gości Ingrid i Frederik udali się na zasłużony miesiąc miodowy, prawdopodobnie na Riwierze Francuskiej. Nieco tydzień po ślubie zanotowano, ze co najmniej jedną osoba na długo nie zapomni tego ślubu, dziedziczna księżniczka Martha z Norwegii w trakcie podróży do Szwecji zachorowała na odrę. Nieszczęśliwe doniesienia z norweskiego dworu nie przeszkodziły w podawaniu informacji na temat prezentów ślubnych. Dziadek Inrid, król Gustaf V podarował wnuczce perłową broszkę pierwotnie należącą do pruskich monarchów i XVII wieczny diament. Książę Gustaf Adolf, ojciec Ingrid, przekazał jedynej córce kilkaset diamentów i innych kamieni szlachetnych. Brytyjki król George V i królowa Mary przesłali w prezencie wisiorek z szafirem. Królowa Alexandrine podarowała synowej rubinową biżuterię (obecnie należącą do dziedzicznej księżnej Mary).
Nadszedł czas na drugą część z serii postów poświęconych królowej Ingrid. Pierwszą część znajdziecie tutaj - KLIK.
Książę Frederik przyszedł na świat 11 marca 1899 roku w Pałacu Sorgenfri w pobliżu Kopenhagi, jako najstarszy syn przyszłego król Christiana X i Alexandrine Meklemburskiej. W chwili narodzin na tronie Danii zasiadał jego pradziadek, Christian IX. Następcą tronu został dopiero 14 maja 1912 roku w chwili śmierci swojego dziadka, Frederika VIII. Jako młody chłopak wstąpił do duńskiej armii i studiował na uniwersytecie w Kopenhadze. Następnie wstąpił do marynarki, gdzie osiągnął stopień kontradmirała i został zdolnym dowódcą. Podobnie jak wieku towarzyszy młody następca tronu wytatuował sobie wówczas na ramieniu kotwicę (późnej miał jeszcze więcej tatuaży - KLIK). Wyrósł na wysokiego (miał ponad sześć stóp wzrostu), ciemnowłosego i nieco poważnego młodego mężczyznę. Przede wszystkim był również dość nieśmiały. Nie krył swojej niechęci do sportu, za to kochał muzykę, do której talent odziedziczył po swojej mamie. Był znakomitym pianistą, zdolnym kompozytorem, a szczególnie lubił być dyrygentem. Jako młody mężczyzna często służył jako dyrygent królewskiej orkiestry. Ponadto tak jak przyszła żona bardzo lubił prowadzić swój samochód i miał jeszcze jedną dość zaskakującą pasję. Fascynował się bowiem koleją i z łatwością zapamiętywał rozkłady kolejowe. Był bardzo dumny z tego dziwnego talentu i podczas przyjęć często schodził na tematy z nią związane, dopytując o czas podróży, czy godziny i przyjazdy pociągów w całej Europie.
![]() |
| Zaręczyny Frederika i Olgii /tumblr |
Na początku lat '20 ubiegłego wieku Frederik miał poślubić swoją kuzynkę, księżną Olgę Grecką, siostrzenicę Konstantinosa I, króla Hellenów, i tym samym siostrę księżnej Kentu, Mariny. Frederik i Olga byli kuzynami drugiego stopnia jako potomkowie króla Christiana IX. 5 marca 1922 roku ogłoszono długo oczekiwane zaręczyny pary, a ślub zaplanowano 27 wrześniu tego samego roku. Data została jednak przesunięta na początek 1923 roku ze względu na remont apartamentu w Pałacu Amalienborg, którym para miała się zająć. Jeśli wierzyć kronikom Olga uważała narzeczonego za nieco zbyt szorstkiego, a kiedy podczas kolacji we dwoje odkręcił sobie jeden ze sztucznych zębów i położył na stole była przerażona. Wkrótce po tym incydencie Olga i Frederik zdecydowali się zerwać zaręczyny, co zostało podane do oficjalnej wiadomości w dniu pierwotnie wybranym na ślub pary. Po tym książę był związany z księżniczką Marthą ze Szwecji i księżniczką Marie-Jose z Belgii. Kawalerski stan księcia bardzo martwił społeczeństwo, które obawiało się, że książę nigdy się nie ożeni i nie założy rodziny.
Według kronik zaręczyny Frederika i Ingrid były planowane wiele lat wcześniej. W 1918 roku, kiedy Ingrid miała zaledwie 8 lat zapowiedziano zaręczyny po raz pierwszy. W 1929 roku ponownie pojawiły się pogłoski o zaręczynach pary. Prawdopodobnie były tylko częścią ślubnej gorączki księżniczki Marthy ze Szwecji i księcia Olafa z Norwegii, których druhną została Ingrid. Przynajmniej jedno źródło spekulowano o ślubie, jako, że Ingrid była jedyną wnuczką króla Gustafa V, a dwóch jej braci zawarło związki morgantyczne i straciło swoje tytuły. W 1934 roku plotki pojawiły się po raz trzeci i ostatni. Jeden z członków szwedzkiego rządu twierdził, że zaręczyny pary zostaną ogłoszone kiedy Ingrid wraz ze swoim tatą oraz Frederikiem wróci z wakacji we Francji. Księżniczka zaprzeczyła temu, z kolei duński książę stwierdził, że również w tym czasie był we Francji. Oficjalne zaręczyny ogłoszono 15 marca 1935 roku w Sztokholmie. Dzień wcześniej książę ruszył w podróż do Szwecji, aby spędzić czas z narzeczoną, która osobiście powitała go na dworcu kolejowym w Sodertelje. Wylewne powitanie przyszłych małżonków odbiło się echem w niemal całej Europie. Książę bowiem pocałował swoją narzeczoną w usta na oczach setek Szwedów i przyszłego teścia, któremu, sądząc po szerokim uśmiechu to nie przeszkadzało.
W kolejnej części prześledzimy królewskie wesele Ingrid i Frederika.
Królowa Ingrid, uwielbiana w Danii monarchini. Obecnie każdy uznaje, że miała naturalny talent do wypełniania jednego z najstarszych zawodów na świecie - bycia królową. Aż do swojej śmierci, w wieku 90 lat, modernizowała najstarszy ród Królewski Europy. W trakcie panowania jej i jej męża Frederika, poparcie dla monarchii w Danii wynosiło 90%.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Social Icons