Pokazywanie postów oznaczonych etykietą slider. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą slider. Pokaż wszystkie posty
Czerwiec jest dla Rodziny Królewskiej najważniejszym miesiącem w roku, Szwecja staje się piękniejsza, co sprawia, że uroczystości na dworze królewskim są jeszcze wspanialsze. Właśnie w tamtym miesiącu przyszło na świat najmłodsze dziecko pary królewskiej.
Punktualnie o 19.05, 10 czerwca 1982 roku, na świat przychodzi dziewczynka. Na miejsce porodu wybrano piękny pałac Drottningholm, z którym będzie mocno związana przez całe swoje życie. Na jej imiona nie trzeba długo czekać, już na kilka dni po porodzie jej tata zwołuje posiedzenie rządu i podaje imiona swojego najmłodszego dziecka, Madeleine Thérèse Amélie Joséphine, księżna Hälsingland i Gästrikland.
W wieku dwóch miesięcy, 31 sierpnia, zostaje ochrzczona w kaplicy Zamku Królewskiego w Sztokholmie. Jej rodzicami chrzestnymi zostają: księżniczka Benedikte z Danii (kuzynka pierwszego stopnia jej taty), Andreas, książę von Sachsen-Coburg-Gotha, , jej dziadek Walther Sommerlath oraz ciotka księżniczka Christina. Jak z rozrzewnieniem wspomina królowa "wtedy pierwszy raz zademonstrowała swoją obecność. Całe szczęście, że Szwedzka Telewizja na moje życzenie wydrukowała przemówienie arcybiskupa, dzięki temu Szwedzi mogli chociaż przeczytać Jego piękne słowa."
Zimą 1983 to był dopiero śnieg i można było miło chodzić, i chodzić, i bawić się z dziećmi w Drottningholm Park. Gdzie można to zrobić na Zamku Królewskim? Oto wtedy Madeleine, po prostu pierwszy raz podniosła się z sanek i zrobiła kroczek. - wspomina dumna mama.
Zimą 1983 to był dopiero śnieg i można było miło chodzić, i chodzić, i bawić się z dziećmi w Drottningholm Park. Gdzie można to zrobić na Zamku Królewskim? Oto wtedy Madeleine, po prostu pierwszy raz podniosła się z sanek i zrobiła kroczek. - wspomina dumna mama.
W wieku jakiś trzech lat, Madeleine zabrała swojego ukochanego misia i postanowiła udać się w swoją pierwszą samodzielną wycieczkę. W Pałacu zapanowało ogromne zamieszanie, jakim cudem, mogła zaginąć księżniczka? Na szczęście pracownicy dworu idący do pracy, spotkali Madeleine idącą polną drogą i zabrali z powrotem do domu.
Księżniczka Victoria wspominała kiedyś inną zabawną historię: Jechaliśmy w wagonie pociągu, Blue Coach. [...] Próbowaliśmy już przez dłuższy czas, oduczyć Madeleine, ssania smoczka, ponieważ zęby zaczynały się psuć, ale Madeleine była uparta. W pomieszczeniu był jakby hak obok okna, Madeleine powiesiła tam smoczek. Nianie zgodziły się nie przypominać o nim, przy wychodzeniu z pociągu. Madeleine w pośpiechu wychodząc zapomniała o smoczku. Nianie skinęły na siebie i również go nie wzięły. Madeleine była oczywiście bardzo niezadowolona. Musiałam spędzić z nią cały wieczór czytając jej bajki. Nigdy nie powiedziałam jej, co zrobiliśmy.
Święta Bożego Narodzenia zawsze były ważnym wydarzeniem dla rodziny. Królewskie dzieci zawsze angażowały się w przygotowania do świąt, ubierając choinkę, pomagając w kuchni, piekąc świąteczne ciasteczka.
O świąteczny nastrój dbała zawsze królowa, dla dzieci przygotowywała rozgrzewające napoje i soki, a dla dorosłych grzane wino z niemieckimi i brazylijskimi przyprawami. Kiedy dzieci były małe rodzina spędzała często czas w Storlien, gdzie jeździła na nartach i cieszyła się śniegiem. Jak wspomina dziennikarz kręcący program o rodzinie królewskiej w zimie 1986 roku: To był fantastyczny dzień, idealny do jazdy na nartach i kręcenia. Księżniczka Victoria i książę Carl Philip z łatwością jeździli na nartach, podczas gdy księżniczka Madeleine miała trochę problemów i przewróciła się kilka razy, wywołując śmiech rodzeństwa. Narciarstwo jest moim ulubionym sportem, ale to było bardzo ciekawe, praca z takimi ludźmi, zachowywaliśmy się tak, jakbyśmy byli rodziną. Żartowaliśmy i rodzina dokuczała sobie na wzajem. (...) Podczas gdy para królewska, Torbjörn i Sven rozmawiali, ja pokazywałem dzieciom moje mikrofony i aparat.
Książę Carl Philip włożył słuchawki i skierował mikrofon w stronę księżniczki Madeleine, która siedziała i nuciła. Księżniczka Victoria siedziała trzymając na kolanach kamerę, przez którą patrzyła. Byli tak szczęśliwi, to rzadkie wydarzenie dla nich. Zachowywali się jak zupełnie normalne dzieci. Pamiętam, jak moja córka Meri była tak samo ciekawa sposobu nagrywania. To wspaniałe te dzieci był jak inne w ich wieku. Ale kiedy usiadłem obok księcia Carla Philipa i wymknęło mi się "do cholery," odwrócił się do mnie i powiedział: "Nie rób tak, to jest brzydkie słowo!" Byli bardzo dobrze wychowani.
W tym okresie Madeleine już od niespełna roku chodziła do przedszkola w Västerled Parish. Starsza siostra okazała się Jej bardzo pomocna, bo gdy jesienią 1989 roku poszła do Smedslättsskolan w Bromma umiała już pisać i czytać. "Gdy poszliśmy do szkoły umieliśmy już pisać i czytać, bo Victoria bawiła się z Nami w szkołę", wspomina księżniczka Madeleine.
Następnie uczęszczała do Carlssons School w Sztokholmie i późnej do Enskilda Gymnasiet również w stolicy. Każde wakacje spędzała z rodziną w Solliden: "Tu możemy się ukryć nie ma dziennikarzy, nie ma zdjęć. To uspokaja Nas wszystkich. Każde z Nas odpoczywa na swój sposób - wspomina Madeleine - wyjazdy na wakacje zawsze Nas cieszyły, kiedy kończyło się pakowanie i docierały tu wyładowane ciężarówki. Najpierw biegliśmy na pole truskawek i zajadaliśmy się dojrzałymi w słońcu owocami, wtedy czuliśmy, że na prawdę jest lato".
W Solliden na śniadanie podawano jajka z kurnika na terenie posiadłości, nie daleko znajduje się sad, w którym obecnie jest więcej warzyw, kiedyś były tam same truskawki "siedzieliśmy tu godzinami, aż Nas rozbolały brzuchy".
Cała rodzina jadała posiłki na łące lub tarasie posiadłości. Cieszyliśmy się kiedy mogliśmy zjeść śniadanie z rodzicami, to było coś wyjątkowego, byliśmy uszczęśliwieni, tata Nas rozśmieszał, uwielbiał żartować. W Solliden to było najważniejsze". -kontynuuje Madeleine.
"Tata jest wesoły, lubił droczyć się z mamą, bardzo często robił kawały. Wieczorem kiedy byliśmy już wykąpani i w piżamach, i mamie udało się nas zapędzić do łóżek, tata wpadał, budził nas i wyciągał na nocną wyprawę. To były wielkie emocje, kiedy w piżamach wsiadaliśmy do samochodu, jechał z nami przez lasy, po górach, nad przepaściami, a my krzyczeliśmy z radości. Tata uwielbia płatać takie figle". Victoria i Madeleine nawet już jako dwudziestoparolatki w lecie mieszkały w stajni. Miały tam dostęp do ulubionych koni z Royal Mews.
W 2001 roku Madeleine skończyła szkołę średnią w Enskilda, po czym w październiku przeniosła się do Londynu, gdzie szlifowała swój angielski. Zamieszkała tam z kilkoma przyjaciółmi w mieszkaniu w Chelsea. Od wielu lat tajemnicą nie było, że chce" żyć jak normalna dziewczyna ". " Zawsze chciałam wyjechać za granicę , aby poznać inną kulturę i próbować nowych rzeczy" powiedziała. Podczas pobytu w Anglii została zaproszona przez Elżbietą II na prywatne spotkanie z Jej wnukiem Williamem. Mówi się, że monarchini chciała wyswatać młodszego Następcę Tronu ze szwedzką księżniczką. Do spotkania doszło, jednak znajomość nie była kontynuowana. Jak twierdzą informatorzy Madeleine chciała w przyszłości prowadzić "normalne" życie, z dala od dworskiej etykiety.
Podczas konferencji w Szwecji powiedziała "Ja naprawdę miałam nadzieję na prywatnym życiu w Londynie, chciałam mieć ciszę i spokój raz na zawsze. Czułam się ścigana. To nie jest zabawne, kiedy ludzie czyhają na Ciebie w drzwiach twojego domu." Księżniczka kocha konie, przez wiele lat była właścicielką kilku. Konie większość czasu spędzały w stajniach Royal Mews, a księżniczka brała nawet udział w showjumping pod nazwiskiem "Anna Svensson". Madeleine poza tym świetnie jeździ na nartach, zresztą tak jak wszyscy Jej najbliżsi. Jest entuzjastą kultury, a zwłaszcza teatru, tańca i sztuki.
Przynajmniej kiedyś, Madeleine była fanką Spice Girls, na których koncercie była razem z tatą w Globe Arena w Sztokholmie. Madeleine jest również wielką fanką Erosa Ramazotti. Poznała go po koncercie w Szwecji w listopadzie 1998 roku. Madde doczekała się także piosenki o sobie, śpiewa ją Lilleman a nosi tytuł "Prinsessan Madeleine". Gdy w 2001 roku skończyła osiemnaście lat powstał Fundusz Stypendialny Jej imienia wspierający prowincję Gävleborg, zawierającą księstwa Hälsingland i Gästrikland. Zachęca i wspiera młodych ludzi do zaangażowania w jazdę konną.
W 2001 r. księżniczka Madeleine rozpowszechniła takie nagrody jak "Pony Rider of the Year with trainer in Gävleborg" i "Gold Rider". Wiosną 2002 roku uczyła się Introduction to Swedish Law (wprowadzenia do szwedzkich ustaw) i studiowała na European Computer Driving Licence. W styczniu 2003 roku rozpoczęła studia na Uniwersytecie w Sztokholmie, na wydziale historii sztuki. Ukończyła dwa semestry, następnie jesienią 2004 roku rozpoczęła kurs etnologii na tej samej uczelni. Madeleine posługuje się płynnie językiem szwedzkim, angielskim i niemieckim oraz w mniejszym stopniu francuskim.
23 stycznia 2006 roku w Bachelor of Arts ukończyła historię sztuki, etnologię i historię współczesną. Rok późnej studiowała już psychologię dziecięcą na Uniwersytecie w Sztokholmie. Księżniczka jest patronką organizacji Min Stora Dag (szwedzki odpowiednik Make-A-Wish Foundation, bardziej znany jako My Big Day, w tłumaczeniu na angielski). Współpracuje również z Europa Nostra, Carl Johan-League i Royal Motorboat Club. W 2006 roku została internowana przez UNICEF na sześć miesięcy do Nowego Jorku i pracowała w dziale Child Protective Services. Od skończenia osiemnastego roku życia bierze udział w wielu uroczystościach, w tym Wręczeniu Nagród Nobla, jeśli tylko jest w Szwecji uczestniczy w obiadach i wizytach państwowych z innymi członkami rodziny królewskiej. Już w dzieciństwie uczestniczyła w Święcie Narodowym i obchodach urodzin swojej siostry.
Od 2002 roku Madeleine spotykała się z prawnikiem Jonas'em Bergström. Na pierwszą randkę para udała się do włoskiej restauracji w eleganckiej dzielnicy Östermalm w Sztokholmie. Chłopak został zaakceptowany przez rodziców i przede wszystkim rodzeństwo księżniczki. W 2008 roku razem z Danielem Westling'iem szybciej opuścił urodziny swojej dziewczyny, na których była również para królewska, aby obejrzeć Mistrzostwa w piłce nożnej, w których brała udział Szwecja. Bardzo często można było zobaczyć Madeleine, Victorię, Jonas'a i Daniela na meczach i wspólnych spacerach. Po ponad siedmiu latach związku para zaręczyła się na Capri na początku czerwca 2009 roku. Przyszłego męża księżniczki łączyły przyjacielskie stosunki z potencjalnym szwagrem, księciem Carlem Philipem. Wychodzili razem na męskie wieczory, oglądali mecze, chodzili razem do klubów. Jednak gdy wyszło na jaw, że Jonas zdradzał Jego siostrę z 21-letnią studentką, był wściekły i na początku nie mógł w to uwierzyć. Jak tłumaczył się narzeczony Madde, to była jednorazowa przygoda. Nawet po upływie kilku lat, książę ma ogromny żal do Jonas'a i zapowiada, że nigdy mu nie wybaczy. Nigdy nie widziałem mojej siostry tak smutnej. Nie mogę zaakceptować, tego co zrobił Jonas. Jak powszechnie wiadomo, panowie unikają się, a Carl często rezygnuje z przyjścia na imprezę gdy dowiaduje się o obecności Jonas'a.
11 sierpnia 2009 roku Madeleine i Jonas ogłosili zaręczyny w letniej rezydencji rodziny w Solliden na Olandii. Pałac ogłosił, że wybrankowi księżniczki po ślubie będą przysługiwać tytuły księcia Hälsingland i Gästrikland. W wywiadzie udzielonym szwedzkiej prasie para królewska nie kryła zadowolenia szczęściem córek, "cieszymy się, że nasze córki znalazły partnerów z którymi chcą iść przez życie". Wesele pierwotnie miało odbyć się w drugiej połowie 2010 r., ale został przełożone ze względu na "wiele uroczystość w jednym okresie czasu", a głównie ślub Victorii w czerwcu. Pomimo plotek o problemach między relacjami narzeczonych, Królowa Silvia stwierdziła w kwietniu 2010 r., że między parą jest "w porządku" i że wszystko jest "w porządku". Jednak media nie przestawały spekulować. Na jaw wyszło, że Jonas pod innym nazwiskiem udał się na wakacje i nawiązał krótki romans z norweska modelką, która jak twierdzi nie wiedziała kim on jest. 24 kwietnia 2010 roku ogłoszono, że ślubu nie będzie, a para zerwała zaręczyny. Jedyną pamiątką po Jonas'ie pozostał Zorro, ukochany pies księżniczki, którego otrzymała od niego w prezencie. Nie długo po zerwaniu, prasa zawrzała po aferze wywołanej na policji przez Jonas'a, ponieważ ten chciał zaprać psa. Po tym incydencie prawnie przyznano Madeleine opiekę nad pupilem. Nie długo potem księżniczka na stałe przeniosła się do Nowego Jorku. Zaczęła tam pracę dla World Childhood Foundation, organizacji założonej przez Jej mamę, wiele lat wcześniej.
Przeprowadzka
i zerwanie zaręczyn stały się świetnym pretekstem do zmian. Zaraz po
wyjeździe za granicę księżniczka zmieniła kolor włosów. Z platynowej
blondynki stała się brunetką. Zmianę tę szwedzkie media przyjęły z
ogromnym zadowoleniem, ich księżniczka nie wyglądała już jak "lalka
Barbie".
![]() |
| Princess Madeleine Facebook |
Szybko zadomowiła się w USA i znalazła wielu przyjaciół, w tym bankiera Christopher'a O'Neilla, któremu spodobała się od samego początku. Jednak najpierw utrzymywali znajomość na przyjacielskiej stopie. Już w 2011 roku prasa poinformowała o nowym chłopaku księżniczki. Prasa dostrzegła kilkakrotnie parę "na mieście" a sąsiedzi nieraz zauważyli Madde, gdy opuszczała Jego mieszkanie w kamienicy East Village. Hiszpański turysta nagrał również video telefonem komórkowym w Central Park Boathouse, który stała się hitem internetu w Jej rodzinnym kraju, widać na nim jak Księżniczka Madeleine pociera czule ramię pana O'Neilla. Przyjaciele finansisty twierdzą "On jest zawsze szczęśliwy, gdy ona jest z nim". 5 czerwca 2011 roku księżniczka reprezentowała Szwecję na otwarciu New Sweden Gallery, w Muzeum Historii Szwedzkiego-amerykańskiej w Filadelfii, w stanie Pensylwania. Niedługo późnej razem zamieszkała w jednym mieszkaniu z Chris'em. W maju 2012 roku Christopher pojawił się na chrzcinach księżniczki Estelle, wtedy już cała Szwecja była pewna, że para królewska zaakceptowała nowego przyjaciela córki. Królowa Silvia przerwała milczenie stwierdzając, że Chris jest "marzeniem każdej teściowej".
W tym czasie Madeleine wiodła spokojne i, co było dla niej najważniejsze, prywatne życie w Nowym Jorku. Każdego ranka opuszczała swoje mieszkanie i spacerkiem szła do biura - siedziby fundacji World Childchood Foundation. To tej organizacji od pięciu lat poświęca masę czasu i serca.
![]() |
| Madeline na nagraniu spotu |
Księżniczka walczy o dobre dzieciństwo dla dzieci na całym świecie, bo jak twierdzi "każdy ma prawo do szczęśliwego dzieciństwa". W ostatnim czasie zaangażowała się w walkę z handlem ludźmi, która obok pomocy dzieciom stała się jej priorytetem w działalności charytatywnej.
![]() |
| Ewa-Marie Rundquist / kungahuset.se |
25 października 2012 r. szwedzki dwór ogłosił zaręczyny Madeleine i Christophera. 23 grudnia została podana data i miejsce ślubu pary, czyli 8 czerwca 2013 r. w kaplicy Zamku Królewskiego w Sztokholmie, ślub pary odbył się zgodnie z planem, tym razem nie pojawiły się żadne "utrudnienia". Panna Młoda wyglądała oszałamiająco w sukni Valentino. Christopher zrezygnował jednak tytułu, ponieważ chciał nadal kontynuować pracę, nie przyjął także szwedzkiego obywatelstwa co jest kolejnym warunkiem otrzymania tytułu.
Zaledwie kilka miesięcy po ślubie pałac poinformował, że księżniczka spodziewa się pierwszego dziecka. Prasa szybko dotarła do informacji, że będzie to dziewczynka. Nie długo później dwór oficjalnie to potwierdził. Córeczka pary przyszła na świat 20 lutego o godzinie 22.41, pięć dni przed terminem. Z tej okazji następnego dnia zorganizowano konferencję prasową w Presbyterian Weill Cornell Medical Center, podczas której Chris ze wzruszeniem opowiadał o przeżyciach i córeczce.
Zaledwie kilka miesięcy po ślubie pałac poinformował, że księżniczka spodziewa się pierwszego dziecka. Prasa szybko dotarła do informacji, że będzie to dziewczynka. Nie długo później dwór oficjalnie to potwierdził. Córeczka pary przyszła na świat 20 lutego o godzinie 22.41, pięć dni przed terminem. Z tej okazji następnego dnia zorganizowano konferencję prasową w Presbyterian Weill Cornell Medical Center, podczas której Chris ze wzruszeniem opowiadał o przeżyciach i córeczce.
-To był niesamowity dzień, niesamowita noc. Długa noc, dużo emocji. Wspomniano także, że dziewczynka ma ciemne włosy i oczy po mamie i jest bardzo silna. Ma dziesięć palców u rąk i dziesięć u nóg. Chris przeciął pępowinę, poród trwał cały dzień bez komplikacji, świeżo upieczony tata podziękował personelowi szpitala za profesjonalną obsługę. Dumny tata przyznał, że ma telefon pełen zdjęć swojej długo oczekiwanej córki:- Myślę, że pamięć jest pełna. Chris był wzorowym ojcem w czasie porodu - mówiła położona - Wielu ludziom trudno jest poradzić sobie ze stresem. Ale on zrobił to wspaniale. Narodziny córki skwitował To największe szczęście jakiego można doświadczyć! Bardzo szybko zaczęto zastanawiać się nad imionami i potencjalnym tytułem dziewczynki. Wreszcie 26 lutego odbyło się spotkanie z rządem, a król podał imiona Leonore Lilian Maria, księżna Gotlandii. Dziewczynka znalazła się w linii sukcesji do tronu i otrzymała tytuł. Jednak wiąże się to z wieloma zobowiązaniami. W przeciągu najbliższych sześciu lat Chris i Madeleine będą musieli na stałe przenieść się w Szwecji. Gdyż jak mówi prawo, aby dzieci księżniczki pozostały w linii sukcesji do tronu i nie straciłu tytułu muszą biegle mówić po szwedzku i ukończyć szwedzką szkołę. Chrzciny dziewczynki odbyły się 8 czerwca 2014 roku w Kaplicy Pałacu Drottningholm.
W piątek, 19 grudnia, tego samego roku szwedzki dwór królewski poinformował, że księżniczka spodziewa się drugiego dziecka, a poród planowany jest na lato 2015 roku. W styczniu rodzina na stałe przeniosła się do Szwecji, jednak jak się szybko okazało, Christopher postanowił kontynuować swoją karierę, dlatego też w kwietniu zamieszkał w Londynie. Madeleine z córeczką oraz z drugim dzieckiem w drodze została w Szwecji. Wreszcie 15 czerwca 2015 roku na świat przyszedł syn pary, książę Nicolas Paul Gustaf. Tak jak i poprzednim razem, dumny tata był obecny przy porodzie, a na narodziny syna zareagował łzami szczęścia. Jak poinformowano w trakcie konferencji, przeciął pępowinę. Noc spędził w szpitalu z żoną i synkiem, a następnego dnia przywiózł do szpitala Leonore, która po raz pierwszy spotkała swojego młodszego braciszka. Opuszczając szpital Chris powiedział z rozbawieniem "myślała, że to lalka".
W piątek, 19 grudnia, tego samego roku szwedzki dwór królewski poinformował, że księżniczka spodziewa się drugiego dziecka, a poród planowany jest na lato 2015 roku. W styczniu rodzina na stałe przeniosła się do Szwecji, jednak jak się szybko okazało, Christopher postanowił kontynuować swoją karierę, dlatego też w kwietniu zamieszkał w Londynie. Madeleine z córeczką oraz z drugim dzieckiem w drodze została w Szwecji. Wreszcie 15 czerwca 2015 roku na świat przyszedł syn pary, książę Nicolas Paul Gustaf. Tak jak i poprzednim razem, dumny tata był obecny przy porodzie, a na narodziny syna zareagował łzami szczęścia. Jak poinformowano w trakcie konferencji, przeciął pępowinę. Noc spędził w szpitalu z żoną i synkiem, a następnego dnia przywiózł do szpitala Leonore, która po raz pierwszy spotkała swojego młodszego braciszka. Opuszczając szpital Chris powiedział z rozbawieniem "myślała, że to lalka".
Księżniczka jest bardzo blisko związana ze swoim rodzeństwem, a także szwagrem, księciem Danielem i szwagierką, księżną Sofią, czemu wyraz dała już nie raz. Po ogłoszeniu zaręczyn ciepło powitała przyszłą żonę brata w rodzinie i na dobre urwała plotki o złych stosunkach między paniami. Na kilka dni przed ich ślubem i w jego dniu ponownie mogliśmy zobaczyć bliskie stosunki łączące rodzinę.
Madeleine okazała się wspaniałą mamą dla dwójki swoich pociech. Jak powszechnie wiadomo szkoliła się na swojej ukochanej siostrzenicy, Estelle. Po jej przyjściu na świat szybko wróciła na kilka tygodni do Sztokholmu, a wścibska prasa niemal codziennie donosiła o wizytach Madeleine w domu siostry i szwagra. Po rodzinnych wakacjach na Olandii rodzina na stałe przeniosła się do Londynu. W października 2015 roku odbyły się chrzciny księcia Nicolasa. Rodzina nadal mieszka w Anglii, jak twierdzą ich dom to mieszanka angielskiej i szwedzkiej kultury i stylu. W kuchni rządzi Christopher, który swojej żony nie dopuszcza do gotowania. Jak żartuje księżniczka, " jestem fatalną panią domu". Weekendy rodzina spędza w czwórkę wybierają się na targ, gdzie kupują świeże warzywa lub do Zoo. Madeleine cały czas uczy dzieci szwedzkiego, z czego korzysta również Christopher.
Madeleine okazała się wspaniałą mamą dla dwójki swoich pociech. Jak powszechnie wiadomo szkoliła się na swojej ukochanej siostrzenicy, Estelle. Po jej przyjściu na świat szybko wróciła na kilka tygodni do Sztokholmu, a wścibska prasa niemal codziennie donosiła o wizytach Madeleine w domu siostry i szwagra. Po rodzinnych wakacjach na Olandii rodzina na stałe przeniosła się do Londynu. W października 2015 roku odbyły się chrzciny księcia Nicolasa. Rodzina nadal mieszka w Anglii, jak twierdzą ich dom to mieszanka angielskiej i szwedzkiej kultury i stylu. W kuchni rządzi Christopher, który swojej żony nie dopuszcza do gotowania. Jak żartuje księżniczka, " jestem fatalną panią domu". Weekendy rodzina spędza w czwórkę wybierają się na targ, gdzie kupują świeże warzywa lub do Zoo. Madeleine cały czas uczy dzieci szwedzkiego, z czego korzysta również Christopher.
Pod koniec lata 2017 roku księżniczka Leonore rozpoczęła edukację przedszkolną w Szwecji, jesienią do przedszkola poszedł także jej młodszy brat. Pod koniec sierpnia księżniczka Madeleine podzieliła się na Facebook'u wspaniałą nowiną "oczekujemy dziecka. Nie możemy się doczekać, kiedy zamiast w czwórkę, będziemy w piątkę". Madeleine podzieliła się informacją o ciąży bardzo szybko, ponieważ media dotarły do informacji o kolejnej ciąży księżniczki. Trzecie dziecko książęcej pary powinno pojawić się na świeci wiosną przyszłego roku.
Aktualizacja: 19 października 2017 r.
Jestem tutaj z najpiękniejszego powodu na świecie, którym jest miłość. Tak długo, jak ona jest silna, ja jestem silna.
"Sofia ma wielkie serce. Jest mądra i ciepła. Ona sprawia, że czuję się komfortowo"
Sofia Kristina Hellqvist urodziła się 6 grudnia 1984 roku w Älvdalen, Dalarna. Jako córka Erika i Marie Hellqvist. Została ochrzczona 26 maja 1985 w Tibble Kirke. Jej siostrami są Lina i Sara. W 1991 roku rodzina przeniosła się z Täby do Alvdalen.

Uczęszczała do szkole podstawowej w Alvdalen Montessori School i Älvdalsvägen School. Jej rodzice postawili na program nauczania z naciskiem na edukację muzyczną. W związku z tym Sofia rozpoczęła naukę na wielu instrumentach, a przede wszystkim gitarze.
![]() |
| kungahuset.se |
![]() |
| kungahuset.se |
Nigdy nie była leniwym dzieckiem, już jako nastolatka pracowała dorywczo najpierw w sklepie sportowym, późnej w fabryce tworzyw sztucznych. Była również zaangażowana w wolontariat i bardzo szybko zaczęła odbywać misje humanitarne m.in. do RPA, Ghany czy Senegalu. W wieku 17 lat po raz pierwszy odwiedziła Republikę Południowej Afryki. "Miałam ze sobą zabawki, książki i długopisy. Wiedziałam, że na dłuższą metę takie wycieczki mi nie wystarczą. Niepokój o ludzi czasami sprawia,że jestem tak sfrustrowana, że mogę eksplodować. To niewiarygodne jak ludzie muszą walczyć o podstawowe warunki do życia i jak niewiele mogą dostać."
Jako młoda dziewczyna z małej miejscowości marzyła o wielkiej karierze i staniu się super gwiazdą. Zaraz po osiemnastych urodzinach opuściła rodzinę i udała się do Sztokholmu by robić karierę. Najpierw zajęła się modelingiem i (raz) za pozowała dla pisma dla panów. W 2005 roku wzięła także udział w programie Paradise Hotel. Zaraz potem udała się do Ameryki. Jeszcze w tym samym roku ukończyła kurs jogi w Nowym Jorku i jako certyfikowany nauczyciel jogi założyła swoje studio na Manhattanie. Rozpoczęła również studia na wydziale rachunkowości, ze szczególnym uwzględnieniem rozwoju biznesu w New York Institute of English i Business.
Po powrocie do Szwecji rozpoczęła naukę na Uniwersytecie w Sztokholmie. Najpierw studiowała globalną etykę, następnie uczyła się na wydziale pedagogiki o pracy z dziećmi i młodzieżą. Po tym przyszła kolej na Konwencje ONZ o prawach dziecka w teorii i praktyce, oraz o podziale płci w Szwecji. Swoją edukację zakończyła kończąc kierunek Stosunków Międzynarodowych.
Dwa lata późnej ziściło się jej największe marzenie. Wraz z przyjaciółką Fridą Vesterberg założyła Project Playgroud.
Największą uwagę, nie koniecznie pozytywną, zwróciła na siebie w 2010 roku, gdy na jaw wyszło, że spotyka się z księciem Carlem Philipem. Spotkaliśmy się na obiedzie. Siedziałem tam z przyjaciółmi, i Sofia weszła ze swoim przyjacielem, który znał moich przyjaciół. To tylko kliknięcie, od razu. Patrzyliśmy na siebie nieśmiało, a niektórzy mówili, że to ten jedyny, albo to i tak się tak skończy, nie mogłam uwierzyć. Zapytał, czy chciałabym iść z nim na gokarty. Prawdopodobnie chciał pokazać swoje umiejętności wyścigowe. Jak późnej powiedział książę Carl Philip, była to miłość od pierwszego wejrzenia. Para błyskawicznie się w sobie zakochała, ale jedno było pewne, Sofia nie nadaje się nawet na przyjaciółkę księcia. W związku z tym postanowiła zmienić swój wizerunek. Wcześniej na przełomie września i października 2009 roku, zanim znajomość z Carlem przerodziła się w coś poważniejszego, wyjechała do Ghany. Pracowała tam przez dwa miesiące jako wolontariuszka, pomagała budować centrum kobiet i pracowała w sierocińcu.
![]() |
| corriere.ir |
Sofia zamieszkała wraz z miejscową rodziną, a po dotarciu na miejsce odebrała ją jej "afrykańska mama". Otrzymała swój pokój, znajdowało się w nim wielkie łóżko, krzesło, które służyło Sofii za szafę, a nawet stolik i półka. Jak opowiadała, "Nie mamy bieżącej wody, więc myję się wodą z wiadra. Mamy za to toaletę, która jest luksusem. Czasami działa, czasami nie.
W sierocińcu pracujemy na pełnych obrotach! Mamy około 20 dzieci, które najbardziej nas potrzebują. Kolejny 20 to dzieci do około 5 roku życia. Możecie sobie wyobrazić, jako czasami jest tutaj chaos. Te dzieci są moimi oczkami w głowie. Ubieramy je, karmimy, zmieniamy pieluchy, myjemy, bawimy się z nimi, przytulamy. Wszystkie te dzieci potrzebują dużo uwagi, staramy się dać im dużo czasu i miłości. "
"Mój budzik dzwoni o 6.30, ale zawsze budzę wcześniej lub przed godziną szóstą rano wstaję razem z innymi domownikami. Zaczynam dzień od umycia się wodą z wiadra, która jest trochę zimna po nocy, ale to dobrze na mnie działa. Coraz bardziej się do tego przyzwyczajam. Zakładam czyste ubrania i związuje włosy w kitkę, żeby dzieci nie mogły ich wyrwać. Zanim nauczyłam się tej sztuczki myślałam, że wrócę do domu z cienkimi włosami. Mój makijaż składa się tylko z kremu ochronnego. Mam małe brudne lusterko w "łazience", ale nawet się nie przeglądam.
Jem śniadanie, a następnie idę pięć minut pieszo do Mampong Babies Home. Zawsze droga zabiera mi trochę czasu, rozmawiamy z sąsiadami, poznaję ich język. Dają nam pracę domową i oczekują od nas, abyśmy byli gotowi następnego dnia.
W sierocińcu zaczynamy dzień od zmiany pieluch (jeśli są. Czasami musimy czekać, aż zostaną wyprane), możemy wtedy się z nimi bawić i nakarmić kaszą. Coraz rzadziej karmimy, butelki. Potem zaczyna się proces kąpieli. Kąpiemy dzieci, nacieramy je tłuszczem i wapnem, i wreszcie zakładamy czyste ubrania i kładziemy do łóżka na drzemkę. To daje nam około trzech godzin przerwy. Wracam do domy, piorę wczorajsze ubrania, oczywiście ręczenie. Rozwieszam je na sznurku do suszenia i mam nadzieję, że nie będzie padać. Jem obiad w głównej wsi, dotarcie tam trwa dwadzieścia minut. Kolejne dwadzieścia powrót. Następnie nadchodzi czas powrotu do sierocińca.
Bawimy się, zmieniamy pieluchy, karmimy, a następnie przebieramy w piżamy i całujemy na dobranoc. Zawsze obdarzają mnie najpiękniejszym uśmiechem zanim wyjdę. Do domy wracam pomiędzy 18.00 a 19.00. Biorę Detoil - środek bakteriobójczy, mieszam go z wodą oczyszczoną i myję się. Jem kolację i staram się wytrzymać do 21.00. Czołgam się pod swoją moskitierę, czytam trochę i idę spać, aby wkrótce obudzić się na nowy dzień w moim życiu." pisała Sofia.
W 2010 roku założyła wraz Fridą Vesterberg, organizację Project Playground, która pomaga dzieciom w trudnej sytuacji i młodym ludziom w Cape Town w Republice Południowej Afryki. W styczniu 2010 roku, prasa poinformowała, że Hellqvist spotyka się z księciem Carlem, w kwietniu następnego roku, para przeniosła się razem do prywatnej posesji na Djurgarden. W sierpniu 2011 roku pałac oficjalnie potwierdził, że książę spotyka się z modelką.
Od 2010 roku, Sofia dzieli swój czas pomiędzy Szwecję a RPA. 'Podopieczni i pracownicy Projektu Placyground są moją rodziną, moimi dziećmi, wypełniają całe moje życie, jestem z tego dumna" - mówi Sofia w programie ”Projekt Playground: En galen dröm”. Projekt Playground jest największą częścią mojego życia, pomijając oczywiście mój związek.
![]() |
| Photo: Project Playground |
Z czasem ludzie zaczęli patrzeć na Nią bardziej przychylnym okiem, jednak nawet teraz ma swoich przeciwników. Faktem jest, że stara się zbudować swój wizerunek na nowo.
"Żyjemy całkiem normalne i prowadzimy zwyczajne życie. Dom, jest naszym oddechem, cenimy go ogromnie. Czasami wydaje się, jakby było to jedyne miejsce na świecie, gdzie możemy po prostu być sami. Kosimy trawę, przenosimy rzeczy, chodzimy na długie spacery i bawimy się z naszym Border Terrierem, Siri", mówi Książę Carl Philip i Sofia - jak to często się zdarza zaczyna jeden z wyroku, a drugi kończy. W domu często rozmawiają także o Playground, jednak Ich życie nie opiera się wyłącznie na pracy. Carl Philip jest dla mnie największym wsparciem. Jak sam przyznaje stara się wspierać swoją dziewczynę, nie tylko w życiu prywatnym, ale także podczas pracy przy Project Playground.
Jest twardą dziewczyną, to co osiągnęliśmy w ciągu trzech lat, można osiągnąć tylko z pomysłem. - przyznaje z dumą książę. Z perspektywy czasu sama przyznaje, że drugi raz tak samo by nie postąpiła. Nie dokonałabym takiego wyboru dzisiaj, to jedyna rzecz, której jest pewna. Trudno mi powiedzieć, że nie żałuję niczego w swoim życiu. Nie sądziłam, że kiedyś będę musiała siedzieć tutaj i bronić moich wyborów w życiu - mówi Sofia - Te zdjęcia to jest taka mała część mojego życia.
Rodzina Carla zaakceptowała Jego dziewczynę. Z biegiem czasu Sofia coraz częściej pojawiała się z rodziną królewską, zawsze z tyłu, ale jednak. Już we wrześniu 2011 roku, Sofia uczestniczyła w spotkaniu UNICEF, na którym był również Daniel. Prasie nie umknęło serdeczne powitanie pary. W maju 2012 roku, uczestniczyła w chrzcinach księżniczki Estelle, towarzyszył Jej Chris O'Neill, który wtedy był jeszcze tylko przyjacielem księżniczki Madeleine. Oboje siedzieli z dala od rodziny królewskiej, jednak był to duży krok do przodku. Sofia była także jedną z pierwszych osób, które małą księżniczkę poznały. Późnej nie zabrakło Jej na zapowiedziach przedślubnych Madeleine i Chrisa, Ich ślubie, koncercie z okazji 70. urodzin królowej, gdzie wspomniała, o tym jak wspaniałą osobą jest królowa oraz o tym, że już na samym początku ciepło powitała ją w rodzinie.
W niedzielę, 2 marca, uczestniczyła w nabożeństwie z okazji narodzin księżniczki Leonore, córeczki Madeleine i Chrisa. Jej obecność wywołała nie małe zamieszanie, mianowicie Sofia siedziała w drugim rzędzie, zaraz za parą królewską, co wydaje się nie do pomyślenia. Najczęściej w drugim rzędzie zasiada najbliższa rodzina króla i królowej oraz ich dzieci, można mieć w tym momencie na myśli siostry króla, których zabrakło w Kaplicy. Etykieta Szwedzkiej Rodziny Królewskiej, nie różni się chyba niczym od etykiety innych rodzin panujących. Prościej mówią, może i Sofia jest oficjalną dziewczyną księcia, może i z nim mieszka, ale nie jest członkinią rodziny, nie ma tytułu, a to wyklucza ją z siedzenia w pierwszym rzędzie na królewskich "przedstawieniach". Sofia swoje życie jako dziewczyny księcia przyrównywała do reality show zdarzają się walki tu i tam, mamy problemy i nie mamy żadnych problemów. Wszystkie te historie, które opisywane są w prasie nie mają miejsca w moim życiu. Widzę moje imię, widzę moje zdjęcie, ale nie mogę identyfikować się z nim. To w RPA jest moja rzeczywistość.
W czerwcu 2013 roku, Sofia i Carl Philip przenieśli się z mieszkania, na ostatnim piętrze w Djurgarden, na parter tego samego budynku. Jak się okazało para zafundowała sobie pieska, Siri, który dzięki temu może w każdej chwili wyjść na powietrze. Od razu prasa stwierdziła, że to przygotowanie do powiększenia rodziny. Carl po narodzinach siostrzenicy powiedział, że chce mieć dzieci, a Sofia całkiem niedawno stwierdziła, że dzieci są jednym z najpiękniejszych rzeczy na świecie i stanowią radość, którą można ledwo opisać.
8 czerwca Sofii nie zabrakło na chrzcinach Leonore, siedziała blisko rodziny, wraz z jednym z najważniejszych gości. Sofia przeszła długą drogę, kostiumy kąpielowe i dresy zamieniła na drogie suknie, a modeling na działalność charytatywną.
27 czerwca 2014 roku dwór poinformował o niespodziewanej konferencji prasowej. Wszyscy byli pewni, że pałac ogłosi zaręczyny księcia Carl Philipa i Sofii Hellqvist. Z niespełna godzinnym opóźnieniem książę pojawił się na dziedzińcu trzymając za rękę swoją partnerkę, na której palcu błyszczał pierścionek.
O 17:12 wszelkie wątpliwości zostały rozwiane.
Marszałek dworu ma dzisiaj przyjemność ogłosić zaręczyny między księciem Carlem Philipa i Sofią Hellqvist.
Jego Królewska Mość, Król, wyraził zgodę, aby Książę Carl Philip zawarł związek małżeński z panną Sofia Hellqvist, zgodnie z przepisami konstytucyjnymi i po uzyskaniu zgody rządu.
Data ślubu nie została jeszcze określona, ale ceremonia odbędzie się latem 2015 roku.
Svante Lindqvist
Marszałek Dworu
"Sofia dzisiaj odpowiedziała tak na pytanie, czy chce spędzić razem ze mną resztę swojego życia. Dziś jest bardzo szczęśliwy dzień dla Sofii i mnie. "
Książę sam przyznał, że oświadczył się tego samego dnia rano. Jak przyznała narzeczona, poranne zaręczyny były dla Niej ogromnym zaskoczeniem.
"Byłam zaskoczona i powiedziałam tak zdecydowanie tak. Czuję się naprawdę dobrze i po prostu dobrze, w końcu stajemy się zespołem.".
Jak podano" Ślub pary jest planowany na lato 2015 roku, Sofia po nim przyjmie tytuł, Jej królewskiej Wysokości, księżnej Värmland."
Przyszła księżna szybko zaczęła wdrażać się w czekające na nią obowiązki. Towarzyszyła swojej przyszłej rodzinie na oficjalnym bankiecie, kilka tygodni późnej wraz z narzeczonym przewodniczyła corocznemu wręczeniu nagród. A w grudniu po raz pierwszy udała się na wręczenie Nagród Nobla.
W kwietniu 2015 roku zaczęła pracę na Zamku Królewskim. Jak mówi królowa Silvia, Sofia ma wiele pomysłów i jest bardzo kreatywna. Już w maju otrzymała swoje własne biuro w Zamku i rozpoczęła pracę na własną rękę, na początku u boku swojej teściowej.
30 kwietnia plotki o złych stosunkach Sofia z przyszłymi szwagierkami na dobre się rozwiały. Wcześniej w prasie pojawiły się zdjęcia Victorii i Sofii z jej wieczoru panieńskiego, na których widać, że obie są sobie bliskie i się przyjaźnią. Więcej mówiło się o konflikcie Sofii z księżniczką Madeleine. Podczas obchodów 69. urodzin króla Karola Gustawa, mogliśmy na dobre pożegnać się z tymi insynuacjami. Panie cały czas gawędziły i śmiały się. Widać, że pary często się odwiedzają, a mała Leonore przepada za swoją ciocią.
13 czerwca 2015 roku Sofia została żoną księcia Carla Philipa, a swoją naturalnością, ciepłem na dobre zaskarbiła sobie sympatię Szwedów. Kiedy powiedziała swojemu mężowi "Ja" - "tak" w kościele dało się słyszeć okrzyki radości i owacje Szwedów zebranych na ulicach Sztokholmu.
Nowa księżna została wspaniale przyjęta przez swoich rodaków, którzy z radością skanowali jej imię podczas przejazdu otwartym powozem ulicami Sztokholmu. Tego dnia księżna udowodniła jak silną jest osobą, dziś już nikt nie ma wątpliwości co do uczuć jakimi dąży swojego męża.
We wrześniu 2015 roku księżna rozpoczęła pierwszy ważny projekt, w ramach Global Child Forum, założonego przez parę królewską. Na początku września udała się do Pretori w Republice Południowej Afryki, gdzie wzięła udział w seminarium Global Child Forum. Zostało ono założone na początku XXI wieku przez parę królewską. Mówi się, że pewnego dnia Sofia przejmie przewodnictwo pary królewskiej nad tym projektem. W swoim przemówieniu Sofia stwierdziła, "jak długo dzieci będą potrzebowały pomocy, tak długo my, będziemy mieli pracę".
15 października 2015 roku dwór królewski ogłosił szczęśliwą nowinę. Księżna spodziewa się pierwszego dziecka, a poród planowany jest na kwiecień 2016 roku. 1 stycznia 2016 roku Sofia przejęła patronat księżniczki Christiny nad Sophiahemmet. Jest to jej pierwszy królewski patronat, a od księżnej oczekuje się dużego zaangażowania, którym przez minione lata odznaczała się starsza siostra jej teścia.
![]() |
| Erika Gerdemark / kungahuset.se |
Wreszcie 19 kwietnia 2016 roku w szpitalu Danderyd w Sztokholmie księżna urodziła zdrowego synka. Chłopiec ważył 3595 gram i mierzył 49 cm. Książę Carl Philip był obecny przy porodzie i przeciął pępowinę. Następnego dnia rodzina książęca opuściła szpital i wróciła do swojego nowego apartamentu przy Pałacu Drottningholm. 21 kwietnia podczas specjalnej konferencji i posiedzenia rządu król ogłosił imiona swojego piątego wnuka, Alexander Erik Hubertus Bertil, książę Södermanland. Jego chrzest odbył się 9 września w Kaplicy Pałacu Drottningholm.
![]() |
| Kate Gabor / kungahuset.se |
Po mimo narodzin synka, księżna nie zrezygnowała z uczestnictwa w urodzinach swojego teścia. 30 kwietnia Sofia pojawiła się na nabożeństwie dziękczynnym oraz na balkonie Zamku Królewskiego. Niespełna rok po narodzinach pierwszego synka dwór ogłosił kolejną radosną nowinę. 31 sierpnia 2018 roku na świat przyszło drugie dziecko książęcej pary, Gabriel Carl Walther, książę Dalarna.
![]() |
| prinsparet instagram |
7 października 2019 roku król Carl Gustaf podjął bezprecedensową decyzję dotyczącą przyszłości piątki z jego wnuków. Zgodnie z rozporządzeniem książęta Alexander i Gabriel, jak i ich przyszłego rodzeństwo i kuzynostwo ze strony księżniczki Madeleine utracili tytuły JKW i przestały być członkami dworu królewskiego. W oficjalnym oświadczeniu małżonkowie stwierdzili, że uważają to za pozytywną decyzję, ponieważ Alexander i Gabriel będą mieli w życiu możliwość do podejmowania wolniejszych wyborów. Zachowają tytuły książęce i tytuły księstwa Södermanland i Dalarna, które cenimy i z których jesteśmy dumni. Nasza rodzina ma silne powiązania z obydwoma prowincjami i podtrzymujemy nasze zaangażowanie. Będziemy nadal koncentrować się na kwestiach bliskich naszym sercom i zaangażowaniu. Będziemy również nadal wspierać króla i Następczynię Tronu - naszą przyszłą głowę państwa - i uczestniczyć w działaniach króla w sposób, jaki sobie życzymy.
Po wybuchu pandemii koronawirusa, wiosną 2020 roku, księżna zdecydowała się odbyć kurs a następnie podjąć pracę wolontariuszki w szpitalu Sophiahemmet w Sztokholmie. Tak jak dziesiątki innych wolontariuszy pomaga w sprzątaniu, przygotowywaniu i serwowaniu posiłków oraz zajmuje się najprostszymi pracami pielęgniarskimi. Późną jesienią 2020 roku zarówno księżna jak i książę otrzymali pozytywny wynik testu na koronawirusa. Po przebyciu choroby małżonkowie wrócili do regularnej pracy, a księżna również do wolontariatu w sztokholmskim szpitalu.
11 grudnia 2020 roku dwór poinformował o trzeciej ciąży księżnej Sofii. Narodziny dziecka planowane są na przełom marca/kwietnia 2021 roku.
Pierwsza publikacja posta: 3.03. 2014, 16:27
Ostatnia aktualizacja: 15.03.2021
Ostatnia aktualizacja: 15.03.2021
Księżniczka Victoria, urodziła się 14 lipca 1977 roku w Karolinska hospital. Reprezentuje ósme pokolenie dynastii Benadotte, zapoczątkowanej przez francuza, Jeana Baptiste'a Bernadotte'a, syna drobnych mieszczan z południowo-zachodnej Francji. Bernadotte został marszałkiem napoleońskim, a późnej ożenił się z Desiree, co bardzo umocniło Jego pozycję. Jako gubernator Hanoweru, zaprzyjaźnił się z grupą wpływowych szwedzkich oficerów, zawarta znajomość okazała się przełomowa w życiu Bernadotte'a. Szwecja potrzebowała silnego władcy, a ten człowiek z wojskową przeszłością wydawał się wręcz predysponowany do roli monarchy. Po śmierci króla Karola XIII, wstąpił na tron i przez dwadzieścia cztery lata panował jako Karol XIV Jan. Małżonce króla, Szwecja nie przypadła do gustu, a Szwedzi zwykli nazywać ją Dezyderią. Minęło ponad dziesięć lat zanim królowa zamieszkała w Szwecji.
Niespełna 300 lat późnej, 14 lipca 1977 roku o 21:45, w szpitalu Karolinska, na świat przyszła dziewczynka, w dniu narodzin mierzyła 50 cm i ważyła 3250 gramów. Księżniczka była pierwszym dzieckiem narodzonym jako panującego monarchy od 160 lat, nikt nie spodziewał się, że tego dnia przyszła na świat kobieta, która pewnego dnia zostanie królową Szwecji.
Im bliżej było do porodu tym więcej wścibskich pismaków i fotoreporterów zbierało się pod zamkiem. Każdy chciał zdobyć zdjęcie królowej opuszczającej zamek i udającej się w drogę do szpitala. Miał to być pierwszy poród poza murami Zamku Królewskiego, decyzje tą motywowano wiekiem przyszłej mamy. Silvia miała wówczas 33 lata i nie chciała niczego ryzykować. Pracownicy dworu długo zastanawiali się jak przechytrzyć prasę. Rozwiązanie okazało się proste, królowa założyła blond perukę i nierozpoznana w towarzystwie mamy pojechała do klinki. Król nie był obecny przy porodzie, dobre wieści otrzymał w swoim biurze na Zamku Królewskim. Na narodziny córki zareagował łzami wzruszenia. Położną odbierającą poród była Maj-Lis Westling. Już wtedy, pojawił się ktoś o nazwisku Westling, kto miał kluczowe znaczenie dla dalszego życia księżniczki. Mała księżniczka już kilka tygodni po urodzeniu odbyła swoje pierwsze spotkanie z prasą, w Solliden, letniej rezydencji rodziny królewskiej na Olandii, wyspie pomiędzy Szwecją i Finlandią. Cała Szwecja zachwycała się małą księżniczką, nikt jednak nie przypuszczał, że 14 lipca narodziła się przyszła królowa.
Jej chrzest odbył się 27 września 1977 r. Zgodnie z tradycją księżniczka otrzymała na chrzcie cztery imiona, Victoria, po swej prababci Victorii Baden, późniejszej królowej Szwecji; Ingrid, po cioci - królowej Danii; Alice - po babci ze strony mamy oraz Desiree po jednej z ciotek ze strony króla. Desiree została też jedną z matek chrzestnych księżniczki, tak jak i królowa Beatrix z Holandii, której zabrakło na ceremonii, na ojców chrzestnych wybrano króla Haralda z Norwegii i Ralf'a Sommerlath'a - najstarszego brata królowej. Mała księżniczka znajdowała się w centrum uwagi, aż do 1979 roku, narodzin swego brata, któremu nadano imiona Carl Philip Edmund Bertil, to on miał zostać w przyszłości królem Szwecji. Jednak prawo równości kobiet było w tamtym czasie ważnym tematem w Szwecji, tak więc 1 stycznia 1980 zgodnie z decyzją parlamentu trzy letnia Victoria została Następczynią Tronu. Szwecja była pierwszym krajem europejskim, które ustanowiło nowe prawo w sukcesji, pozwalające pierwszemu dziecku, bezwzględu na płeć stać się dziedzicem tronu. Tak więc, gdy Victoria obejmie tron będzie trzecią od 300 lat królową Szwecji. Jednak za wprowadzeniem zasady primogenitury opowiedziało się wielu Szwedów, w tym sam król Karol XVI Gustaw, uważając to za złamanie wielowiekowej tradycji.
Mała Victoria dorastała jednak jak każde dziecko w Jej wieku. Była bardzo przywiązana do smoczków, wręcz nie potrafiła się z nimi rozstać. Pewnego dnia gdy spędzała dzień z rodzicami na jachcie, zapytała, czy ryby maja smoczki, na co król i królowa zgodnie odpowiedzieli: "Nie, szkoda nam ryb. Może dasz im swoje smoczki?" Zapytali, mając nadzieję, że pozbędą się problemu. "Oczywiście, odpowiedziałam i wyrzuciłam wszystkie moje smoczki do morza tylko po to by ryby były szczęśliwe" - opowiada księżniczka - wkrótce pożałowałam tego, co zrobiłam. To była katastrofa przed snem. Byłam bardzo zadowolona z tego co zrobiłam i tak zła na moich rodziców, że nie chciałam spać".
W 1981 roku rodzina królewska przeprowadziła się z wielkiego pałacu królewskiego w Sztokholmie do Drottningholm na przedmieściach miasta. Posiadłość wydawała się bardziej atrakcyjna dla młodej rodziny, z trójką dzieci, które od tego czasu mogły spędzać czas w ogromnych ogrodach.
Pewnego razu Victoria wzięła małą torbę swojej mamy. Silvia zapytała czy coś w niej jest i jeśli tak to niech pokaże. Księżniczka pokazała Jej monety, królowa zapytała ile to pieniędzy, wtedy księżniczka zaczęła liczyć: "jeden tatuś, dwaj tatusiowie, trzej tatusiowie..." W 1982 roku królowa urodziła trzecie dziecko, córkę Madeleine Therese Amelie Josephine. W tym samym roku Victoria poszła do przedszkola parafialnego Västerled, gdzie uczęszczała przez kolejne dwa lata.
W sierpniu 1984 Victoria rozpoczęła naukę w szkole w Smedslättsskolan w Bromma (na przedmieściach Sztokholmu), towarzyszyli Jej mama i tata. Księżniczka do nowej sytuacji podeszła dość sceptycznie i cały czas szukała ręki matki. Niestety szkoła nie okazała się dla niej łatwym etapem. Kilka miesięcy po rozpoczęciu nauki specjaliści zdiagnozowali u Niej dysleksję. Victoria musiała w związku z tym poświęcać znacznie więcej czasu nauce, aby dorównać swoim kolegom. "to nie łatwo, kiedy muszę długo skupiać uwagę, czytać i poznawać fakty."
Za to w domu coraz lepiej odnajdywała się w roli starszej siostry. Rodzice bardzo zajęci swoją rolą nie mieli zbyt wiele czasu dla dzieci. "Każde dziecko chce widywać swoich rodziców jak najczęściej, ale w dzieciństwie znakomicie czuliśmy się z nianiami. Rodzice też spędzali z nami dużo czasu, kiedy byli w domu, byli przy nas, a jednak czasem zbyt poważnie traktowałam moją rolę starszej siostry, tak uważa moje rodzeństwo." - wspomina Victoria. "Nasi rodzice bardzo często wyjeżdżali, Victoria, jako najstarsza, nie tylko się Nami opiekowała, była za Nas odpowiedzialna, mieliśmy nianię, ale czuła, że największa odpowiedzialność spada na Nią, była dla Nas bardzo ważna jako starsza siostra. Czasem sobie z tego żartujemy. Kiedy poszłam do szkoły umiałam już czytać, bo kiedy byliśmy mali bawiła się z Nami w szkołę. Dyrygowała Nami, uczyła Nas czytać. Jest bardzo pomysłowa, dlatego była wspaniałą starszą siostrą. Wymyślała świetne zabawy, budowała Nam fantastyczne domki. Robiła dla Nas wszystko" - mówi Madeleine. Para królewska starała się wychować swoje dzieci jak najnormalniej. "Chcieliśmy im dać jednakowe wychowanie i przekazać pewien stosunek do życia. Całą trójkę należy traktować jednakowo, jako rodzice tak traktujemy Nasze dzieci."
Rodzina co roku wakacje spędzała w Solliden i robi to do dziś - "Tu możemy się ukryć nie ma dziennikarzy, nie ma zdjęć. To uspokaja Nas wszystkich. Każde z Nas odpoczywa na swój sposób - wspomina Madeleine - wyjazdy na wakacje zawsze Nas cieszyły, kiedy kończyło się pakowanie i docierały tu wyładowane ciężarówki. Najpierw biegliśmy na pole truskawek i zajadaliśmy się dojrzałymi w słońcu owocami, wtedy czuliśmy, że na prawdę jest lato". W Solliden na śniadanie podawano jajka z kurnika znajdującego się na terenie posiadłości, nie daleko niego znajduje się sad, w którym obecnie jest więcej warzyw, kiedyś były tam same truskawki "siedzieliśmy tu godzinami, aż Nas rozbolały brzuchy". "Dzieci zawsze miały zwierzęta - mówi królowa - jeździły z wszystkimi do Solliden. Mieliśmy szofera, który był gotów wieźć wszystkich domowych pupilów, psy, papugi, króliki, patyczaki, ślimaka też mieliśmy". " Ślimak zjawił się pewnego lata - wspomina król - właściwie ona, miała na imię Johanna, została w lesie". "Wszystkie zwierzęta jechały z nami, podróż trwała długo, bo jechaliśmy bardzo wolno, sześć siedem godzin - kontynuuje królowa - zapytałam szofera jak sobie radzi, a on powiedział, nigdy więcej transportu Zoo do Zooliden". Cała rodzina jadała posiłki na łące lub tarasie posiadłości, "cieszyliśmy się kiedy mogliśmy zjeść śniadanie z rodzicami, to było coś wyjątkowego, byliśmy uszczęśliwieni, tata Nas rozśmieszał, uwielbiał żartować. W Solliden to było najważniejsze". Pewnego razu pomiędzy Victorią i Carlem wybuchła kłótnia o to jak mają nazwać zbudowana przez króla tratwę - płaszczka, jak chciała Victoria, czy rozpłaszczka, jak chciał Jej brat. Dzieci przekrzykiwały się do momentu, aż Victoria stwierdziła, że pełna nazwa będzie brzmieć rozpłaszczka, a w skrócie będą ją nazywać płaszczką."Tata jest wesoły, lubił droczyć się z mamą, bardzo często robił kawały. Wieczorem kiedy byliśmy już wykąpani i w piżamach, i mamie udało się nas zapędzić do łóżek, tata wpadał, budził nas i wyciągał na nocną wyprawę. To były wielkie emocje, kiedy w piżamach wsiadaliśmy do samochodu, jechał z nami przez lasy, po górach, nad przepaściami, a my krzyczeliśmy z radości. Tata uwielbia płatać takie figle". W dniu swoich siódmych urodzin, księżniczka wręczyła swoja pierwszą nagrodę "Sportowca roku", która powstała specjalnie na jej pierwsze urodziny. Z kolei w wieku jedenastu lat, po raz pierwszy odwiedziła Västergotland. Księżniczka miała na sobie tradycyjny strój dla tej części Szwecji i jednego młodego wielbiciela. Był w tym samym wieku i okazał się przytłoczony spotkaniem z Victorią do tego stopnia, że mocno uścisnął księżniczkę. Victoria nie wydawała się zbyt zadowolona z tego powodu.
Księżniczka rozpoczęła także naukę w szkole publicznej Ålstensskolan (Ålstens-School) w Bromma. W wieku trzynastu lat przeniosła się jednak do szkoły prywatnej Enskilda gymnasiet (EG). EG jest bardzo ekskluzywną placówką dla dzieci bogatych rodziców, rok szkolny kosztuje około 60000 SEK. Jednym z powodów, zmiany szkoły była większa liczba zajęć dla uczniów z dysleksją. Victoria miała 14 lat, gdy wzięła udział w swojej pierwszej wizycie państwowej, wtedy norweska para królewska odwiedzała Szwecję. Kolacja odbyła się w Operze i księżniczka przyznała później, że była bardzo zdenerwowana. Niemniej jednak szło dobrze, aż deser pojawił się na stole. Był w kształcie małego łabędzia ze skrzydłami z bezy, w morzu sosu malinowego. Ale beza, która topi się w piecu bywa bardzo ciężka i przykleja się do talerza. Victoria wbiła widelec w bezowe skrzydło i usłyszała «sponk!» .Skrzydło poleciało w górę i znalazło się niczym broszka na białej koszuli Króla Haralda, z odrobiną spływającego sosu malinowego. - wspomina Victoria. - Miałam szczęście, że to był właśnie on, jest najlepszy, tylko uśmiechnął się dyskretnie. Kiedy, księżniczka wbiła widelec w drugie skrzydło król Harald szybko podniósł serwetkę przed twarz.
Gdy Victoria skończyła piętnaście lat, rozpoczęła swoją pracę służbową. Odtąd też, Jej imieniny obchodzi się publicznie. Rodzice zaczęli zabierać ją ze sobą na otwarcia parlamentu, i inne oficjalne spotkania.W tym samym roku księżniczka została potwierdzona (odpowiednik polskiego bierzmowania) w kościele Räpplinge na Olandii. Victoria, która opisuje siebie jako religijną, uczęszczała do obozu, który przygotowuje studentów do potwierdzenia. Jak każde dziecko Victoria pragnęła uwagi i aprobaty rodziców. "Jestem szczęśliwa kiedy są przy mnie" - przyznaje w 2009 roku.
Embed from Getty Images
Trzy lata późnej świętowała osiemnaste urodziny, w związku z czym wygłosiła przemówienie w Rikssalen (Hall w Sztokholmie). Victoria bardzo bała się tego wydarzenia, w końcu Jej wystąpienie miało być transmitowane na całą Szwecję.W grudniu 1995 roku pierwszy raz wzięła udział we wręczeniu Nagród Nobla. W czerwcu następnego roku, zdała egzaminy końcowe, z jedną trójką (z matematyki) oraz dwiema czwórkami (ze szwedzkiego i angielskiego), z reszty przedmiotów dostała najlepsze oceny. W dniu ukończenia szkoły drzwi najlepszych szwedzkich uniwersytetów stały dla Niej otworem, ale Victoria postanowiła zrobić sobie rok przerwy i udała się za granicę. Następnie zapisała się na francuski uniwersytet w Angers, gdzie mieszkała do lata 1997 roku. Wtedy też wróciła do Szwecji, aby poważniej przygotować się do przyszłej roli. Od sierpnia do grudnia 1997 roku pracowała jako stażystka, odebrała w związku z tym praktyki w rządzie, parlamencie i w ONZ w nowym Jorku. Poza tym nie miała wielu obowiązków służbowych. Jednak latem 1997 roku stało się oczywiste, że księżniczka nadmiernie traci na wadze.
Embed from Getty Images
Na początku pochwalono, iż Victoria postanowiła schudnąć, jednak gdy stała się przeraźliwie chuda, prasa zaczęła pisać, że księżniczka cierpi na anoreksję. Już w listopadzie pałac potwierdził, że księżniczka cierpi na na zaburzenia łaknienia i otrzymuje profesjonalną pomoc. Prasa z jeszcze większą zawziętością zaczęła śledzić Victorię. Po latach księżniczka powiedziała "O wszystkim co robiłam decydowali inni, myślałam, że mogę chociaż kontrolować to co jem". W związku z tym para królewska postanowiła wysłać ją drugi raz do Ameryki. Tak więc wraz z Caroline Svedin Stanford, swoją najlepszą przyjaciółką , przeniosła się do Connecticut, gdzie mieszkała w pensjonacie przyjaciół króla. Pobyt miał nie trwać długo, zaledwie jedną dekadę, jednak pewien rodzaj wolności zapewniony w USA, bardzo spodobał się Następczyni Tonu, która mieszkała tam przez kolejne dwa i pół roku.
W tym okresie rozpoczęła studia na słynnym Uniwersytecie Yale, gdzie uczęszczała na różne kursy, m.in. geografię, francuski, historię, nauki polityczne itp. W muzeum sztuki nowoczesnej ukończyła kurs sztuki, a w Brooklyn uczyła się szklarstwa. Oprócz tego przez dwa lata uczęszczała na terapię, aby przezwyciężyć chorobę i spędzała czas ze swoim ówczesnym chłopakiem Danielem Collert. Jak przyznała, w tamtym okresie do rodziców wysyłała przede wszystkim listy, jednak w pisaniu długich wiadomości nie była dobra, dlatego często zastępowała tekst zrobionymi przez siebie obrazkami. W wywiadzie powiedziała, że bardzo lubi malowanie akwarelami, a na studiach ma na to więcej czasu.
1999 - spotkanie ze św. Janem Pawłem II. Podczas "wakacji" w Europie w 1999 roku miała okazję poznać Ojca Świętego.
|
Victoria opuściła USA i wróciła do Szwecji, bardziej pewna siebie i gotowa do kolejnych wyzwań. W grudniu 2000 roku, po trzech latach nieobecności uczestniczyła we wręczeniu Nagród Nobla. W tym samym czasie w wywiadzie przyznała, że Jej przyszły mąż musi mieć poczucie humoru, poza tym "Musi umieć rozwiązać sprawy we właściwy sposób i być pozytywny i szczęśliwy."
W 2001 roku Szwecja otrzymała prezydenturę w UE. To była świetna okazja dla księżniczki, która dzięki temu mogła dowiedzieć się jak działa Unia Europejska.Wiosną 2001 roku odwiedziła również Jordanię, Łotwę i towarzyszyła rodzicom w podróży do Belgii. W tym samym roku zakończyła swój długo-letni związek z Danielem. Choć oficjalnie się o tym nie mówi, przyczyną miała być niewierność chłopaka. Księżniczka bardzo przeżyła opublikowane później zwierzenia, przyjaciółki Colert'a o detalach ich związku. W 2002 Victoria udała się do Etiopii i Ugandy, gdzie niosła pomoc ze szwedzką organizacją SIDA. W 2003 roku przez sześć tygodni pracowała w Berlinie, w biurze szwedzkim Trade Council, a późnej w tej samej placówce w Paryżu. W tym samym roku odbyła trzy-tygodniowy kurs wojskowy. Zostawiła luksusy życia w pałacu i jak inni mieszkała w koszarach. Na zakończenie kursu odbyła się konferencja prasowa, podczas której poinformowano, że księżniczka jest w stanie przebiec kilometr trzymając 15 kilowy worek ciągu 4 minut i 45 sekund. Późnej odbyła wizytę państwową do Niemiec i Jordanii.
Wcześniej w maju 2002 roku media w Szwecji podały, że księżniczka ma nowego chłopaka, którym jest jej osobisty trener, właściciel siłowni w Sztokholmie, Daniel Westling. Victoria trafiła do jego fitness clubu po powrocie z Nowego Jorku. Załamana psychicznie po rozstaniu, osłabiona anoreksją, potrzebowała kogoś, kto przy pomocy odpowiednich ćwiczeń postawi ją na nogi, i tym kimś okazał się Daniel. Nieśmiały trener był dla Victorii „lekiem na całe zło”. I nie chodzi tylko o złamane serce. Osoby z otoczenia rodziny królewskiej mówiły, że przy Danielu księżniczka na dobre zapomniała o chorobie, z którą tak długo walczyła na oczach całego kraju. Ale nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Zbliżyło ich wzajemne zrozumienie, które stopniowo przerodziło się w przyjaźń, a późnej miłość. Jak księżniczka sama przyznała, przez jakiś czas para spotykała się potajemnie na siłowni Westling'a i nikt nie wiedział co ich łączy. Tak się złożyło, że tego samego dnia, kiedy podano informację o Danielu, Następczyni Tronu, miała uczestniczyć w konferencji prasowej na zupełnie inny temat. Była to świetna okazja, do zaprzeczenia pojawiającym się plotkom, tyle, że wcale tego nie zrobiła. Na pytanie o Daniela, odpowiedziała: " Daniel, to mój bardzo dobry przyjaciel, jest mi bardzo bliski". Jak bardzo bliski, przekonano się w lipcu 2002 roku, podczas urodzin Karoliny Kruger w sztokholmskim porcie. Motywem przewodnim były Hawaje.
Daniel i Victoria przyszli razem, jednak ze względu na czatujących paparazzich musieli zachować dyskrecję. Wreszcie po północy, pocałowali się na parkiecie. Następnego dnia zdjęcie pary obiegło całą Szwecję. Tego samego dnia Victoria leciała do Solliden, letniej rezydencji rodziny królewskiej na Olandii, gdzie wraz z bliskimi miała świętować zbliżające się dwudzieste piąte urodziny. Na każdym kroku zauważała swoje zdjęcie z Danielem, jednak to było nic w porównaniu do rozmowy z tatą. Król nie był zachwycony wyborem córki. Jako swojego zięcia wyobrażał sobie kogoś zupełnie innego. Victoria przyznała, że gdy poznała Daniela, bardzo, bardzo go polubiła. Chciała utrzymać znajomość na przyjacielskiej płaszczyźnie, ale nie była w stanie opanować uczucia. Nie tylko król obawiał się wyboru swojej córki, także dworscy urzędnicy i niektórzy przyjaciele księżniczki, podchodzili sceptycznie do chłopaka z prowincji. W prasie zaczęły pojawiać się wzmianki o Westling'u, Jego marnej angielszczyźnie i braku wyrobienia. Sam zresztą pogarszał sytuacje, gdy dziennikarze wyprowadzali go z równowagi, śledząc każdy jego krok. Victoria nie zamierzała jednak zrywać, wręcz przeciwnie starała się przekonać rodzinę i Szwedów do swego wyboru. Księżniczka zabierała Daniela na różne okazje. Westling także zaczął pracować nad swoim wizerunkiem, jeansy zamienił na garnitury szyte na miarę, a małą alfę romeo na lexusa. Szlifował angielski, a z czasem pytanie, "czy młodzi się pobiorą?" zamieniło się w pytanie "kiedy to nastąpi ?". W październiku 2004 roku Victoria udzieliła wywiadu radiowego, który przeprowadził Daniel Klar, na koniec rozmowy, poprosił księżniczkę, aby odpowiadała na krótkie pytania pierwszym skojarzeniem:
Östegötland?
- Historia Saint Birgitta.
Król?
- Ojciec.
Plotki w czasopismach?
- Co myślę .... Powinnam teraz na to odpowiedzieć ? będę musiała tu siedzieć przez dłuższy czas, jeśli to zrobię ... Ale ... niesprawiedliwość.
Imię Daniel?
- Myślę teraz o Tobie ... Nie żartuję! Nie mogę powiedzieć, że myślę o moim Danielu.
W maju 2008 roku Victoria zabrała Westling'a na przyjęcie z okazji czterdziestych urodzin księcia Frederika, ale trudno było szukać jakichkolwiek czułości. W czerwcu poinformowano, że Daniel zamierza wynająć skromną dwudziestometrową kawalerkę w Drottiningholm, królewskiej rezydencji pod Sztokholmem, za nieco ponad 400 funtów miesięcznie. Dwór nalegał jednak, by księżniczka nadal mieszkała w skrzydle Sjoflygen, kilkaset metrów od mieszkania Daniela.
Co roku, 14 lipca, tłumy przybywają do Solliden, aby wraz z księżniczką świętować Jej urodziny i złożyć życzenia. Wszystkich zebranych zawsze wita król Karol XVI Gustaw i daje znak do odśpiewania piosenki dla królewskiej solenizantki. 14 lipca to w Szwecji niemal święto narodowe. W jednym z wywiadów, królowa Silvia wspomina urodziny swojej córki w 2009 roku " W ogrodach było blisko trzy tysiące ludzi, Victoria spacerowała, rozmawiała ze wszystkimi, z dziećmi, rodzicami". "Półtorej godziny - dodaje król - to wymaga wytrwałości. Trzeba mieć siłę, żeby, pełnić obowiązki reprezentacyjne."
Zaręczyny ogłoszono wreszcie 24 lutego 2009 roku. Pierwsze słowa księżniczki brzmią "Nie jestem do tego przyzwyczajona". Zdanie odnosi się oczywiście do blasku fleszy, Daniel dodaje "Ani ja" wtedy na sali rozbrzmiewa śmiech, a napięta atmosfera się rozładowuje. Następnie księżniczka ogłasza zaręczyny: "Daniel i Ja jesteśmy zaręczeni, król i rząd wyrazili zgodę na nasz związek. Planujemy ślub u progu lata 2010 roku." Oświadczyłem się Następczyni Tronu zgodni z tradycją" - wspomina Daniel. Na pytanie, czy zechce powiedzieć jak ? odpowiada "teraz nie powtórzę moich słów, ale jak widać odniosły skutek. To był wspaniały dzień w Drottninholm, słońce świeciło i uklęknąłem na kolano. Byłem oczywiście zdenerwowany i miałem nadzieję na "tak". Ale nie byłem pewien, co chce odpowiedzieć". "A moja odpowiedź była: tak, tak, tak !!" - księżniczka Victoria. Okazało się, że Westling na pozór silny i zdrowy, cierpiał na poważną chorobę nerek. W maju szwedzki dwór poinformował, że Daniel został przyjęty do szpitala, gdzie przeszczepiono mu nerkę, a dawcą był Jego ojciec. O konieczności zabiegu, wiedziano od dawna, a przyczyną była "wrodzona, ale nie dziedziczna dolegliwość powodująca zaburzenia funkcjonowania nerek".
W wywiadzie przed ślubem księżniczka powiedziała "Uwielbiam Jego towarzystwo, lubię spędzać z Nim czas, przy Nim czuje się bezpieczna. Jest rozsądny, mocno stąpa po ziemi, jest bardzo towarzyski, ma przyjazne usposobienie, wielkie poczucie humoru. Jest pełen życia, bardzo mnie to pociąga, dlatego Go pokochałam."
19 czerwca 2010 roku wcześnie rano szczęśliwa Panna Młoda wykrzyknęła "Wychodzę za mąż !!", w tym samym czasie na ulicach Sztokholmu zebrało się co najmniej pół miliona ludzi, wiwatujących i wymachujących flagami. Data ta, nie była wybrana przypadkowo. Tego samego dnia w 1976 roku pobrali się rodzice Victorii, król Karol Gustaw XVI i królowa Sylwia. Sztokholmską katedrę wypełniło blisko tysiąc znamienitych gości. Trzydziestodwuletnia Victoria promieniała szczęściem. Zgodnie z obietnicą podczas ceremonii puściła oczko do swojej chrześnicy, a w tym dniu małej druhny, Catheriny Amalii, holenderskiej Następczyni Tronu, która bardzo denerwowała się przed ceremonią. Cztery lata starszy Daniel, miał łzy w oczach, podczas składania przysięgi, a wszyscy mogli zobaczyć, jak bardzo trzęsły mu się ręce, gdy księżniczka zakładała mu obrączkę na palec. Zgodnie z prośbą Panny Młodej, do (połowy) ołtarza poprowadził Ją ojciec.
Nabożeństwo, nie trwało długo, wszyscy z zachwytem słuchali utworu "When You tell the world you're mine" napisanego specjalnie na tę okazję przez Benny'ego Anderssona.
Następnie państwo młodzi przejechali odkrytą karetą ulicami miasta. Na półwyspie Djurgarden przeszli trzymając się za ręce po niebieskim dywanie na królewską łódź wiosłową "Vasaorden".
Niecałe pół godziny późnej znaleźli się u stóp pałacu. Król i królowa wraz z rodzicami księcia, czekali na parę na jego schodach.
Księżniczka zabrała głos i powiedziała "Dziękuję wam za to, że podarowaliście mi mojego księcia”. Każdy ze zgromadzonych przed pałacem i telewizorami czuł się, jakby mówiła tylko do niego. Komentatorzy nie mieli wątpliwości, że te słowa bardzo osłabią partię antymonarchistyczną.
Wieczorem, podczas przemówienia, książę nazwał swoją żonę, "księżniczką swojego serca" i oświadczył, "Być Twoim mężem, to wielkie szczęście". Daniel wspomniał także, dzień przed wyjazdem księżniczki do Chin, Victoria całą noc pisała. "Kiedy wstałem rano, znalazłem trzydzieści przepięknych listów zaadresowanych do mnie, po jednym na każdy dzień jej nieobecności".
Zdobył się także na żarcik dotyczący swego skromnego pochodzenia. Nawiązał do braci Grimm i opowieści o młodzieńcu, który "może nie był żabą, ale z pewnością nie był księciem" i pewnego dnia spotkał księżniczkę. "Pierwszy pocałunek tego stanu nie zmienił - wywołując śmiech słuchaczy - przemiana młodzieńca nie byłaby możliwa bez wsparcia mądrego króla i królowej, którzy rządzili od wielu lat królestwem. Posiadali mądrość i dojrzałość i mieli dobre serca. Wiedzieli, co było dobre, i prowadzili młodych łagodną ręką, dzieląc się z nimi całym swym bezcennym doświadczeniem".
Następnie para doskonale odtańczyła walca i wraz z innymi gośćmi ruszyła na parkiet. Następnego dnia młodzi wymknęli się na pokład prywatnego odrzutowca, i polecieli na Tahiti, a stamtąd na jedną z wysp Polinezji Francuskiej, gdzie czekał na nich jacht.
| kungahuset.se |
23 lutego 2012 o 4.26 roku na świat przyszła córka Daniela i Victorii. Następnego dnia król Karol Gustaw ogłosił imiona swej wnuczki - Estelle Silvia Eva Mary. 22 maja 2012 roku miały miejsce chrzciny księżniczki. W uroczystości uczestniczyło 400 osób, a poprowadził ją arcybiskup Anders Wejryd. Zgodnie z tradycją szwedzkiej rodziny królewskiej, nazwiska rodziców chrzestnych zostały ujawnione tuż przed ceremonią. Zostali nimi brat księżniczki, Carl Philip, księżna Mary z Danii, książę Haakon z Norwegii, książę Willem-Alexander z Holandii [obecnie król] oraz siostra księcia Daniela, Anna Westling Sonderstrom. W uroczystości wzięli również udział inni członkowie norweskiej, duńskiej i holenderskiej rodziny królewskiej, a także urzędnicy państwowi, na czele z premierem Szwecji Fredrikem Reinfeldtem. Księżniczka Estelle, to pierwsze dziecko w rodzinie królewskiej od 30 lat. Lokalne media wiążą imię Estelle z amerykańską żoną hrabiego Folke Bernadotte'a, który uratował dziesiątki tysięcy Żydów w czasie II wojny światowej, ale został później zamordowany przez żydowskich ekstremistów. Silvia oraz Ewa to imiona obu babć, które również nie pochodzą z królewskich rodzin. Mary to imię jednej z matek chrzestnych - duńskiej księżnej Mary.
![]() |
| Kate Gabor / kungahuset.se |
Następczyni Tronu każdego roku odbywa co najmniej trzy podróże zagraniczne, cały czas się dokształca i na krótko po urodzeniu córeczki rozpoczęła studia zaoczne.
Victoria przyznaje "rola Następczyni Tronu, to moje życie, to nie jest zwykła praca w określonych godzinach, nie ma końca, jest powołaniem. Jestem po to by służyć Szwecji i obywatelom Naszego kraju. Jestem za to bardzo wdzięczna, to powód do wielkiej dumy." W wywiadzie Victoria mówi także, że "rola władcy to stały obowiązek, nie zdefiniowany, ale trzeba się ciągle doskonalić. Nieustannie pojawiają się nowe sprawy, trzeba uczestniczyć w życiu kraju, uczyć się od mamy i taty, korzystać z Ich doświadczenia. To było i jest najważniejsze".
Prywatnie Victoria uwielbia sport, często spaceruje z rodziną, gra w golfa, a wolne wieczory najchętniej spędza przed telewizorem oglądając amerykańskie seriale bądź czytając kryminały Stiega Larssona czy Camilli Lackberg. Jej hobby jest robienie zdjęć, a na fotografiach dokumentuje swoje podróże oraz całkiem prywatne momenty. W 2014 roku wykonała urocze zdjęcia swojej córeczki i chrześnicy, które późnej dwór opublikował na oficjalnej stronie. Świetnie jeździ na nartach i ma nawet licencję nauczyciela, osobiście uczyła jeździć dzieci przyjaciół, a także własną córeczkę. Razem z Danielem uwielbiają hokej na lodzie i koszykówkę, w wolne weekendy można ich spotkać na sali sportowej w Ockelbo, rodzinnej miejscowości księcia. Z kolei w czasie mistrzostw Victoria, jako ambasadorka Tre Kronor, chociaż raz siada na trybunach i obserwuje zmagania Szwedów w hokeju na lodzie.
Niedzielne wieczory Victoria, Daniel i Estelle najczęściej spędzają w Drottningholm na kolacji z parą królewską i resztą rodziny. Jest to rodzinny rytuał, król sam gotuje i serwuje kolacje, rodzina nakrywa do stołu. wszyscy jedzą wspólnie posiłek i opowiadają o minionym tygodniu. Jest to jedna z nielicznych prywatnych chwil rodziny, to właśnie podczas takich wieczorów para królewska poznawała partnerów swoich dzieci i regularnie zapraszała ich na rodzinne kolacje, przy okazji lepiej ich poznając.
Księżniczka pije najchętniej zieloną herbatę, poza tym bardzo lubi Sushi i Pastę, które jada bardzo często. Pewnego razu, podczas oficjalnego wyjścia nierozważnie przyznała, że uwielbia rodzynki. W trakcie wizyty w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w 2008 roku hotel dowiedział się o tym. Tak więc, aby uszczęśliwić królewskiego gościa przygotowano dla niej rodzynki z pistacjami, rodzynki w czekoladowej polewie, rodzynki z marcepanem, rodzynki z marmoladą, reasumując wszędzie czekały na nią rodzynki i tylko rodzynki. Z uprzejmości księżniczka nie jadła ich jednak wiele, częstując nimi towarzyszy podróży (im z kolei nie wypadało odmówić księżniczce), którzy jak zwykła żartować Victoria, chyba już nigdy nie przełkną ani jednego rodzynka.
4 września 2015 roku dwór poinformował, że księżniczka spodziewa się drugiego dziecka. Oświadczenie zelektryzowało szwedzkie media, a przede wszystkim samych Szwedów. Przyszła królowa cieszy się bowiem ogromną sympatią w kraju i od lat zajmuje pierwsze miejsce w ankietach na "ulubionego członka rodziny królewskiej".
2 marca 2016 roku księżniczka urodziła drugie dziecko, tym razem synka, który otrzymał imiona Oscar Carl Olof.
Embed from Getty Images
ostatnia aktualizacja: 8 marca 2016 roku
Subskrybuj:
Posty (Atom)











Social Icons